Posts Tagged ‘Roman Opałka’

Zmarł malarz czasu

6 sierpnia 2011

Dowiedziałem się o śmierci Romana Opałki – wielkiego artysty, któtrego odwaga i unikalna twórczość od dawna mnie fascynowała. Bez dwóch zdań był to jeden z najoryginalniejszych twórców przełomu XX i XXI wieku.
Szukając sposobu na przybliżenie Jego sylwetki, trafiłem na wpis blogowy, który pozwalam sobie przytoczyć.

„Najprościej mówiąc, Roman Opałka maluje czas. Od roku 1965 owładnięty jedną ideą, nieskończenie kontynuuje swój cykl „obrazów liczonych”, który zakończy się dopiero z chwilą jego śmierci. Jego pomysł budzi podziw zarówno żelazną konsekwencją jak i geniuszem swojej prostoty. Artysta od ponad 40 lat każdego dnia przez kilka godzin maluje białą farbą na płótnie kolejne liczby, obecnie sięgające już kilku milionów. Każde płótno jest pokryte o 1% jaśniejszym odcieniem szarości. Pod koniec cyklu artysta ma zamiar malować już białym kolorem na białym tle.
Jednocześnie, podczas malowania artysta nagrywa swój głos odczytujący każdą napisaną liczbę, oraz robi fotografię swojej twarzy, rejestrując jak nieubłaganie niszczy ją czas. Nie przychodzi na myśl żaden inny artysta, który poświęcił całe swoje życie na nic innego, jak tylko zapis upływu swojego życia, w sposób jednocześnie ogromnie podniosły i śmiesznie daremny.

Zebrane w galerii, zawieszone obok siebie, ze stopniowo coraz starszą twarzą artysty patrzącą obojętnie na widza obok każdego płótna zapełnionego malutkimi cyframi, malowidła robią piorunujące wrażenie – oto prawdziwe dzieło życia, trwający już pół wieku rytuał jednego człowieka, niestrudzenie opisującego czas aż do momentu, gdy jego własny czas się skończy.” (koniec cytatu)

Projekt „obrazów liczonych” genialny w swojej prostocie a jednocześnie zuchwały i zadziwiający przyniósł światowe uznanie Romanowi Opałce. Mimo że jego obrazy mogą wydawać się monotonne i antydekoracyjne – są wyjątkowe przez swoje posłanie: za ich kruchą materialnościa kryje się wielka idea artystyczna i czysta refleksja nad przemijaniem.

– To zadanie na całe życie, bo ostatnia liczba, którą kiedyś namaluję, będzie oznaczać kres mego istnienia. Próbuję namalować coś, co nie było jeszcze namalowane. Namalować czas trwania jednej egzystencji – Roman Opałka

http://wyborcza.pl/1,75248,10074309,Zmarl_polski_malarz_Roman_Opalka.html

http://tvn24bis.pl/lifestyle,87/obraz-opalki-sprzedany-za-ponad-2-mln-zl,497932.html