Bestie 2016

Poprzedni wpis zakończyłem konkluzją, którą muszę jeszcze rozwinąć. Nie daje mi spokoju bestiariusz. Dałby mi spokój, gdybym nie wyczytał w nim tak wielu odniesień do polskiej współczesności. Od bestii i tak nie uciekniemy, więc należy przyjrzeć się jej z bliska. Zgodnie z pierwszą zasadą egzorcystów i psychoterapeutów: musisz nazwać diabła, żeby go pokonać.

Pierwsze bestiariusze powstały w czasach starożytnych i pretendowały do roli kompendium wiedzy o historii naturalnej. W średniowieczu do opisów zwierząt i ptaków dodano moralitety, podane w łopatologiczny sposób prawdy o ludzkich postawach.  U ks.Tischnera było tych prawd trzy, w przypadku bestiariusza mamy do czynienia z dwoma prawdami. Jedną stanowi treść bestiariusza złożonego przynajmniej w połowie ze zmyśleń. Drugą prawdę poznajemy wziąwszy  pod lupę intencje autorów i dystrybutorów tej popularnej księgi.

Metoda posługiwania się zwierzętami w celu ukazania cech ludzkich jest stara jak świat. W dalekiej Azji i Persji na długo przed chrześcijaństwem powstawały baśnie i legendy o walecznych tygrysach, tchórzliwych zającach, mądrych lwach i przebiegłych wronach. Bestiariusz to jednak coś więcej niż baśń, to udający zoo-encyklopedię moralitet, wzorcowy przykład tekstu, w którym  pomieszano prawdy empiryczne z ewidentnymi zmyśleniami i fantasmagorią. Zrobiono to w imię propagandy, co zresztą nie powinno dziwić.
Historia ludzkości to historia podporządkowywania jednych grup ludzi przez inne grupy. Czasem odbywało się to przy użyciu oręża, czasem stosowano mniej drastyczne środki, czyli szantaż, przekupstwo, zastraszanie i ogłupianie. Propaganda nie jest wynalazkiem naszych czasów – jest tak stara jak najstarsza religia. Doskonale wiemy, kto w średniowieczu dzierżył władzę i komu zależało na wpajaniu ludziom półprawd a w zasadzie Trzeciej Prawdy z listy ks. Tischnera. Jeśli nawet nie sprzedawano bestiariusza w kościelnych zakrystiach, to oczywiste jest, że bez kościelnej aprobaty żadna księga nie miała szans na masowe rozpowszechnianie.

Wczytując się w treść bestiariusza (patrz poprzedni wpis), widzimy jak na dłoni jedną z metod kształtowania świadomości. Autorzy i wydawcy cynicznie wykorzystywali niewiedzę swoich czytelników, podsycając  w nich strach, poczucie winy oraz rozbudzając fanatyczną wiarę. Współcześni manipulanci te metody z powodzeniem stosują, tym bardziej, że niewiedza, strach i zabobonna wiara nadal są podstawowym składnikiem psychiki wielu ludzi. Łatwo zorientować się,  których ludzi. Statystyki są nieubłagane.

Mimo upływu lat zwierzęca symbolika wcale nie straciła na aktualności. W Polsce przełomu roku 2015 i 2016 to nie Lenin jest wiecznie żywy lecz Bestiariusz! Prym wiedzie grupa wypasionych wilków i hien, które sprawdzonymi metodami starają się ujarzmić znacznie większe stado owiec. A ponieważ nie są to średniowieczne wilki lecz wytrenowane mutanty wyposażone w zdobycze najnowszej techniki, sztuka ogłupiania udaje im się doskonale. Niektóre owce się buntują i na złość wilkom, przechodzą na dietę wegetariańską i przesiadają się na rowery. Wilki, które pedałowania się brzydzą, pozostają wiernymi konsumentami swojskiej padliny podpiekanej w tradycyjnych piecach opalanych węglem sprowadzanym z Rosji.

Wytrenowane wilki nie zjadają owiec, bo są im tak samo potrzebne jak hieny. Natomiast hieny posłuszne wilkom, odnoszą  wielkie sukcesy w sączeniu owcom do głów wywaru z Trzeciej Prawdy Tischnera i w skłócaniu ich z innymi. Rezultat jest taki, że niektóre owce gotowe są bronić wilczej sprawy, bo hieny wmówiły im, że to owcza trawa. Mówiąc krótko,  owce przejęły od wilków system wartości i ale ponieważ bariera biologiczna nie pozwala im przeistoczyć się w wilki pierwszego sortu, zmieniły się w potwory. Agresji w nich więcej, inteligencji mniej, dym idzie uszami. W dawnych bestiariuszach taki drapieżny i hałaśliwy stwór występował pod postacią mantykory lub bazyliszka. Miał wielkość konia, zęby tygrysa, a mózg szerszenia. Obecnie takie okazy można wytropić wśród posłów i wyborców rządzącej partii. Dorównują im tylko akolici z ugrupowania Kukiz.

Bywały już takie przypadki w historii i – jeśli historia będzie trwała – takie przypadki będą. Ciemnota nie byłaby ciemnotą, gdyby nie dała się za nos wodzić. Największe zyski propagandowe przynosi posługiwanie się kłamstwem, a im większe i bezczelniejsze jest to kłamstwo, tym większa jego skuteczność. Prostaczkowie, niepewni własnej wiedzy, nie potrafią kłamstwu zaprzeczyć, trzymają się go jak tratwy ratunkowej. Resztki pojawiających się wątpliwości zagłuszają rozdmuchując kolejne kłamstwa układające się w piramidę, na której nieopatrznie oparli swoje życie. Strach przed upadkiem jest poniekąd zrozumiały…

Nie ma co owijać w bawełnę: Polska zabrnęła w ślepy zaułek. Pozbawiona wiedzy i wyobraźni ciemnota wybrała (lub wyboru zaniechała, co na jedno wychodzi) obecnego prezydenta. Ta sama bujająca w obłokach rzesza frustratów i marzycieli oddała rządy w ręce żałosnych demagogów i niebezpiecznych dyletantów. Grupa która rządzi dzisiaj Polską, okopana w wilczym szańcu partii PIS i nieustannie wspierana przez Kościół, od dawna działa przeciw interesom Polski.

Jedyna nadzieja w tym, że dywizja wegetariańskich rowerów przyjdzie wam na odsiecz. Popatrzcie na zdjęcie, które zrobiłem w jednym z zachodnich miast: tam rowery już prężą muskuły, już stają dęba, żeby zaatakować pisowskie pojmowanie tradycji i patriotyzmu. Na miejscu ministra waszczykoskiego czym prędzej napaliłbym w piecu węglowym a grupom szturmowym macierewicza rozkazałbym rozrzucić na drogach pinezki i rozpylić swojski smog zalatujący bigosem i kartoflami.

Belgia 09 126

Niech was nie zmyli sielski krajobraz belgijskiego miasta:  wiatraki też biorą udział w odzieraniu „prawdziwych” Polaków z godności

windmill in Bruges

Reklamy

Tagi: , ,

Komentarzy 20 to “Bestie 2016”

  1. starszy58 Says:

    No proszę. Waszczykowski nawrócił Ciebie na politykę. Bez wątpienia chłop ma talent.

    • laudate44 Says:

      Nie wiem Starszy, kto ma większy talent: czy on ten ów ktoś, który po kilkudziesięciu dniach pełnienia funkcji ministerialnej przyznał, że nie jest dyplomatą, czy Ty ze swoją zdolnością patrzenia na sprawy z nietypowej perspektywy i w dodatku z ironią.
      Faktem jest, że powyższy wpis nie jest ostatnim wpisem okołopolitycznym. Sorry, takie mamy czasy…

  2. Zenon Says:

    „Polska zabrnęła w ślepy zaułek. Pozbawiona wiedzy i wyobraźni ciemnota wybrała (lub wyboru zaniechała, co na jedno wychodzi) obecnego prezydenta. Ta sama bujająca w obłokach rzesza frustratów i marzycieli oddała rządy w ręce żałosnych demagogów i niebezpiecznych dyletantów” – Czy to aby nie „Trybuna Ludu” z 12.12.1981 r. – artykuł o przedwojennej sanacji?

    • laudate44 Says:

      Nie wiem, czy wiesz, ale historia się powtarza, dlatego jeden opis może pasować do wielu historycznych odsłon. Czepianie się użytego języka jest dosyć głupie, poza tym nie masz racji porównując obie epoki, bo w 1981 nie było w Polsce prezydenta. Nie było też wolnych wyborów, a zastraszeni ludzie swoje frustracje topili w wódce. Dziś odwaga potaniała, można się wydzierać.
      Jednak analogie istnieją: tak jak 35 lat temu, tak teraz Polska znalazła się na bardzo niebezpiecznym zakręcie i znowu dużo w najbliższych latach straci jako państwo, jako wspólnota nie mówiąc o ofiarach jednostkowych. Duża część społeczeństwa została zmanipulowana i oszukana przez nikczemników, dyletantów i pospolitych wariatów. Nie będę szamba nazywał perfumerią. No chyba, że masz zdanie odmienne a prokurator Piotrowski i minister Ziobro jest dla ciebie gwarantem dobrej zmiany i zapowiedzią gospodarczego i naukowego rozkwitu Polski. W takim razie współczuję. Załączam link do całkiem świeżego artykułu o tym, jak wspaniale dzieje się w Polsce: http://wyborcza.pl/1,95892,19425261,socjologowie-do-prof-glinskiego-z-niepokojem-obserwujemy-ostatnie.html#TRNajCzytSST

      • Zenon Says:

        I wice wersal.
        Nie czepiam się języka, bo widzę że język masz Pan aż nadto sprawny. Chodziło mi o znany z lat młodości kontekst rozdzierania szat i rychłego zapewne końca świata spowodowanym przez „nikczemników, dyletantów i pospolitych wariatów”. A tak nawiasem to czy te epitety nie pasują również do poprzedniej ekipy rządzącej – no chyba że nazwiesz ich Waść ludźmi: prawymi, fachowymi i wyjątkowo mądrymi – jeżeli tak to ja również współczuję.

      • laudate44 Says:

        No tak, znowu śpiewka o tym, że w Ameryce Murzynów biją… 🙂
        A tak serio: nie ma w moim tekście ani słowa o zasługach Platformy, tym bardziej PSL-u. Jestem gotów rządy tych partii krytykować, ale do kurwy nędzy miała być dobra zmiana ze strony pisu a jest skłócanie Polski z sąsiadami, szastanie publicznymi pieniędzmi, demolowanie szkolnictwa, zastraszanie urzędników i wojskowych , kneblowanie mediów, rozwalenie Trybunału? Czego jeszcze ci trzeba, żebyś zobaczył, że popierasz mega-szkodników, przez których sam możesz ucierpieć?

      • Zenon Says:

        A kogo jeśli można zapytać Pan popierasz? Coś czuję wiecznie żywy duch Lenina. A nawiasem pisząc to widzę że kultura osobista pomimo sprawnego pióra lekko utyka – pamiętam jak za komuny pałkowy z MO i walił na „ty” pomimo że się nie znaliśmy no i oczywiście zastraszał poprzez rzucanie „kurwami” no i insynuacjami o podejrzanym klasowo elemencie wywrotowym.
        A z tym hasłem o murzynach to jesteś Pan trochę nudny, bo już przecież lekko przechodzone w Pana wydaniu.
        Natomiast już całkiem serio i aby złagodzić nieco temperaturę dyskusji to wyrażam duży szacunek dla Pana za dużą wiedzę i równie dużą umiejętność jej przekazywania w postaci blogu i również dostępnej literatury Pana autorstwa.
        Pozdrawiam i miejmy nadzieję, że koniec świata jutro nie nastąpi a sąsiedzi to lepiej na następne 123 lata niech zostawią nas w spokoju i może lepiej nie prośmy ich o bratnią pomoc bo oni chyba dosyć szybko by jej nam udzielili 🙂
        Mimo wszystko ciekawie się z Panem gaworzyło i mam nadzieje że cdn.

      • laudate44 Says:

        Zenon, zejdź ze mnie. Odpowiedz na pytanie. Wtedy cdn 🙂

      • Zenon Says:

        Ok już schodzę – mam nadzieję że nie śmiertelnie :).
        Tak naprawdę lubię być niezależny ale i najzwyczajniej przekorny, stąd też wrażenie że popieram obecnych słoni w składzie porcelany – poprzednicy mieli więcej wspólnego ze złodziejem, który działa po cichu i „swoje” robi. Wiele poglądów mam podobnych do Pańskich. Ot na przykład edukacje religijną zakończyłem na 2 klasie szkoły podstawowej – czułem już wtedy, że to chyba nie do końca tak jest (gdybym jeszcze teraz wiedział jak jest – to byłoby pięknie).
        Natomiast do skomentowania blogu sprowokował mnie kontekst, którego Pan użył. Zazwyczaj pisze Pan w sposób jakże fascynujący i kulturalny, bo głównie o kulturze przecież – aż tu pojawił się język pełen jadu do tych drugich prostaków niby głupszych. Wtedy podświadomie z tyłu głowy pojawiły się lata 80-te gdzie w podobnym tonie pisało się o tak zwanej ekstremie Solidarności, która to prowadziła Polskę nad przepaść – i lawina ruszyła…
        Natomiast myślę sobie, że jest miejsce (nie „w tym kraju”) a w Polsce i dla tych co jedzą te ziemniaki z bigosem, ale i dla tych co jedzą te sałatki i jeżdżą rowerami – wiem że to naiwne.
        Mam nadzieję, że następne pokolenie uwolni się z tego podziału, ponieważ uważam że nie ma już w Polsce ludzi młodych – głupich i niewykształconych. Ponad to jest internet gdzie jeszcze można zachować niezależność i wolny wybór tego co się czyta lub pisze – tylko proszę nie pisać że PIS jutro zamknie internet :).
        „Nie poddawajmy się ŻADNEJ demagogii, ŻADNEJ presji, ŻADNEJ propagandzie”, obserwujmy, wyciągajmy wnioski, patrzmy im na ręce, protestujmy gdy trzeba ale nie dajmy się jeszcze bardziej skłócić bo jest im to na rękę i na zmianę do końca świata będziemy mieć co 4 lata przekładaniec: raz PIS i Kukiz, raz PO i PO bis czyli Petru – czego sobie i nam wszystkim nie życzę.
        Trochę się tu rozpisałem ale mam nadzieję, że odrobinę zamieszałem Pańskimi szarymi komórkami do których czuję nieukrywaną sympatie.
        Różnijmy się mądrze. Pozdrawiam.

      • laudate44 Says:

        Wyraziłeś dwie nadzieje. Obie złudne. Nadal się różnimy.

  3. guciamal (małgosia) Says:

    Jako ten gorszy sort Polaka będę nadal zwracała się do Ciebie per Ty, skoro zwracałam się tak za rządów poprzedniej nielubianej (delikatnie mówiąc) przez ze mnie ekipy, to za rządów obecnej (nielubianej jeszcze bardziej (bardzo delikatnie mówiąc) tym bardziej. Wiesz, co mnie przeraża, nie tyle, że tak wiele niewykształconych, biednych ludzi uwierzyło w propagandę panującej nam dziś formacji, ale też całkiem spore grono ludzi wykształconych, oczytanych i światłych. I mam o to żal do poprzedniej ekipy, która arogancją i butą do tego się wydatnie przyczyniła. Staram się powstrzymywać od politycznych dyskusji w sferze blogosfery, ale niestety czasami jest to niewykonalne, zwłaszcza, kiedy końca działań naszych nowych bestii nie widać. Kładę się spać mówiąc sobie, iż chyba nic bardziej idiotycznego nie da się wymyślić, a jutro już biedni dostaną swój worek srebrników, a tu pach, jak obuchem w łeb kolejny pomysł.

    • laudate44 Says:

      Małgosiu, cieszy mnie, ze zajrzałaś i zabrałaś głos także pod wpisem o polityce. Nie da się od bestii uciec, dlatego troszkę się tu powymądrzam. Przystąpienie do KOD zobowiązuje 🙂
      Ale obiecuję nie zapomnieć o subtelniejszych, pachnących werniksem albo farbą drukarską zjawiskach, które nam życie słodzą i ubarwiają. 🙂

  4. Tetryk56 Says:

    No i pochyliła się! Niestety jej oddechu nie da się nie poczuć!
    A dyskusja przypomina mi anegdotkę o tym jak w procesie o obronę dobrego imienia Kowalskiego (konkretnie chodziło o publiczne głoszenie że „Kowalski jest głupi”) prawnik pozywającego użył argumentu, że już 150 lat temu odbył się proces w sprawie identycznego pomówienia i sąd orzekł wtedy, że będące przedmiotem sporu zdanie jest nieprawdziwe. Zaprawdę, wielką bywa wiara w moc precedensów!

  5. laudate44 Says:

    Przypuszczam, że piszesz o bestii, która się pochyliła. No tak, ale ona przede wszystkim gryzie, wrzeszczy i pluje – jak to bestia. Dlatego nie kupuję przemycanych tu i ówdzie apeli o „pokojowe współistnienie” z bestią.
    Najpierw trzeba jej wyrwać zęby i powiązać w pasy. Potem się zobaczy. O precedensy nie trudno w tym przypadku. Kilka podobnych historii już przerabialiśmy, nawet jeśli to było daleko i przed naszym urodzeniem – zawsze zło triumfowało na początku, potem dostawało baty. (Pod warunkiem, że nikt nie namawiał do nastawiania drugiego policzka) 🙂

  6. Tetryk56 Says:

    Zawsze trzeba jednak szukać dobrej strony!
    http://wyborcza.pl/10,82983,19407320,teraz-nareszcie-bede-mogl-byc-artysta-niepokornym-jacek-fedorowicz.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza

  7. laudate44 Says:

    Dzięki Tetryku, występ pana Federowicza oglądałem wcześniej. Dziś jednak moją uwagę przykuło coś innego: wyobraź sobie, że te wilki z mojej przypowiastki zupełnie wstydu nie mają: żeby nas jeszcze bardziej zdenerwować, na miejsce spotkania z węgierską watahą wybrały nomen omen „Zieloną Owieczkę”. Innych pensjonatów nie było??? 🙂
    Cytuję z gazety:
    ” Po obiedzie, składającym się z pstrąga, żurku i pączków politycy mieli przenieść się na zamek”

    Gdybym był przedstawicielem ciemnego ludu, umieściłbym na kolejnych 40 forach wyraz swojego oburzenia: „no proszę, nas tu na pół litra nie stać, a ten sobie zajada pstrągi z pączkami!”
    (na tym polega przewaga tej władzy, że ona demagogów i ciemniaków ma po swojej stronie) Przy okazji pozdrowienia dla sympatyków prok. Piotrowicza 🙂

  8. laudate44 Says:

    Zenek, jeśli tu jeszcze zaglądasz, widzę że masz kłopot z określeniem moich poglądów. A to dziecinnie łatwe: mam takie jak autor tego artykułu:
    http://studioopinii.pl/piotr-rachtan-patrzymy-na-was-czyli-zbiorowy-instytut-pamieci-narodowej/

    • Zenon Says:

      To że jesteś Pan przeciwnikiem PIS to zdążyłem zauważyć, ale chodzi mi o określenie kogo jesteś zwolennikiem, bo wydaje mi się że jesteś Pan przeciwnikiem wszystkich co nie przytakują Tobie – co widać po chwalebnych wpisach do Pańskiego bloga
      .A tak na koniec to po prostu spodziewałem się spotkać na blogu Pana Mirka z klimatycznych opowiadań przezeń pisanych (solidarność pokolenia itp. klimaty) a spotkałem inteligentnego i cwanego cynika. Wiem nikt mnie tu nie zapraszał – chociaż wydawało mi się że Pan Mirek tak ale Laudate już nie, więc masz pan o jednego czytelnika (nie tylko bloga) mniej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: