Burza po Brzezińskim

Jest sobota wieczór, od jutra w mediach dominować będzie temat obchodów święta niepodległości a medialna burza wywołana wypowiedzią profesora Brzezińskiego zejdzie na dalszy plan. Ale całkowicie nie ucichnie. Dla porządku, przypomnę, co powiedział Brzeziński:

– Te cią­głe nie­od­po­wie­dzialne bzdury o jakimś zama­chu smo­leń­skim, bez wska­za­nia, kto jest za ten zamach odpo­wie­dzialny, ale suge­ru­jąc, że to jest praw­do­po­dob­nie rząd pol­ski, a może i sowieci, może i razem. To jest coś tak wstręt­nego i szko­dli­wego, że, mam nadzieję, osoby bar­dziej odpo­wie­dzialne w opo­zy­cji rzą­do­wej jakoś ina­czej odniosą się do tego. To jest strasz­nie wredna robota robiona widocz­nie przez parę osób cier­pią­cych na jakieś psy­cho­lo­giczne trud­no­ści, które, być może, z punktu widze­nia ludz­kiego są zro­zu­miałe, ale dla któ­rych nie ma miej­scu w życiu poli­tycz­nym.

Brze­ziń­ski pod­kre­ślił, że wrak Tu-154M cały czas prze­bywa na tery­to­rium Rosji. – Rosji zależy na tym, żeby ta sprawa dzie­liła Pola­ków. Są nie­stety osoby na sce­nie poli­tycz­nej, które świa­do­mie albo pod­świa­do­mie, bo są chore, dzielą spo­łecz­ność i pod­wa­żają wia­ry­god­ność rządu, pań­stwa, spra­wie­dli­wo­ści itd. I to jest wstrętne. (tvn24.pl)

Prawicowe plucie na zasłużonego politologa pominę, bo szkoda słów, ciekawsze wydaje mi się prześledzenie komentarzy polityków i dziennikarzy, którzy wprawdzie sporo różnią się między sobą a łączy ich jedynie to, że pozostają poza wpływem Kaczyńskiego. Mówiąc wprost nie należą (i nie należeli) do sekty pisowskiej. Dlatego są jako tako wiarygodni.

Na słowa Brzezińskiego entuzjastycznie zareagował Tomasz Lis, zauważając, że profesor znany z powściągliwości zdecydował sie na tak radykalne słowa, bo widocznie miarka się przebrała. Redaktor Lis uznał, że nazwanie patologicznej sytuacji po imieniu przez człowieka o międzynarodowym autorytecie doda odwagi innym, tym którzy dotychczas chowali się za poprawnością polityczną. Nie trzeba było długo czekać. Pierwszy przed kamery wyskoczył Palikot, któremu niskie notowania sondażowe od tygodni spedzaja sen z powiek i każą rzucać się na każdą informację jak na szalupe ratunkową. Miotający się Palikot to nic nowego, tym razem pojechał po dwu bandach na raz: oskarżył parlamentarzystów PIS o działanie na szkodę Polski a rząd Tuska o bierność. Nic nowego, tylko ten nagły przypływ odwagi.

Sensownie komentował wypowiedź Brzezińskiego senator Cimoszewicz, przy okazji przyznając amerykańskiemu profesorowi prawo do zajmowania sie sprawami polskimi, bo jak stwierdził ” z dystansu lepiej widać ogólny obraz Polski”. (Również korzystam z tego przyzwolenia) Poparł punkt widzenia Brzezińskiego, dorzucając własną krytykę pod adresem polskich prokuratorów i rządu zwłaszcza za zaniedbania w sferze informowania społeczeństwa o postępach w śledztwie.

Tego samego zdania jest red. Szostkiewicz stwierdzający, że Brzeziński mówi za Tuska. Publicysta ‚Polityki’ domaga sie większej równowagi w traktowaniu obu największych partii, słusznie wskazując, że PIS wyrobił sobie pozycję monopolisty jeśli chodzi o obrażanie innych a jednocześnie reaguje histerycznie na jakąkolwiek krytykę pod własnym adresem.
Bardziej zdecydowanie zareagował red. Passent ciesząc się, że „Zbig” powiedział to, co wszyscy rozsądni ludzie wiedzą, a wielu mówi to publicznie. Ale kiedy mówi to prof. Brzeziński, to te słowa mają dodatkową uwagę.

Tusk natomiast skorzystał z okazji i – jak przewidział Lis – zdobył się na odwagę publicznego powtórzenia tez Brzezińskiego o szkodnictwie PISu podważającego swoim działaniem fundamenty państwa i działającego na rzecz „niepolskich interesów” – obojętnie czy wynika to z cynicznego wyrachowania czy z obłędu prezesa. Dla Tuska dobrze, że takie słowa najpierw padły z ust kogoś starszego i o większym autoryecie, bo nie on zbierze gromy od rodzimych hipokrytów oczekujących od szefa rządu nieustającej spolegliwości i wyrozumiałości dla destrukcyjnych poczynań pis-wyznawców.

Skrótowo ujął tę sytuację Roman Giertych zauważając, że Polacy stali się zakładnikami stanu świadomości jednego człowieka (który teoretycznie może zostać premierem). Dodaje też, że w antyrosyjskim szaleństwie Kaczyńskiego trudno doszukać się logiki.

– To, co dziś robi PiS: wymyśla hel, sztuczną mgłę, trotyl (…), te wszystkie fikcyjne, absurdalne teorie, służy Rosjanom do podziału Polaków, i uniknięcia odpowiedzialności za niezamknięcie lotniska przez kontrolerów i nieprawidłowe naprowadzenie samolotu

Przytaczam ogólnie dostępne wypowiedzi dość wiernie, bardziej z kronikarskiej potrzeby niż z chęci podpierania się dodatkowymi autorytetami. Nie od dziś wiadomo, że nie ważne Co się mówi, ale Kto mówi. Chwała panu Brzezińskiemu, ale w blogosferze od dwu i pół roku pojawiaja się teksty o głównych przyczynach katastrofy smoleńskiej, od dawna rewelacje Macierewicza nazywamy bzdurami a poczynania pisowców – oparte o najlepsze wzory hitlerowskiego ideologa Carla Schmitta – wielokrotnie porównywane były do wywrotowych akcji niemieckich bojówek lat 30-tych. Pojawiały się także sugestie, że Kaczyński jest nieświadomym agentem rosyjskiego wywiadu. Przydał się więc głos potwierdzający liczne, oparte na logice wnioski i przypuszczenia. Nie waham się dołaczyć do „tych ktorzy wiedzieli przed Brzezińskim” – o sekciarskim charakterze PISu pisałem w marcu 2011 roku a refleksje w druga rocznicę katastrofy smoleńską zawarłem tutaj.

W tym całym zamieszaniu wywołanym słowami prof. Brzezińskiego nie może umknąć uwagi to, co było wypunktowywane wielokrotnie w ostatnich miesiącach – gdy PO traciła poparcie: bierność i brak zdecydowania jej przedstawicieli w rządzie i w sejmie. Te cechy są już dla nich znamienne, a gdy kto powie publicznie, że Tusk nie ma jaj – wcale nie wywołuje skandalu. Przywykliśmy do kunktatorstwa, choć jednak nie do końca, bo dla wyborców PO jest ono coraz mniej zrozumiałe i coraz bardziej irytujące. Wielu popada w zrozumiałe zniecierpliwienie i odchodzi od PO. Wszak jedną z obietnic Tuska było dokładne rozliczenie osób odpowiedzialnych za praktyki IV RP.

Uniki i umizgi to najpowszedniejsze gesty w repertuarze zachowań prominentnych przedstawicieli PO. Daruję sobie przykłady, poza Niesiołowskim który zbyt często nadużywał prawa do radykalnych ocen – a przez to, jak Palikot, stał się mało wiarygodny – platformersi boją się jak ognia nazywania po imieniu wybryków prezesa i ludu pisowskiego podpuszczanego przez Kaczyńskiego, Dudę i Rydzyka. Dają im tym samym przyzwolenie na dalsze antypaństwowe harce i otwierają tamę bredniom płynącym z mediów i zalewających mózgi skołowanych, nieświadomych ludzi. Bezpośrednim efektem (bezradnego czy planowego???) milczenia Platformy jest fakt, że prawie 40% społeczeństwa dopuszcza możliwość zamachu. To nie sukces propagandy Kaczyńskiego. To informacyjna klęska rządu i jej obecnego rzecznika Grasia. Chciałbym się dowiedzieć, co powstrzymuje Platformę przed medialnym zmiażdzeniem PISu, (o to teoretycznie nie trudno) oraz przeszkadza złożyć podpis pod gotowym wnioskiem o Trybunał Stanu dla JK i ZZ. Ma Platforma jakiś punkt wspólny z sektą Kaczyńskiego? Dlaczego posłowie PO o wywrotowcach wciąż mówią „koledzy z PISu”?

Warto ‚słuchać’ Internetu – po jakimś czasie tezy z blogosfery poparte autorytetem przebijają się do głównych mediów, które kształtują społeczną świadomość. A ta, jak wiadomo, określa byt.
Nie napiszę: wesołego świętowania dnia 11 Listopada, bo byłoby to szyderstwo. Przynajmniej w tym roku.

Reklamy

komentarzy 17 to “Burza po Brzezińskim”

  1. js Says:

    Dobry wieczór
    W trakcie lektury pana felietonu, nasunęło się mi kilka refleksji i choć rzadko zabieram głos to kilka zdań pozostawię, być może okażą się użyteczne.
    Zaciekawił mnie rozgłos wywołany wypowiedzią prof. Brzezińskiego. Wskazał pan na odległość jako uwarunkowanie ułatwiające rzetelną ocenę, nie przeczę, choć w moim odczuciu nie padło właściwie nic co zaskoczyłby Polaków. Znaczenie miało niewątpliwie to, kto mówi i tu pytam sam siebie: co stało się z naszymi krajowymi autorytetami?
    Jeżeli zaś chodzi o wyeliminowanie politycznego szkodnika to uważam, że słowa i procesy gdyby miały pomóc, pomogłyby już dawno. Potrafię sobie wyobrazić konsekwencje takich ruchów. Proces da J.Kaczyńskiemu rozgłos, a nagany z ekranu ma on w głębokim poważaniu i mieliśmy okazję widzieć na załączonym obrazku z czym muszą liczyć się autorzy myśli niepopularnych w środowisku pis. To bardzo trudna sytuacja. Myślę, że proste radykalne rozwiązania nie są drogą lub… rząd nie sięga po nie, gdyż obawia się właśnie mediów. O ile na Lisa, Wprost, GW czy Politykę można liczyć, to Fakt czy Superekspress nie odpuszczą sobie tak smakowitego kąska.

    Ukłony
    js

    • laudate44 Says:

      Witam nowego gościa na blogu. Staram sie nie trzymać kurczowo wyrażanych opinii, więc tym razem tez w pierwszym odruchu byłem skłonny przyznać panu rację. Oczywiście zgoda, że sytuację Tusk ma trudną i z powodu opozycji, która wykazuje cechy bandyckie oraz z powodu dennego koalicjanta. Ale to nie jest tak, że Tusk ma zupełnie związane ręce. Sam dobiera sobie ministrów itd.
      Ale po kolei: co się stało z krajowymi autorytetami? Zostały oplute i zniszczone! Śmiem twierdzić, że jest to jeden z żelaznych punktów strategii przyjetej przez obóz Kaczyńskiego. „Jak ludzie nikomu nie wierzą (bo wszystkim przypieliśmy łatki agentów i kolaborantów) – to uwierzą nam bo krzyczymy najgłośniej”. Bolszewicka klasyka.
      Norman Davies, gen. Ścibor-Rylski i prof. Bartoszewski od dawna są uznani za najgorszy sort antyPolaka, bo skrytykowali PIS.

      Co do procesów wytoczonych Kaczyńskiemu: można się spierać, czy nastąpiłby efekt odwrotny do zamierzonego. Szkopuł w tym, że PO nigdy tego nie próbowała. Kaczyński już tysiąc razy zmieniał oblicze, co chwila przeczy sam sobie i nadal ma twardy elektorat. Uchodzi za twardziela. Platforma jest natomiast miękka, boi się zdecydowanych ruchów, a im częściej ustępuje krzykactwu tym mocniej utwierdza się w przekonaniu o własnej słabości. Trudno o rzetelną odpowiedź, co by było gdyby JK stanął przed Trybunałem Stanu. Pora na to najwyższa! Wydaje mi się że PO traci ponieważ jest okropnie zachowawcza, nawet tam, gdzie nie musi obawiać się pisowskiego wrzasku o „sprzyjanie lewicy” i „wyprzedaż Polski”.

      PO niewiele robi, bo ma dobra wymówke w postaci pisowskich krzykaczy, ale mogłaby ich łatwo spacyfikować za pomocą konsekwentnej polityki informacyjnej oraz manifestowanego ostracyzmu, na który awanturnicy z PiSu jak najbardziej zasłużyli. Wystarczyłaby prosta, zrozumiała dla większości obywateli reakcja: „obrażacie naszego premiera, podważacie demokratyczny wybór prezydenta – jesteście niegodni byśmy z wami spotykali się w telewizji i radiu.”
      Powie pan, że skutek byłby mizerny albo przeciwskuteczny. Nie wiem. Należałoby się przekonać. Niech te pany zaczną chcieć!
      Pozdrawiam

  2. Stefan Says:

    No i zaczął się już proces demolowania autorytetu prof. Brzezińskiego. Według autorów komentarzy i tzw. komentatorów prof. Brzeziński jest masonem, stetryczałym dziadkiem, ktoremu należy odebrać prawo jazdy i zaopatrzyc w darmowe bilety na komunikację publiczną, Itd. najczęściej pojawia się rzekoma wypowiedź Henry Kissingera, który podobno nazwał go „polical whore”.. Więc jest to oz pewnością efekt pracy jakiegos PiS-owskiego „reaserchera”. W komentarza oczywiście pisze się to bez tłumaczenia i bez dodania, że political”.
    Na razie politycy PiS-u publicznie głoszą, że profesor jest zbyt daleko i jest jednostronnie informowany. Ale jak będzie trzeba, powołają się i na wpisy z „W polityce.pl”. Że taki jest głos ludu. tak jak dzis owołuja się na to, że 36 % Polaków wierzy w zamach, a drugie tyle chce międzynarodowej komisji. To jest tak samo, jak Hitler powoływał się na opinie Niemców urobionych przez jego propagandystów.
    Laudate w replice na wpis „js” ma moim zdaniem rację. Rzad wprawdzie ma w jakims stopniu związane ręce, bo jak tu walczyc z oszołomstwem? Ale nie korzysta z tych narzędzi, jakie ma w dyspozycji. Ma przecież raport Komisji Kalisza z uzasadnionymi wnioskami o postawienie Kaczyńskiego i Ziobry przed Trybunałem Stanu. Wystarczyłoby, żeby obaj mieli przez 10 lat zakaz pełnienia funkcji publicznych. PiS bez Kaczyńskiego pada. Skoro prokuratura zaniedbuje oskarżenia z urzędu lżących legalne wybrane władze państwa, może jako koalicja większościowa doprowadzić do nieprzyjęcia rocznego raportu prokuratora generalnego. Motywując to m.in. owymi zaniechaniami. Tymczasem ma ten raport i nie wiedzieć na co czeka. Ma rzecznika prasowego, ma ministrów, może korzystać z opinii ekspertów, a tymczasem rzecznik po nocy spotyka się z właścicielem gazety i udaje w radio, że jest artykułem w „Rzepie” zaskoczony.
    Niedrażnienie Kaczyńskiego i jego zwolenników czy też elektoratu jest przejawem karygodnej pobłażliwości. Efekt jest taki jak niekaranie herszta jakiejś subkultury w szkole. Pozwala sobie na coraz więcej. W efekcie ktoś zostaje pobity, obrabowany i wzywa się policję.

  3. Onibe Says:

    Brzeziński wychował się i zęby zjadł na realpolitik – on rozumuje w trochę inny sposób niż my. Jego zdaniem jeśli coś ryczy jak osioł i śmierdzi jak osioł, to pewnie jest osłem. Co się zaś z osła robi? Salami. Taka realpolitik to coś, co zawsze wkurzało w działaniach Amerykanów. Ale prawda jest taka, że polityka może być albo ciekawa albo skuteczna. Przez Brzezińskiego przemawia ocena użyteczności zjawisk i aktorów sceny politycznej. Dobrze, gdyby częściej było słychać jego głos.

    • laudate44 Says:

      Byłoby wskazane żeby Tusk wysłał paru swoich polityków na warsztaty do Brzezińskiego 🙂 Bo najwyraźniej się pogubiło towarzystwo. Dwa razy PO dostała władzę „na kredyt” i nie potrafi go spłacić. A jak się nazywa ktoś niewypłacalny? Ech… lepiej przemilczę bo rozdrażnię wiernych zwolenników.

      Nawiązując do Twoich słów, że „polityka może być ciekawa albo skuteczna”. Platforma pod rękę z ludowym koalicjantem prowadzi zdecydowanie ten pierwszy rodzaj polityki. Skuteczność koalicji jest mizerna za to obywateli od miesięcy zżera ciekawość, co oni tam kombinują i jakim cudem ten słaby rząd jeszcze trwa?

      • Onibe Says:

        mnie jeszcze odrobinę wiary w Tuska pozostało. Może dlatego, że nie czytuję gazet i nie oglądam wiadomości w tv, natomiast o gospodarce aż do znudzenia gadam z ludźmi, którzy z grubsza wiedzą co się dzieje (nie chodzi o tych najlepiej zorientowanych, czyli panów spod budki z piwem). Sporo błędów popełnił Tusk, ale jednocześnie bardzo intensywnie działa w obszarach niemedialnych. Jego decyzje bywają kontrowersyjne – weźmy chociaż kwestię płacenia za budowę autostrad – ale zaskakująco trafne – weźmy chociaż realnie powstające autostrady, obwodnice, drogi szybkiego ruchu itd. Bardziej mnie martwi obietnica reformy ustawy o VAT – teoretycznie byłbym jej beneficjentem, ale… moim zdaniem jest trochę nazbyt populistyczna i zawiera długą listę chorób wrodzonych, potencjalnie śmiertelnych.

        bardziej od Tuska ciekawą politykę prowadzi PIS. Im więcej dni pozostają bez władzy, tym mocniej uderzają grabkami i szpadelkiem w ławeczki wokół piaskownicy…

      • laudate44 Says:

        Samego Tuska również mam za gościa inteligentnego i oddanego sprawom, których się podjął. Kiedy premier Tusk przemawia, widać, że ma charyzmę. Polityka zagraniczna tego rządu – nie mam zastrzeżeń.
        Problem zaczyna się, gdy przypomne sobie kogo dobiera sobie do rządu…ech, minister Mucha (ego na poziomie Fotygi), Gowin (powszechnie zwany biskupem), Graś (szkoda gadać…) potem szefowie komisji sejmowych (kiedyś był nim Czuma, facet -porażka, który nie stwierdził nacisków rządu na prokurature za czasów IVRP!) no i tak dalej…
        Niezrozumiałe to wszystko, budzące nieufność i podejrzliwość.
        Gry partyjne ponad interesem społecznym.
        Wczoraj oglądałem w NaTemat.pl rozmowę Moniki Jaruzelskiej z Kamilem Sipowiczem.
        Trochę się Kamil pożalił na zachowawczość Tuska a przy okazji zauważył starą prawidłowość: ludzie odzyskują zdrowy rozsądek, gdy już się znajdą poza polityką!!! Byli pisowcy zaczynają rozsądnie mówić, gdy wyzwolą się od Kaczyńskiego. Very significant!
        Dlatego Tobie nie życze wchodzenia w politykę 🙂
        Pozdrawiam

  4. Zbyniek Says:

    Laudate 44 wiem że by Ci było przykro ale teraz Ciebie to nie dotyczy tak samo jak mnie przeciętnego emeryta.
    Ale ja życzyłbym temu ogłupiałemu polactwu jak pisze Ziemkiewicz aby Kaczyński choć przez cztery lata nim po rządził.
    Niczego bardziej nie pragnę i podzielonemu polactwu nie życzę mnie już dużo na tym świecie nie zostało ale takich igrzysk nie mogę sobie odmówić

    • laudate44 Says:

      Zbyniu, to nie do końca tak, że mnie nie dotyczy!
      Gdyby mnie nie dotyczyło, nie zabierałbym głosu wcale.
      Szlag mnie czasem trafia jak widzę tę nędzę intelektualną posłów na których jednak głosowałem (dysponuje kilkoma głosami, bo rodzina w PL się mnie słucha 🙂 Pomijam już piramidalne bzdury w prawie ( ściganie za 2,8 g marihuany!) – ale nie życze Polsce rządów Kaczyńskiego, Bo to tak jakbym życzył jej katastrofy! Tego życzenia w moim ateistycznym sercu nie ma – niezależnie od święta, bo go zupełnie nie obchodzę.
      Pozdrawiam

    • Tetryk56 Says:

      Zbyńku, kto chce igrzysk, niech je sobie robi na własny rachunek. Ja sobie takich igrzysk nie życzę i płacić za nie nie chcę!

  5. Zbyniek Says:

    Cieszę się że moja prowokacja mi się udała w najczarniejszych snach nie życzę Polsce i Polakom takiego scenariusza.

  6. wiedźma Says:

    Dobry wieczór ! Ja natomiast chciałabym zwrócić uwagę na ostatni sondaż, w którym PIS stracił 9 punktów procentowych i jest 42 dla PO i 30 dla PIS….Zupełne odwrócenie tendencji. To jest niewątpiliwie skutek ostatnich działań prezesa i to mimo trotylu z nitrogliceryną….. Wygląda na to, że skuteczne jest doprowadzanie sytuacji do absurdu.. Długa ta droga, nie powiem…. ale osoby z paranoją bywają niezwykle przekonywujące, co wie każdy psychiatra.
    Zbigniew Brzeziński otworzył drogę do nazywania rzeczy po imieniu… tyle, że za problemy ” psychologiczne” nie można posłać do ciupy, a na przymusowe leczenie zgodę musi wyrazić sąd.
    Nie bardzo pamiętam co jest we wniosku Kalisza ….. i czy to się da obronić przed TK. A jeśli wykreuje się kolejnego męczennika ?
    Zgadzam sie z oceną, ze sławny PR Tuska to zawracanie głowy i nie ma tu żadnej polityki informacyjnej… to jest błąd podstawowy i to się mści.
    Wolałabym żeby Tusk był obecny częściej i nie popełniał błędu polegającego na odnoszeniu głównie sukcesów zagranicznych. To się nijak ma do oceny w kraju.
    Gry partyjne ? ależ to jest zawsze i wszędzie, a dymisja Muchy czy Gowina ? oznaczałoby to, że Tusk naprawdę ulega presji mediów .

    • laudate44 Says:

      Jakich mediów? Czy ja jestem medium? 🙂
      O utracie przez PiS 9 pktów świetnie napisał Lis na swoim portalu.
      Wskazał na pewną prawidłowość: jak Jaro milczy albo udaje mądrego i zatroskanego, to pisowi rośnie, ale jak zapomni o wyuczonej roli i wraca do postaci dr Jeckylla to w try miga dorobek burzy i znowu pisowi spada. Żeby załagodzić klęske wywołaną wynurzeniami Kaczyńskiego o zamachu i mordrstwie 96 osó pani Staniszkis zrobiła z niego kompletnego czubka sugerując, że został speowokowany, że ktos swioadfomie użył artykułu Gmyza, żeby Jaro się odsłonił. On, wielki wódz i przyszłość Narodu!
      Pis-wyznawcy każdy absurd łykną bo taka ich „religijna” natura. Bona fide, jak powiadają, czyli czysta wiara jest najwyższą cnotą, a argumenty to szatański wymysł.
      Poczekamy, co się urodzi w PO po wypowiedzi Brzezińskiego. jedno jest pewne : bardzo im pomógł. Pytanie, na jak długo.
      Pozdrawiam

      • wiedźma Says:

        Laudate, jesteś medium, jak każdy, kto pisze w internecie 🙂 Masz absolutną rację do do reakcji pis-wyznawców i dlatego pisałam o mozliwym wykreowaniu nowego męczennika w przypadku postawienia JK przed TS…. już widzę to święte oburzenie i burzę jaka to wywoła.
        Szczerze ? mam nadzieję, że nie tylko mnie brzydzi do bólu to co się dzieje.w naszej polityce.
        Pozdrawiam cieplutko .

  7. Kanadol Says:

    Laudate,
    Mysle, ze „Zbig” Brzezinski poruszyl lawine. Profesor Kik pieknie „skontrowal” Jarozbawiciela i ferajne, zobacz tu:
    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/410145,profesor-kik-kaczynski-i-macierewicz-powinni-siedziec.html
    Narazie troche emocji z okazji „roznych” modeli uroczystosci 11-listopadowych ale mam nadzieje, ze ta „lawina” niebawem nabierze rozpedu…

    • laudate44 Says:

      Dzięki Kanadolu za link. Ważne uzupełnienie wypowiedzi cytowanych we wpisie. Prof. Kik też zauważa, że w PL nie ma autorytetów zdolnych uspokoić sytuację. Przy tak podzielonej scenie politycznej, przy takim zacietrzewieniu i zakłamaniu prawicy, skąd miałby pochodzić ten autorytet. Oni już wszystkich opluli. Gloryfikuja tylko Jana Olszewskiego, co samo w sobie jest znamienne. I groteskowe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: