Podróży ciąg dalszy

Spodobało mi się co wczoraj napisałem, dlatego dziś pozostanę w tych samych klimatach – może Wam też się spodoba. Podróże nie tylko pozwalają zobaczyć ciekawe rzeczy ale – jesli się podróżuje dostatecznie często – wyostrzają widzenie, czegoś niewątpliwie uczą, lecz nie powiem czego, aby nie popaść w patos. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że aby coś naprawdę zobaczyć, trzeba rozumieć na co się patrzy. Zasada ta namocniej sprawdza się podczas zwiedzania muzeów i przeróżnych „starówek”, ale przydaje się również podczas pobytu w Miejscach Zwyczajnych, które dzięki odrobinie wcześniej nabytej wiedzy stają się Niezwyczajne. Jak na przykład prowincjonalne miasteczka z jednym lub dwoma kościołami wymienianymi w lokalnych przewodnikach, jakimś fragmentem murów obronnych i barokowym pręgierzem na rynku.

Bystrzyca Kłodzka. Bywałem już kiedyś w tym miasteczku, ale nie pamiętam, abym je widział tak wyraźnie jak ostatnio. Może dlatego, że poprzednie wizyty przytrafiły sie dawno temu, gdy – zgodnie z teorią Josifa Brodskiego – byłem na tyle młody, że bardziej ulegałem urokom przyrody i organicznie nie byłem zdolny do zachwytów nad bardziej wymagającą tkanką miasta tworzoną przez stulecia. Traktowałem miasto zaledwie jako przystanek po drodze w Góry Bystrzyckie lub do bajkowego Miedzygórza.

Wystarczyło minione dwadzieścia kilka lat oraz jeden krótki film, żebym posiłkując się pamięcią przyznał przed sobą, że takie miasteczka jak Bystrzyca też potrafią być piękne. Nie jest to piekno banalne jak w jakimś Las Vegas czy Amsterdamie. Tu trzeba być koneserem. Krótki spacer pochyłymi uliczkami, przecięcie rynku skąpanego w porannym słońcu, wizyta w sklepie gdzie właśnie pojawiły się świeże niezwyciężone drożdżówki – wszystko to zapachniało duchem miejsca, wobec którego postanowiłem nie być obojęnym i dać mu szansę na zaistnienie choćby w przestrzeni tak niewielkiej jak moja własna wyobraźnia. To nic, że miasteczko, jak setki i tysiące jemu podobnych, nie grzeszy czystością, nawet nie udaje jakiegoś odpucowanego kurortu, nie pręży się na pokaz przed potencjalnymi turystami. Miasteczko żyje dla siebie, swoim własnym rytmem, dla paru tysięcy mieszkańców stanowi kruche centrum znanego świata, „gdzie słońce wstaje i kędy zapada” a poranny pociąg do Warszawy z przesiadką we Wrocławiu odjeżdża codziennie o 8.43 z jedynego peronu maleńkiej stacji.

Pani w okienku biletowym wydała mi się znajoma.
– Widziałem panią w filmie o Bystrzycy, tym z wierszem Różewicza.
– A idź pan, jak one nas męczyły…
– Ale film jest bardzo piękny.
– No tak, nawet zdobył jakąś nagrodę. I wie pan, potem te dziewczyny co film kręciły przywiozły mi kasetę, ładnie opakowaną, z dedykacją…
– Widzi pani, więc warto było. Bystrzyca teraz jest sławna. Także dzięki pani…
– Oj, żeby jeszcze praca tu była. Bo tu straszne bezrobocie jest, jak tak dalej pójdzie to sama nie wiem. Proszę, bilet i reszta dla pana.

Reklamy

komentarzy 8 to “Podróży ciąg dalszy”

  1. Onibe Says:

    zjeździłem Polskę z lewa na prawo i prawa na lewo. Na ogół bardzo się śpiesząc, z rzadka tylko rozglądając się. Ale mam przed oczami dziesiątki czy setki małych miasteczek, wiosek itd, które w pewnych warunkach stawały się po prostu atrakcyjne. Dziwi mnie polska skłonność do zachwycania się chorwackimi czy włoskimi starymi miastami i jednocześnie totalna impregnacja na fakt, że i w Polsce jest mnóstwo świetnych miejsc do zobaczenia. I bynajmniej nie piszę tego z punktu widzenia oburzonego patrioty, bo wcale nie uważam, że polskie=dobre, ale jako rzekłem: nie rozglądając się napatrzyłem się na mnóstwo piękna w tym prywiślańskim kraju…

    ale Bystrzycy nie kojarzę… może z przejazdu co najwyżej…

    • laudate44 Says:

      Bystrzyca to nie Siena, ale co szkodzi mieć oczy szeroko otwarte także na takiej zapyziałem prowincji.
      Może mnie jest łatwiej dopatrzeć się tam czegoś fajnego, dlatego, że rzadko bywam i że mam wspomnienia.

      PS. Film dostał główną nagrodę w konkursie „Nakręć wiersz” podczas 16. edycji literackiego festiwalu Port Wrocław 2011. Scenariusz i reżyseria: Katarzyna Gondek. Już kiedyś umieszczałem go na blogu.

  2. Eliza Says:

    Smutny troche ten reportaż… Inaczej sobie wyobrażalam Bystrzycę, jako miasto ze szlakow turystycznych…zadbane, ukwiecone, a i ludzie jacyś przygaszeni…
    Pozdrawiam

    • laudate44 Says:

      No właśnie, że nie jest to miasto na szlaku. Najwyżej na trasie PKSu lub pociągu. Trochę jak w piosence Jeremiego Przybory:

      Ni wyżyna, ni nizina,
      Ni krzywizna, ni równina —
      Taka gmina.
      (…)
      Od komina do komina
      Wiater hula, deszcz zacina —
      Taka gmina.
      Taka gmina.
      Ni wyżyna, ni nizina,
      Ni krzywizna, ni równina —
      Taka gmina.
      Spotkasz chłopa — gęba sina,
      Oj, nie wraca ci on z kina–
      Taka gmina.
      Miast kobiety, śpiewu, wina
      Wóda, czkawka, Gwiżdż Janina —
      Taka gmina.
      (…)
      Płacze dzieciak, wyje psina,
      Gdzieś ktoś kogoś czymś zarzyna —
      Taka gmina.
      Czy to skutek, czy przyczyna —
      Taka gmina?
      Tylko urżnąć się na chrzcinach
      l wziąć zwiać do Wołomina —

      • Eva70 Says:

        Już nie ma gdzie zwiać, bo w Wołominie rządzi PiS, czego p. Przybora nie mógł przewidzieć. Pozdrawiam wszystkich.

      • laudate44 Says:

        🙂
        Nasza Eva zawsze czujna i błyskotliwa! 🙂

  3. wiedźma Says:

    Bardzo dużo się zmieniło przez te 23 lata, a do zrobienia jest jeszcze więcej…. Całe szczęście, że mimo wszelkich, często słusznych pretensji, jakoś sobie radzimy. Piszesz o sprawach niemodnych,…. jak można ożywić te miasteczka, znaleźć sposób na pracę i życie ? Nie wiem…. ale nie tracę nadziei.
    Baumann błyskotliwie zauważył, że mamy wzrost PKB, bo rząd sie mało wtrąca… może o to właśnie idzie? 🙂

  4. Polskie wojaże 3 | Laudate Says:

    […] “nad bystrą rzeką miasteczko, jak kolorowe schody” (to Różewicz). href=”https://laudate44.wordpress.com/2012/04/09/podrozy-ciag-dalszy/”>Pisałem o Bystrzycy ponad rok temu. Teraz jej dodatkową atrakcją będą średniowieczne baszty i […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: