Niebiańskie wizje, ludzkie uczucia

Zgodnie z zapowiedzią porzucam opisywanie losów kolejnych papieży i wracam do wieku XIV, do momentu, gdy kończyło się średniowiecze zwane czasami „epoką wypraw krzyżowych”. W odniesieniu do sztuki powstałej przed XV wiekiem używa się nazwy gotyk, choć jest to nieprecyzyjne, bo termin gotyk pojawił się dopiero w XVI wieku i to jako określenie negatywne, a jego autorem był malarz i kronikarz Giorgio Vasari.

Przyznam, że faza przechodzenia średniowiecza w renesans jest dla mnie bardziej fascynująca niż tzw. renesans dojrzały. Był to niewątpliwy przełom i podziwiając największe dzieła tej epoki, nie umiem pozbyć się ciekawości, jak to się stało, że surowy, ascetyczny styl średniowiecza ustąpił krańcowo odmiennemu renesansowi.

Wiemy, że był to proces płynny, skłądało się nań wiele czynników i nie sposób tutaj wymienić je wszystkie. Przeobrażenia w obrębie sztuki i architektury następowały równolegle z rozwojem gospodarczym i powolnymi zmianami świadomości społecznej. Czasem zmiana estetyki dyktowana była rozwojem techniki, jak to było w przypadku katedry florenckiej, której budowę rozpoczęto wg założeń gotyckich a zakończono po 125 latach, kiedy Brunelleschi przykrył ją kopułą będącą wzorcowym przykładem architektury renesansowej.

Zestawiając malarstwo ścienne mistrzów średniowiecza i renesansu łatwo dostrzeżemy różnice: wpływy bizantyjskie ustąpiły antycznym, dostojne i kanciaste postaci świętych, aniołów zaokrągliły się. Madonny płaskie, jak wycięte z papieru zmieniły się w pełnokrwiste kobiety pełne uczuć macierzyńskich, ich twarze zyskały rys indywidualny.


„Pocałunek Judasza” – Giotto, kościół Scrovegni, Padwa

Obrazy przedstawiające  Madonnę, Jezusa i orszaki świętych miały oddziaływać na emocje wiernych, utrwalać w nich przekonanie o istnieniu „tamtego świata”. Sceny z ołtarzy i malowideł ściennych rozgrywały się w przestrzeni metafizycznej i poza ziemskim czasem. Obrazom wprawdzie potrzebna była jakaś estetyka, zachowywano zasady kompozycji, artyści musieli dysponować kunsztem, ale tylko na tyle, by ich dzieła wielbiły rzeczywistość niebiańską i boską lecz w żadnym wypadku ziemską i ludzką.

Malarzy tego przełomowego okresu nazwano prymitywistami choć w gruncie rzeczy byli godnymi szacunku pionierami. Ktoś z nich jako pierwszy namalował ptaszka lub realistyczną gałązkę; ktoś pokazał porę roku lub porę dnia; ktoś inny nie zawahał się pokazać elementów nakrycia stołu z przyrządzonym posiłkiem i wreszcie ktoś w tle za malowaną postacią, niekoniecznie świętej lub zstępującej z Nieba, umieścił realistyczny krajobraz. To były małe kroczki, które wyznaczały kierunek dalszego rozwoju. Z dorobku Masaccia i Giotta korzystał później Boticelli, Michał Anioł i Rafael. Następcy mieli jednak o tyle łatwiej, że wolno im było sięgać do pogańskiego antyku, potrafili śmielej pokazywać wszystko to, co dotyczyło Człowieka.


Masaccio – fresk z kaplicy Brancaccich w kościele Santa Maria Carmina, Florencja

Nie odchodzili od tematyki religijnej, ale snując malarskie opowieści o Jezusie i Maryi mogli przełamywać konwenanse, odważniej traktować kompozycję, odkrywać znaczenie światłocienia i perspektywy. Mogli – bez obaw że zginą na stosie – koncentrować się na wcześniej zaniedbywanej kondycji człowieka. Pokazali widzom, że ciało ludzkie wyraża emocje a przyroda oraz wytwory ludzkiej pracy (budowle, naczynia, ozdoby, tkaniny i zbroje) mogą stanowić fascynujący temat malarskich/rzeźbiarskich poszukiwań. Prowadziło to do paradoksów, gdy sceny ze Starego i Nowego Testamentu rozgrywają się w otoczeniu budowli gotyckich i renesansowych a bohaterowie rzeźb i obrazów ubrani są w stroje współczesne. Równocześnie do żłobka narodzonego Jezuska prócz świętych w aureolach, zaczynają przychodzić krowy, owce, wielbłądy i inna trzoda. W dalszej kolejności Murzyni i Arabowie. Malarstwo zaczynało zyskiwać wymiar ludzki.

Malarstwo nie powstawało w próżni i aby je lepiej zrozumieć, trzeba po raz kolejny przyjrzeć się ówczesnej sytuacji politycznej i społecznej. Trwał dyktat Kościoła katolickiego, który narzucał wiernym model życia, kształtował gusta estetyczne i a poprzez patronat nad powstającą sztuką kontrolował tematykę malowideł i rzeźb. Malarstwo ołtarzowe i ścienne pełniło cel propagandowy – pamiętajmy, że lud nie miał dostępu do innych mediów, nie było książek, ani prywatnych kolekcjonerów i sponsorów. Rynek sztuki – bliski dzisiejszemu rozumieniu – dopiero w następnym wieku stworzyli Medici.

Działalność takich mistrzów jak Cimabue, Fra Angelico, Masaccio i Giotto zbiegła się w czasie z powstawaniem pierwszych banków. Usługi finansowe polegające na udzielaniu oprocentowanych pożyczek były przez Kościół zabronione. Lichwę traktowano jako ciężki grzech, a jak pokazuje jeden z fresków Giotta, wykonany z inspiracji Boską Komedią Dantego – siódmy krąg piekła przeznaczony był dla sodomitów, bluźnierców i… lichwiarzy. Jednak kapitalizm ma swoje prawa: pożyczanie na procent nie ustało, bo była to podstawa funkcjonowania handlu, wytwórczości i podróży morskich. Obrót pieniędzmi przynosił ogromne zyski lecz możnych bankierów wciąż trapił lęk przed piekłem i wyrzuty sumienia. Z pomocą strapionym przyszedł ten sam Kościół, który ich w to poczucie winy wpędził. Wystarczyło, że bankierzy część swoich dochodów przeznaczyli na inwestycje kościelne – odpuszczenie win następowało niemal automatycznie.
Nazwy kaplic we florenckich Kosciołach (Medici, Bardi, Pazzi, Strozzi, Baroncelli, Brancacci itd) pokazują jakim rodom bankierskim Kościół przyszedł z pomocą w uwalnianiu się od bogactwa. Na tej sytuacji korzystali też artyści wykonując dekoracje kaplic – ci najwybitniejsi mieli dosłownie pełne ręce roboty.
O paru zapracowanych malarzach będzie następny weekendowy wpis.


Legenda o św. Franciszku – Giotto, Asyż


Ucieczka do Egiptu – Giotto, kościół Scrovegni, Padwa

Reklamy

Tagi: , , ,

Komentarzy 8 to “Niebiańskie wizje, ludzkie uczucia”

  1. Kartka z podróży Says:

    Ciekawy tekst Laudate. Dla mnie szczególnie z tego powodu, że intrygują mnie epoki przełomu. To najciekawsze – później jest tylko kokoszenie się na grzędach. Intrygująco wplotłeś w ten opis epoki wątki bankowe. Mam nadzieję, że współcześnie sektor bankowy doprowadzi tez do przełomu. To się zresztą chyba dzieje na naszych oczach. Szkoda, że jeszcze sztuka na to nie reaguje. No ale gdy artyści się ockną efekty moga być zaskakujące.
    Pozdrawiam

  2. Onibe Says:

    wspaniały okres
    jestem wielbicielem malarstwa późniejszego, ale sam nie wiem czemu, zawsze z wielkim uczuciem oglądam te działa zawieszone pomiędzy malarstwem płaskim a pełnowymiarowym. Szczególnie lubię sięgać wzrokiem w głąb obrazu, wyszukiwać detale u postaci na drugim i trzecim planie. Fascynuje sposób w jaki radzono sobie z coraz bardziej obszerną tematyką przy ciągle jeszcze mocno ograniczonym warsztacie…

    • laudate44 Says:

      Dokładnie o to mi chodziło: jak sobie panowie „prekursorzy” radzili!
      PS. Słusznie nazwałeś ten okres zawieszeniem. Sporo cennych informacji o takich malarzach jak Giotto i Masaccio zaczerpnąłem z ksiązki poświęconej gotykowi.
      Pozdrawiam

  3. wiedźma Says:

    Dobry wieczór.Piękny tekst, jak zwykle, zresztą :). Zwróciłeś uwagę na powiązanie stylu życia z rozwojem cywilizacyjnym…. zazwyczaj mało uwagi poświęca się temu powiązaniu. Historia gospodarcza bywa ” niewidoczna”, a szkoda.

    • Laudate44 Says:

      Wiedźmo, już myślałem że się zagubiłaś… 🙂

      Wątku powiązań gospodarczych nie chciałem zanadto rozciągać, aby nie zaburzać spójności tekstu. Fascynujące są wzajemne powiązania ekonomii, mody, zachowania kleru, polityki oraz odbicia tego wszystkiego w sztuce. Doprawdy smakowita plecionka!
      Pozdrawiam – kolejny wpis już za 15 godzin.

      • wiedźma Says:

        A nie, nie zagubiłam się…Takie smakowite kąski zostawiam sobie na późne, nocne godziny… 🙂 Zdumiewające jak opornie ” ludzkość” sie uczy……

  4. Fascynacje Filippo Lippiego « Laudate Says:

    […] jednym z poprzednich wpisów zamieściłem reprodukcję fresku Masaccia z Kaplicy Brancaccich we florenckim kościele Santa […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: