Być ofiarą, ach, być ofiarą

We wczorajszej Wyborczej Jan Turnau napisał prośbę do Nergala. Właściwie powtórzył słynny apel Waszczykowskiego „nie zabijajcie nas”. Zamiast robić z siebie ofiarę Nergalowej agresji i udawać, że podarcie książki jest tożsame z zamiarem rzucania Chrześcijan lwom na pożarcie – dziadunio Turnau mógłby zwrócić się do biskupów, żeby nie robili wiochy i nie dyktowali władzom publicznej telewizji, kogo ta telewizja powinna zatrudniać a kogo wylać na zbity pysk w imie szacunku dla wartości.

Publicysta Turnau ma swoje lata i wie, że gdyby w poczuciu autentycznej troski o powagę Kościoła zwrócił się do biskupów z prośbą by nie pletli głupot i nie podgrzewali atmosfery przed wyborami – zostałby zaraz ofuknięty i zaliczony do przyjaciół „tego okropnego satanisty” Nergala. Łatwiej więc jeździć po artyście i wysnuwać zarzuty z dupy wzięte.

Niech dobrowolne ofiary satańskich happeningów pamiętają, że czynem Nergala nie wszyscy są oburzeni. A poza tym, jak mówil klasyk: „kto ma czyste sumienie, nie ma się czego bać.”
Więc po co ta szopka z apelem o nie zabijanie i to na łamach Wyborczej. Michnik to widzi i nie grzmi?

http://wyborcza.pl/1,75968,10288179,Prosba_do_Nergala.html

Reklamy

Tagi: , ,

Komentarze 64 to “Być ofiarą, ach, być ofiarą”

  1. Tetryk56 Says:

    Głos z oblężonego katolickiego getta ?

    • Laudate44 Says:

      Dokładnie!
      Po poczciwym dziadku Turnale spodziewałbym się większego dystansu do biskupiej zadymy o podtekście politycznym 😦

      • wiedźma Says:

        To nie jest podtekst polityczny, to jest prężenie muskułów i pokazywanie kto tu rządzi. Z jakim skutkiem ? ano, zobaczymy po 9. października.

    • wiedźma Says:

      Głos „dobrotliwy” , a jakże. Ale z zawoalowaną krytyką postawy biskupów jednak.

    • karzeł reakcji Says:

      Jak to, katolicy zrobili z Polski getto ?

      • Laudate44 Says:

        Komentarz Pana Tetryka był w istocie swej przewrotny i stali bywalcy tego bloga przewrotność ową w mig pojęli.
        Panu Karłowi Reakcji wyjaśnię: chodzi o to, iż niektóre środowiska katolickie za wszelką cenę chcą sprawiać wrażenie, że katolicy jako całość przebywają w getcie i stamtąd jak z oblężonej twierdzy MUSZĄ (w domyśle, bo nie maja innego wyjscia!) walczyć o swoje niezbywalne prawa do wyznawania tego i owego. Wrażenie zagrożenia jest im potrzebne do tego, by domagać się jeszcze więcej praw dla siebie.
        To nic, że katolicyzm w PL jest religią dominującą, że stanowione prawo uwzględnia chrześcijańską hierarchię wartosci i to nic, że Państwo corocznie wykłada ogromne kwoty na działalność uniwersytetów katolickich, ubezpieczenia księży i naukę religii w szkołach. Liczy się wrażenie.
        Gdyby Pan Karzeł miał jeszcze jakieś wątpliwości – proszę pytać.

  2. Lehoo Says:

    Wszelka destrukcja jest zła. Więc i zniszczenie świętej księgi przez Nergala też jest złe. Szplajs na tym jednak polega, że akt destrukcji miał miejsce na prywatnym zebraniu, gdzie nagrywanie czegokolwiek w jakiejkolwiek formie było zakazane. Wszelkie głosy krytyki są więc oparte o wnioski poczynione z nagrania dokonanego bezprawnie i jako „owoce zatrutego drzewa’ powinny zostać niezwłocznie oddalone.

    • Laudate44 Says:

      Czy Głódź zawsze zabiera głos, gdy nastąpi jakaś destrukcja i jakiś artystyczny wybryk?
      Twierdzę, że Nergal jest tylko pretekstem. Biskupom zachciało się poprzeciągac linę i popróbować czy nadal maja największy wpływ na media publiczne.

  3. Eva70 Says:

    Na początku chcę podziękować Autorowi za poprzedni post (nie tylko, ale za ten szczególnie) i za odpowiedzi na komentarze do niego.
    A Jan Turnau zna Kościół i świetnie wie, jaka byłaby jego reakcja. Ja sama, osoba nic nie znacząca ale – jak się okazało – naiwna, pozwoliłam sobie, po 10 kwietnia 2010 r., w atmosferze posmoleńskiej „religijno-patriotycznej” histerii, napisać dosyć dramatyczne pismo prywatne w kilku kopiach i wysłać je do kilku hierarchów, licząc w swej naiwności na to, że choć trochę poruszę ich sumienia, tymczasem tylko jeden ustosunkował się z pewnym zrozumieniem do mojego tekstu, jeden potwierdził odbiór, jeden zaś uznał, że go niesłusznie „pomówiłam”, pozostali – nawet nie odpowiedzieli, dając tym wyraz, jak bardzo im „zależy” na „zagubionej owieczce”. Odnoszę wrażenie, że Kościół każe sobie teraz płacić za pomoc udzielaną w czasie stanu wojennego i to płacić słono. Większość polskich biskupów ma chłopskie pochodzenie, stąd taka pazerność. Niestety inną ich, rzucającą się w oczy, cechą jest głupota, czasami aż zdumiewająca. Przed laty gdzieś się natknęłam na anegdotę o papieżu Pawle VI. Ten papież, arystokrata i intelektualista, przed kolejnym wyświęcaniem biskupów miał westchnąć głęboko: O Boże, kiedy będę wyświęcał ostatniego głupiego biskupa z Polski. Widocznie Bóg go jednak nie wysłuchał, bo obecny wskaźnik głupoty wśród polskich funkcjonariuszy kultu, jak ich nazywa mój przyjaciel (zresztą do Kościoła bardzo przywiązany) jest chyba jeszcze wyższy niż za czasów Pawła VI. A wpływ takiego duchowieństwa właściwie we wszystkich prawie warstwach społeczeństwa jest bardzo duży i nie wiadomo, kiedy to się zmieni. Ewentualna wygrana PiSu w wyborach budzi we mnie obrzydzenie, a tymczasem nawet ludzie – zdawałoby się rozumni – koncentrują się na krytykowaniu rządów PO, albo dywagują, czy nie lepiej głosować na Palikota, który głosi hasła antyklerykalne. A przecież on już pokazał jak bardzo jest nieskuteczny, kierując komisją Przyjazne Państwo, którą wykorzystywał tylko do lansowania swojej osoby, bo przecież inaczej nie uzyskałby takiej popularności. Mnie akurat Ruch Palikota przypomina Partię Przyjaciół Piwa, a on sam swojego imiennika Janusza Rewińskiego i bardzo wątpię, czy jak dostanie się do Sejmu zaspokoi oczekiwania swoich wyborców.

    • Laudate44 Says:

      Odpowiem na ostatni akapit, bo mam dużą pewność, że JP nie zaspokoi oczekiwań tych wyborców, którzy spodziewają się rewolucyjnych zmian prawnych. Sejm wszak jest od stanowienia prawa!?
      Może zaspokoić potrzeby emocjonalne ludzi, którzy lubią, żeby się „coś działo” a Palikota traktuja jako projekcję swoich niespełnionych marzeń pt. „jak ja bym tam poszła/poszedł – to bym wreszcie zaprowadził/a porządek oraz naubliżał komu trzeba” .
      Z tym, że niestety to już przerabialiśmy. Lepper był tym trybunem ludowym, który miał wnieść świeżą krew do klasy politycznej. Co wniósł? Łyżwińskiego et consortes.

  4. Onibe Says:

    Nergal mocno przegina, trzeba zatem zrozumieć, że i widzom jego czynów puszczają nerwy. Obawiam się, że krytykowanie tych, którzy nazbyt mocno go krytykują trochę przypomina łajanie Chamerlaina za to, że nie postawił się Hitlerowi. Zresztą, podobnie jak wspomniana postać historyczna, Nergal nic by sobie z tych połajanek nie zrobił. Mówiąc krótko: lepiej to wszystko olać moczem ciepłym (za wyrażenie przepraszam).

    ale… tak swoją drogą, to… quo vadis człowieku? Przeraża mnie świadomość, że za dwie dekady Nergal będzie uchodził za konserwatystę…

    • Laudate44 Says:

      Nie wiem co Nergal przegina.
      Wygłupił się z darciem Biblii – OK. Osoby stojące na straży świętości tej ksiegi mają pełne prawo czuć się
      zniesmaczone,
      oburzone
      i zaniepokojone.
      Lecz jednak w świetle prawa, nie było to przestępstwo.
      Więc na wyroku sądu sprawa powinna się skończyć.
      Oburzeni biskupi maja prawo do krytyki Nergala, mogą nim swoje owce straszyć – mogą nałożyć na niego ekskomunike i nie wpuszczać do swoich pałaców. To by była adekwatna kara. Ale nic więcej!
      Wywieranie nacisków na Radę Programową TVP to dopiero jest przegiecie.
      PS. płytę Behemotha kupiłem w empiku w Toruniu 🙂 Serio!

  5. Laudate44 Says:

    Trzymajmy sie tematu oraz oparcia krzesła. Fragment bloga Joanny Senyszyn:

    „Dotychczasowe interwencje biskupów i polityków walczących o wyborcze zaistnienie były tylko śmieszne. Teraz zrobiło się poważniej i niebezpieczniej. Głupota sięgnęła Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.

    Ten przykościelny, jak się okazuje, organ wydalił z siebie uchwałę potępiającą zarząd TVP za zgodę na udział Adama Nergala Darskiego w programie „The Voice of Poland”.
    Uzasadnienie jest oczywiście ambonowe. W mniemaniu posłów Nergal – jako „satanista publicznie obrażający chrześcijańskie wartości”, choć sąd takie oskarżenie oddalił jako nieuzasadnione – nie powinien przekraczać progu żadnych mediów, a tym bardziej publicznych. Nie mogą one bowiem „propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, a audycje powinny szanować uczucia religijne odbiorców, a zwłaszcza respektować chrześcijański system wartości”.

    Posłowie, bardziej głódziowi i meringowi niż sami biskupi, wypalili z grubej rury, że zaangażowanie Darskiego do programu to „zaprzeczenie istoty misji publicznej oraz rażące naruszenie prawa, godzące w fundament wspólnoty narodowej”, a „obecna sytuacja w Telewizji Polskiej SA stwarza poważne zagrożenie dla ładu demokratycznego w Polsce”.

    Ponieważ posłowie PO olali posiedzenie komisji, reprezentanci PiS byli w większości.

    źródło: http://senyszyn.blog.onet.pl/GLUPOTA-SIEGNELA-KOMISJI,2,ID435809777,RS1,n

  6. Kartka z podróży Says:

    Laudate, pozwolisz, że zamiast rozpisywać się na temat stetryczałego Turnaua zaproponuje bysmy wzieli się sie za ręce, zaśpiewali i zatańczyli po ciemnej stronie mocy ten stary kawałek Arethy wraz Nergalem i dziewczyną, ktora go wybrała.
    http://www.plotek.pl/plotek/10,82573,10247266,Nergal_caluje_brzuch_ciezarnej_uczestniczki.html

    • Laudate44 Says:

      Chętnie zaśpiewam Kartku, ale później…
      Za 5 minut wychodze na koncert fortepianowy nr 5 Beethovena – grać będzie Lang Lang.
      …który potrafi takie rzeczy:

      .

      • Laudate44 Says:

        Kartku, bardzo dziękuję za link… Czadowa dziewczyna, piekna piosenka i znakomita podnosząca na duchu atmosfera. A przy okazji Nergal rulez! 🙂
        PS. W jury zasiada Ania Dąbrowska, której płytę wczoraj dostałem w paczce z PL. Mistrzyni!

  7. Roman Strokosz Says:

    Kraj demokratyczny to taki kraj w ktorym dominuja okreslone swobody zgodne z zasada, że mozna robic wszystko co nie jest prawem zabronione. W moim odczuciu postepek Nergala miesci sie z tych ramach, a jest postrzegany w sposob zdewocialy.
    Minister Rostowski coskolwiek powiedzial wiecej na sesji Unii, ale opozycja w Polsce za to chce jego glowy.
    Polskie media niby maja zapewnione ramy wolnosciowe ale zachowuja sie kunktatorsko z wyrazna szkoda dla polskiej demokracji. Nasuwa sie wiec pytanie, kto jest czyją ofiarą?
    Drogi Laudate! Musze w Twa strone skierowac komplement. Jestes do bólu obiektywny, do bólu realistyny z niesamowittym parytetem intelektualnego fundamentu.

  8. wiedźma Says:

    Histeria wokół Nergala mnie jednak zaskoczyła. ! Mamy oto czas przedwyborczy i sądzić by mozna, że są poważniejsze sprawy niż występy, co tu dużo mówić, dość niszowego artysty… No cóż, posłucham zatem Behemota i sądzę, że nie tylko ja zrobię to po raz pierwszy.
    Laudate, odpisałeś mi, że już jest zbyt późno, bo 30 % ludzi chce głosować na destrukcyjną partię. Może i tak, mam do dziś traumę po Tymińskim, bardzo możliwe, że nadal nie rozumiem znacznej części moich rodaków.

    • Laudate44 Says:

      Taka młoda osoba pamieta Tymińskiego? Coś ściemniasz Wiedźmo… 🙂
      Lang Lang nie zawiódł. Otrzymał brawa na stojąco a na koniec dał bis, który nas powalił na kolana. Gracja, delikatność i wirtuozeria podniesione na wyżyny. Ujmująca osobowość… Ech, mógłbym tak godzinami w pełnym zachwyceniu, lepiej posłuchajmy:

      • Laudate44 Says:

        Burza wokół Nergala nie cichnie:
        Dziennikarz „Tygodnika Powszechnego” Michał Olszewski uznał, że mimo agresji z jaka Nergal wystepuje przeciw katolikom, katolicy obchodzą się z nim subtelnie, bo przecież… „Są kraje, gdzie święte księgi traktuje się dalece poważniej, a wyroki zapadają niezwłocznie i nie ma od nich odwołania”.
        Najwyraźniej Panu Michałowi tęskno za epoką wojen krzyżowych albo nieco późniejszym okresem polowania na czarownice. Wówczas rzeczywiście „nie było odwołania” od ćwiartowania i stosu.

  9. wiedźma Says:

    Czy pamiętam Tymińskiego ? Palikot mi go przywiódł na myśl…. za tymi panami poszli wyborcy, którzy wierzą w cuda… „nową krew, nowe twarze i nowe działania „. To jest dziecinne, żeby nie powiedziec naiwne, magiczne myślenie. Wyobrażanie sobie, że premier to pan Bóg, albo co najmniej pierwszy sekretarz KC. A my żyjemy w kraju o skomplikowanej strukturze społecznej i zawodowej, mamy prawo własne i unijne i szereg uwarunkowań. To tak jak z budżetem: można sobie zyczyć cudów na kiju, ale sztywnych wydatków budżetu,( a to jest juz chyba ponad połowa wydatków,) nikt nie może zmienić. One są i będą.

    • wiedźma Says:

      Odszukałam pana Lang Lang na UT. Wolałabym go słyszeć na żywo 🙂 i trochę Ci zazdroszczę…. piękny jest V koncert fortepianowy Beethovena…. uskrzydlający .

  10. zgaga Says:

    A straszliwy satanista w programie sympatyczny i wręcz ujmujący…. Specjalnie obejrzałam, by się przekonać, co to za ,,potwór”.

    • wiedźma Says:

      Biedne te biskupy ….. co nie spojrzą, to diabli ogon widzą 🙂

    • Laudate44 Says:

      Zgago, to jest modelowy przykład, że nagonka na kogoś ma zawsze dwa oblicza. Biskupi chcąc dokuczyć Nergalowi sami zrobili mu reklamę (program Voice of Poland dużo purpuratom zawdzięcza) a potem jakiś niewydarzony publicysta dzieli sie z czytelnikami opinią, że Nergal to cwaniak, bo wie jak robić interes. Łosz, matko i córko!
      Pozdrawiam

  11. Lukasz Says:

    Witam moze Pan zapozna sie z art ktory napisalem. Niech ten art bedzie moim koment do tego co Pan pisze
    http://wyborcza.pl/1,95892,10136579,Co__lub_kogo__niszczy_niszczenie_symboli____list.html

    • Laudate44 Says:

      Dziękuję za linka, zapoznałem się. Proponuję, abyśmy zwracali się do siebie per Ty, zatem czy liczysz na recenzję tutaj?
      Bo piszesz oczywistości.

    • SAWA Says:

      Łukaszu, przeczytałam twój tekst i w pełni się z jego treścią zgadzam, a więc można by powiedzieć, że nie ma o czym rozmawiać skoro jest pełna zgoda. Ale jednak jest o czym rozmawiać – nie o treści, choć w sumie tezy tekstu są najważniejsze. Ale z takiego powodu, że dyskusja medialna jest o zarzutach dostojników kościoła, podczas gdy moim zdaniem nie o wygłaszane przez nich tezy chodzi, a o uprawianą politykę instytucji kościelnych. Twoja Łukaszu postawa, w której widać przejmowanie się katolicką ideą i postawami podbudowanymi prawdziwymi zasadami wiary, przypomina postawy i poglądy Tadeusza Bartosia, Tomasza Polaka (Węcławskiego). Ale przecież ci ludzie na tyle nie pasowali do tego towarzystwa, że z niego odeszli.
      Tych, którzy rozumieją to, o czym piszesz nie trzeba przekonywać, ich też nie trzeba zbudzić ze stanu rytualnego płytkiego odbioru symboli. A ci, do których jest to kierowane jeszcze długo nie będą w stanie zrozumieć tego o czym piszesz.
      Są też tacy co rozumieją twój tekst, ale tym bardziej jest on dla nich groźny – tym dostojnikom łatwiej sprawować rząd dusz nad „ociemniałymi duszyczkami”.

      • Lukasz Says:

        Sawo
        no nie do końca tak jest jak piszesz. Moj tekst w zadnym razie nie dotyczył – ani w sensie pozytywnym ani negatywnym – dostojnikow koscielnych. Co do Pana Bartosia czy Wecławskiego to mam jednak pewne watpliwosci jesli chodzi o ich przejmowanie sie ideami chrzesciajnskimi. I nie wiem takze czy Oni nie pasowali – jak to ujales – do tego towarzystwa. Nie mnie jednak oceniac ich postawe – bo tak jak nie do konca zrozumiemy np czyjs rozwod (bo nie jestesmy w stanie byc obiektywni) tak tez nie do konca zrozumiemy tego typu odejscia. Staram sie nie oceniac – i w art tez tego nie czynie – bo nie jestem przekonany czy mam takie prawo. Tym bardziej nie oceniam ludzi, ktorzy odeszli od kaplanstwa. Jesli zas mam jakies watpliwosci dotycza one glownie stawianych przez Nich tez teologicznych czy filozoficznych. O intencjach zas samego art przeczytasz w osobnym poscie

  12. Lukasz Says:

    Oczywiście ze nie liczę na recenzje:) Chodziło mi raczej o to by zaznaczyć ze w całym tym zamieszaniu o Nergala – wraz z politykami i niektórymi kapłanami (niektórymi – mimo wszystko) – pomija sie cos najabardziej istotnego. Jesli zapoznalbys sie z komentarzami zobaczylbys ze nie sa to jednak takie „oczywistosci” dla wszystkich. Momentami mam wrazenie ze zyje w kraju ateistycznym gdzie religia jest jedynie przykrywka – polityczna prawna itp. Smutne to i zenujace jest. Pocieszyłem się jednak troche po ostatnim tekście naczelnego „Więzi”.
    http://wyborcza.pl/1,75515,10293981,Wiele_twarzy_jednej_nienawisci.html
    ale to jednak dosyc marna pociecha..

    • Laudate44 Says:

      Łukaszu, nie twierdziłem, że to co piszesz jest oczywiste dla wszystkich. Wyraziłem własny pogląd na sprawę, czyli niemal zgodzilem się z Twoimi tezami. Fakt iz ktoś szarga rzeczy luib idee, które sa dla nas cenne – nie obniża wartości tychże. Co dla nas jest święte i godne najwyższego szacunku – będzie takim nadal, nawet ktoś temu zaprzecza lub demonstruje pogląd przeciwny. Jeśli ktoś atakuje symbole, demonstruje swoją postawę, ale nie może nas zranić, bo to co najwazniejsze pozostaje poza symbolami i poza słowem. Po ludzku może nam być przykro, ale odium uczynku spada na tamtego.
      Nie jestem katolikiem, ale gdybym nim był, uznałbym, że Nergal (szukając poklasku lub artystycznego wyrazu) sprawił mi przykrość. Może dałbym wyraz swemu rozżaleniu w rozmowie z rozumiejącym mnie przyjacielem – ale to wszystko.
      W Ewangelii jest coś o nadstawianiu drugiego policzka i nadstawiając ten policzek pokazałbym niechetnym mojej wierze prześmiewcom, że wartości, które wyznaję są Everestem wobec ich załosnych uszczypnięć.
      Zobaczmy jak zareagowali biskupi – histerycznie i agresywnie, jakby zostały zachwiane fundamenty ich wiary. Słaba to musiała być wiara, skoro wybryk jednego młokosa ich tak rozsierdził.

      Gdyby polski katolicyzm był światły i dojrzały – Nergal uchodziłby za niepoważnego chłystka, który rzuca się z motyka na słońce, a jego występy kwitowanoby wzruszeniem ramion.
      Histeria biskupów dała skutek odwrotny: Ty się zastanawiasz nad autentycznościa wiary na której Ci zależy; biskupi pokazali brak tolerancji i poszanowania prawa, bo kieruje nimi nie obrona wiary (nb. czy wiarę naprawdę trzeba bronić, czyż nie broni się sama?) a mściwość i chęć dyktowania warunków publicznej tv. Dlatego sympatie społeczne – jak przypuszczam – są po stronie Nergala.
      Mnie jest łatwo ocenić jego wybryk. Współczuję głęboko wierzącym katolikom, bo stają przed dylematem, czy ważniejszy jest głos biskupów czy prawdziwsze ich osobiste poczucie, że nic się nie stało, bo ich wiara w Chrystusa oraz teści zawarte w St. i N.Testamencie nijak nie zostały naruszone podarciem jednego egzemplarza Biblii przez jednego człowieka.
      To nie jest zmasowany atak, nie ma co robić histerii – ale jak pisałem wyżej, biskupi robią politykę. Głównie to robią. Owsiak nieczego nie podarł, a też go atakują i to wcale nie po chrzescijańsku…..
      Pozdrawiam

      • Lukasz Says:

        Ale zauważ też że Kościół nie może się w takiej sprawie nie wypowiedzieć – to wręcz należy do Jego obowiązku. Kwestią jednak sporną pozostaje JAK się wypowiada – czyli forma owej wypowiedzi. Choc staram się nie oceniać – jak już napisałem – wydaje mi się że stosowniej byłoby napisać list Episkopatu w sprawie szargania świętości w życiu publicznym – zarowno jesli chodzi o podarcie Biblii jak i swastyki na żydowskich cmentarzach. I powinni byli to uczynic jeszcze przed zaproszeniem Nergala do TV. Bylo na to sporo czasu. Wowczas nie byli by posadzani o politykierstwo. Ale wydaje mi sie ze to jest podobny blad jak z Krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu – tez wowczas w pore nie zareagowano. A co do obrazy to mnie o wiele bardziej obraza swymi wystapieniami ks Natanek niz Nergal

      • Laudate44 Says:

        Łukaszu, pełna zgoda. Kościół może się wypowiedzieć w każdej sprawie. Tylko, że paru politykujących biskupów nadaje ton i z jakiegoś powodu zabierają głos w imieniu całego Kościoła. Sam zauważyłeś, że kiedy istotnie trzeba sie wypowiedzieć, biskupi siedzą cicho,(i ja wiem dlaczego tak jest) a jeśli ktoś (np. bp Pieronek) zabierze głos i nie jest on tożsamy z tym, co pasuje najbardziej fundamentalistycznej, narodwej opcji – zostaje zakrzyczany. O światłym bpie Życińskim nie wspomnę, bo jego traktowanie nawet za życia to plama na wizerunku KK.
        O Natanku pisałem jakieś dwa miesiące temu. On z Rydzykiem rzeczywiscie robią najwięcej szkody Kościołowi.
        Z tym, że jeden ma zgodę Episkopatu a drugi nie.

        https://laudate44.wordpress.com/2011/07/26/gabinet-krzywych-luster-wizjonera-natanka/

  13. Lukasz Says:

    O Natanku to ja nawet nie czytam ani sie nie wypowiadam – szkoda słów. Nie wiem tez czy biskupi o ktorych wspominasz maja wiekszosc czy tez moze sa bardziej slyszalni bo duzo krzycza. Wydaje mi sie ze raczej ta druga opcja. Ja w swoim zyciu dotychczas mialem przyjemnosc poznawac raczej duchownych na poziomie, ktorzy wazyli swe slowa jak umieli. Nie potrzebowali oni krzyku – jak mawia przyslowie: krzyczy ten kto nie ma niewiele do powiedzenia.

    • laudate44 Says:

      Nie namawiam. Przysłaleś mi swojego linka, ja podałem swój. Wylożyłem w tamtym wpisie, dlaczego moim zdaniem, Natanek jest tak groźny dla KK w Polsce. Sądziłem że Cię to zainteresuje.
      PS. Nie bedę teraz odpowiadał, bo wychodzę z domu. Wróce jutro. Pozdr.

  14. maruda Says:

    Biskupi mówią Nergal jest satanistą, a satanista jest złem wcielonym bo pochodzi od Szatana. Właściwie na tym się kończy cała argumentacja. Nikt nawet nie próbuje sprawdzić ani ocenić czym ten satanizm Nergala jest. Obraz satanisty w mediach jest praktycznie jeden, to taki młody człowiek który jest niezrównoważony i morduje rytualnie koty na cmentarzu. Na tym się kończy.

    Artystycznie zło jest zawsze ciekawsze niż dobro. Satanizm można spotkać w necie i ludzie którzy propagują ten trend mówią że to coś zupełnie innego niż dręczenie kotów. Skoro media pozostawiają odbiorców tylko ze słowami biskupów i nikt nie próbuje opisywać zjawiska to skąd zwyczajny odbiorca ma wiedzieć o czym śpiewa Nergal, albo jaka filozofia za tym stoi.

    Większość dawnych religii opierała się na pewnym pokazaniu zła, dobra i pokazaniu pewnych szarości pomiędzy nimi. Twórcy chrześcijaństwa, a właściwie judaizmu zrobili duży błąd pokazując tylko jedną siłę. Zaburzyli tym pewien porządek świata, bo świat nie jest tylko biały, nie jest też tylko czarno biały, jest głównie szary.

    • Lukasz Says:

      Nie wydaje mi sie aby za odcienie szarosci odpowiadaly religie. Piszesz ze pokazały one odcienie szarosci a potem że pokazana zostala jedna sila. To sprzecznosc. Wydaje mi sie ze to raczej swiat dazy do odcieni szarosci a religie do ukazania co jest biale a co czarne i tu jest konflikt. Bo zadaniem religii jest mowic co jest dobre a co zle ale w swiecie szarym trudno jest o tym mowic. A co do satanizmu – ja kiedys przez wiele lat bylem fanem muzyki metalowej nosilem ten image na sobie ale nigdy nie mialem poczucia sprzecznosci miedzy tym imagem a moja wiara. Moze wynikalo to z tego ze bardziej lubialem sama muzyke niz image? Ale satatnizm istnieje i najczesciej z muzyka ma niewiele wspolnego: to sekta ktora jest niebezpieczna i ktora robi pranie mozgu mlodym ludziom. Sensownym badaniem sekt zajmuja sie Dominikanie – polecam ich poczytac

  15. maruda Says:

    Piszesz Łukaszu że Dominikanie zajmują się sektami i jedną z takich sekt jest satanizm. Na jakiej podstawie jedna sekta ma prawo oceniać inną, jak dla mnie oba te ruchy są sektami różnią się tylko ilością członków. Na jakiej podstawie jedna sekta może twierdzić że ta inna jest zła i zupełnie nie ma racji. To właśnie jest podstawowe zwycięstwo KRK zaszczucie do tego poziomu że nikt nawet nie pyta czy religia katolicka jest dobra, przyjmuje się to twierdzenie za pewien pewnik. Nikt nie pyta czy biskupi mogą oceniać innych i jakie mają do tego prawo, to też przyjmuje się za pewnik.

    Pod hasło satanizm można przypisać różne ruchy, to nie jest pewien monolit, tak samo jak chrześcijaństwo dzieli się na Kościół Rzymski, Kościół Protestancki i tak dalej. Tak samo satanizm nie jest pewnym monolitem i można pod tą wspólną nazwą wyróżnić różne odłamy czasami nawet walczące jawnie ze sobą.

    Mówiąc o dawnych religiach mam na myśli na przykład Zaratustrianizm, pierwszą monoteistyczną religię. Tam występuje dobry i zły bóg, są tak samo silni. Świat jest ciągłą areną walki pomiędzy nimi. To z tej mitologi Judaizm i Chrześcijaństwo brali pełnymi garściami. Tylko zamiast dobrego i złego boga wybrano boga i coś mniejszego, słabszego Szatana. Ta nierównowaga jest pewną niekonsekwencją w Judaizmie i nie da się jasno wyjaśnić. Dopiero gdy Szatan staje się równy Jahwe staje się jasne czemu jeden nie może w prosty sposób zgładzić drugiego.

    • Laudate44 Says:

      Obawiam się koledzy, że nie zbyt szybko dojdziecie do porozumienia. Przedstawiacie ciekawe argumenty lecz widać od razu że patrzycie na religie z zupełnie przeciwnych perspektyw.

      W jednym z pierwszych wpisów na tym blogu swoje zdanie na kwestie religii i uzurpacji wyraziłem tak:
      https://laudate44.wordpress.com/2009/01/17/rozmyslania-przy-stawianiu-plotu/
      Pozdrawiam

      • maruda Says:

        Religie otaczają się pewnymi tajemnicami, nazwijmy je umownie zasłonami. Gdy w wielkim trudzie uda się badaczowi odsłonić jedną, pod nią są kolejne i kolejne. Ostatecznie po wielu latach badań można dojść do pewnych wniosków. Najgorzej gdy te wnioski okażą się zgodne z wiedzą „przekupki z targowiska” która nie musiała w tym celu stracić tak wielu lat życia. Zostaje wtedy jeno zamilknąć i zadumać się nad własną głupotą. 😉

    • Lukasz Says:

      Dziekuje Laudate ze mnie wyreczyles:) taa zdecydowanie ja i Maruda mamy inne patrzenie na religie. Ale poradzilbym Marudzie ksiazke Paula Riceuora „Symbolika zła” – tam bardzo wyraznie przedstawiona jest roznica pomiedzy religiai typu „boskiego” i typu „demonicznego”. Jest tez niezwykle ciekawa definicja symbolu i mitu. A co tekstu Laudate – nie wydaje mi sie zeby CAŁY kosciół obwieszczał swoj monopol na prawdę. Mysle raczej ze jest tak: Niektorzy w kosciele tak roabia z premedytacja, niektorzy robia to nieswiadomie – po prostu maja intencje dobre ale nie umieja ich wyrazic, jeszcze inni uwazaja ze nia maja monopolu i nic nie robia, ale sa tez i tacy ktorzy wiedza ze nie maja monopolu i wiedza ze sa jedynie slugami i sluza ludziom w sposob wlasciwy. Tych ostatnich w KK jest oczywiscie niewielu. Ale sa

      • maruda Says:

        Zgadzam się że opisując coś powinniśmy najpierw się nawzajem rozumieć, dlatego z pokorą przyjmuję odwołanie do literatury. Tylko poniekąd uważam takie postawienie sprawy za nieco nieuczciwe. Trudno uznać by ostatnie publiczne nauki pewnego profesora teologi nie doprowadziły samej idei satanizmu poza granice śmieszności, na skraj absurdu. Co prawda profesora wykluczonego z kościoła jednak ciężko go odcinać od całej ideologii z której się wywodzi. Na tak przygotowany grunt wchodzą teraz biskupi i nie odcinając się od słów poprzednika, nie dając żadnej wykładni rozpoczynają nagonkę.

        Tu odbywa się sąd kościelny nad wyrokami świeckimi i to jest złem. To nawet nie jest sąd, to jest lincz. Nie fizyczny, bardziej intelektualno obyczajowy, ale nadal to jest pewien rodzaj linczu.

  16. Lukasz Says:

    Doprawdy nie rozumiem tej „nieuczciwości”: nie wiem Marudo, czy zarzucasz mi nieuczciwość czy KK? Przyjmuję jednak z Twojego wywodu ze KK. Powiem Ci zatem, iż pod tym wzgl wiele sie w kościele zmieniło. Jeszcze paręnaście lat temu kiedy słuchałem metalu i chodziłem do podstawówki uczyl mnie ksiadz ktory do zludzenia przypominal Natanka (bo o niego Ci chyba tu chodzi). Tez opowiadal nam tego typu brednie a mnie tepil za koszuliki metalowe – zagrozil mi nawet niedopuszczeniem do bierzmowania. Dzis ksiadz z podobna postawa jest z KK wykluczony, ma zakaz nauczania. To chyba jednak swiadczy o tym ze „mlyny miela powoli ale dokladnie”. Ja te zmiane odczulem na sobie. Tym bardziej ze na tegoz ksiedza zarzut ze na koncertach jest agresja odp ze na meczach tez na co sie rozesmial. Czas pokazal ze chyba ja jednak mialem racje – muzyka metalowa agresji nie czyni a mecze i kibolstwo – owszem. Ja jestem w sprawie KK umiarkowanym ale jednak optymista. Uwazam bowiem ze pod pwenymi wzgl KK jest odbiciem swiata i tak jak w swiecie spotykamy rozne osoby tak w KK roznych duchownych

  17. maruda Says:

    Biskupi na temat satanizmu Nergala mówią jedno, ty coś zupełnie innego. Pomimo tego, to mnie odsyłasz bym douczył się czym ten satanizm jest i czemu jest zły. Ja w zamian za to twierdzę że jedna postawa religijna, nie ma prawa oceniać innej. W szczególności oceniać ją jako gorszą, doprowadziło to już w historii do straty dorobku całych kultur obu ameryk. Właśnie taką postawę jak twoja i biskupów oceniam jako nieuczciwą. Jest to brak możliwości dopuszczenia do siebie myśli że możecie nie mieć racji.

    Całą resztę argumentacji i przedstawionych przez ciebie problemów świadomie pomijam, by nie zaciemniać dyskusji, także by nie odejść od pewnego głównego jej wątku. Sam wiesz że mogę przedstawić całą masę różnych postaw i to tylko skupiając się na postawach księży, czy oficjalnych publikatorów.

    Rozumiem twoją postawę bronienia całego Kościoła, ale ja nie atakuję całego Kościoła. Pokazuję pewne działania jego wysokich władz, takie działanie które nie powinny mieć miejsca moim zdaniem i wyjaśniam dlaczego nie powinny mieć miejsca. Jeżeli biskupi chcą się wypowiedzieć powinni swoje zdanie porządnie uzasadnić, ten brak uzasadnienia swojej postawy jest dla mnie zupełnie niedopuszczalny.

    • Lukasz Says:

      Mam wrazenie ze niebyt uwaznie czytasz moje posty. Jesli wypowiadam sie inaczej niz biskupi to dlaczego zaraz potem wrzucasz mnie z nimi do jendgo worka? Jesli zas wypowiadam sie inaczej to skad Twoja krytyka? Sam nie uwazam sie jak juz napisalem za obronce KK ani takze za jego krytyka. Poza tym nigdzie nie uzylem sformulowania o „douczaniu Cie”. Oczywiscie mozesz postawic iles argumentow i postaw ale jesli te argumenty dotycza krytyki KK wobec krytyki satanizmu jako religii (” twierdzę że jedna postawa religijna, nie ma prawa oceniać innej”), to bedą one juz w zalozeniu chybione. Bo satanizm nie jest w ZADNYM razie religa. Jesli zas chce sie w innych aspektach krytykowac KK to trzeba miec po temu wiedze – ja takiej wiedzy nie mam wiec wyrazilem jedynie obawy co do FORMY przedstawianych przez biskupow argumentow. Oczywiscie nie przecze ze istnieja w KK tendencje do autoryzacji relijnej ale to zjawisko istnieje w kazdej religii wiec. Samo z siebie jest ono naganne ale nie widze potrzeby jego uwydatniania skoro ma ono miejsce takze w innych religiach.

      • maruda Says:

        Istota satanizmu Nergala nie jest nigdzie wyjaśniona nawet z pozycji KRK. Istotą „satanizmu” Adama Darskiego jest jego krytyczna postawa wobec Kościoła. Specjalnie rozróżniam tu oba byty sceniczny i człowieka. Kościół słowami biskupów nigdy nie precyzuje o którą postać mu chodzi, sama krytyczna postawa zwyczajnego człowieka nie jest chyba podstawą do rozpoczęcia nagonki na niego. Dlatego przyjmuję że biskupi uznają postawę sceniczną za pewną postawę religijną wobec religii katolickiej.

        Mówię o nagonce na konkretnego człowieka objawia się to na przykład w słowach pewnego księdza gdzie zatrudnienie Nergala zostało porównane do promowania pedofilii. Całe to zajście świadczy o pewnym odcięciu hierarchii KRK od zwyczajnego życia.

  18. Lukasz Says:

    Z drugiej strony marudo piszesz takze o krytyce jednej religii przez inna a wczesniej uznales KK za sektę mowiac o Dominikanch. Moze uscislij prosze swoje stanowisko – bo religia a sekta to nie jest to samo.

    • maruda Says:

      Chciałem przeprosić za nazwanie KRK sektą, uczciwe i pełne rozwinięcie tego pojęcia wychodzi poza ramy kilku zdań. Sam nie zachowałem tej uczciwości o którą walczę w tym wątku.

  19. Lukasz Says:

    Mnie sie wydaje ze KK krytykuje jednak nie człowieka a jego postawe. To wlasnie ta postawa wymierzona jest w KK jako „instytucje zbrodnicza”(Nergal). Nie wydaje mi sie aby KK mial obowiazek mowienia o ktora postawe chodzi gdyz to wynika z kontekstu sprzeciwu jaki biskupi wystosowali (slowa: promowanie, postawa krtyka itp zawarte w pismie najdobitniej o tym swiadcza). Ale chce raz jeszcze podkreslic ze co do FORMY tej prezentacji sprzeciwu jestem bardzo sceptyczny. To ze jakis ks porównuje to do pedofilii – no coz rozne przypadki chodza po ludziach nwet wsrod ksiezy. Abslotunie jednak sprzeciwiam sie uzwyaniu okreslenia „nagonka na czlowieka”. Nic takiego nie ma tu miejsca. Chyba jestes stosunkowo mlody skoro nigdy nie dosw tzw nagonki ja wiem co to jest i wierz mi – w przyp Nergala nic takiego nie ma miejsca. Czemu nie stwierdzisz ze to Nergal stworzyl nagonke na KK? Tylko dlatego ze on jest sam a KK jest liczny? Czy moze dlatego ze nie odpowida to Twoim poglądom? Znow marudo apeluje o uczciwosc. Tej przepychanki nie zaczal KK nie on prowokowal wygrazal sie darl to co jest uznane za swiete. I jeszcze jeden moze dosyc drastyczny przyklad: czy gdyby ktos przyszedl na cmentarz i „narobil” na grob Twej rodziny a potem ten ktos zostalby zaproszony do TV to czy nie wyrazilbys sprzeciwu? A gdybys go wyrazil – nawet w jakies niezbyt odpowiedniej formie – a w odp uslyszal ze to nagonka na Ciebie to przystalbys na to z usmiechem na twarzy? Przemysl to

    • maruda Says:

      Nazywając coś świętym otaczamy dany przedmiot tarczą tabu. Celowo nie zezwalamy na krytykę, rozkazujemy całemu światu odnosić do tego przedmiotu z czcią. Krowa jest świętym zwierzęciem dla hinduizmu, nie zmienia to jej statusu w innych częściach świata.

      Darcie książki jako pewnego przedmiotu masowej produkcji wyszło już niestety poza dawne palenie książek. Gdy książki były unikatowe, zagłada każdego egzemplarza była pewną profanacją. Dziś w dobie masowego przemysłu nadal niszczenie książek nie jest mi miłe, ale nie darł bym szaty z powodu jednostkowego zniszczenia jakiegoś masowego popularnego tytułu.

      Sprawę ostatniego przykładu jako nieadekwatnego do rozmowy pominę. Chyba że chcesz brnąć w tego typu argumentację to wycofam się zupełnie, by nie zanieczyszczać przestrzeni gospodarzowi.

  20. Lukasz Says:

    Osobna oczywiscie sprawa jest cala afera medialna wokol KK i Darskiego. Ale jest ona „jedynie” medialna – niektorzy sie w nia wlaczaja jak np p Terlikowski http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/terlikowski:_to_juz_jest_wojna__15474 inni nie. ja do tych medialnych przepychanek mam jednak dystans one zupelnie do sprawy nic nie wnosza zarowno ze strony katlickich publicystow jak i tzw liberalnych. Nie zmienia to jednak istosty faktu: ktos naruszyl cos co jest uznane za swiete a KK sie temu spraciwil

    • maruda Says:

      W jakimś sensie na szczęście jest to tylko afera medialna, dlatego że człowiek i jego zespół podróżują po świecie i mam nadzieję że ta nagonka nie wyrządzi mu poważniejszych szkód w kraju.

  21. Lukasz Says:

    Osobna oczywiscie sprawa jest cala afera medialna wokol KK i Darskiego. Ale jest ona „jedynie” medialna – niektorzy sie w nia wlaczaja jak np p Terlikowski http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/terlikowski:_to_juz_jest_wojna__15474 inni nie. ja do tych medialnych przepychanek mam jednak dystans one zupelnie do sprawy nic nie wnosza zarowno ze strony katlickich publicystow jak i tzw liberalnych. Nie zmienia to jednak istosty faktu: ktos naruszyl cos co jest uznane za swiete a KK sie temu sprzeciwil

  22. Lukasz Says:

    Nie odp mi Marudo na pytanie Czemu nie stwierdzisz ze to Nergal stworzyl nagonke na KK? a co do ost przykladu chcialem Ci ukazac jaka range ma swietosc dla kogos kto wierzy Lecz jesli dla Ciebie nagrobek kogos kto jest Ci bliski nie ma zwiazku ze swietoscia no faktycznie lepiej spasowac

    • maruda Says:

      Nie mogę odpowiedzieć za kogoś, ale mam lepszą propozycję. Od dzisiaj nazywaj mnie satanistą. Jestem gotowy do jednoosobowego stworzenia nagonki na KRK, tylko muszę wymyślić jak to zrobić by dostać się do mediów.

  23. Lukasz Says:

    Twoje odp nosza juz znamiona nonszalancji i ignorancji To naprawde przykre. Przykre jest takze i to ze masz wspolczucie dla kogos kto niszczy cos co ma znaczenie dla innych – nawet jesli niszczy w tak prostacki i prymitywny sposob.A skoro nie mozesz odp za Nergala to czemu odp za KK? To pytanie retoryczne…

    • maruda Says:

      Opowiem ci pewną dykteryjkę, niedawno w Hiszpanii miał miejsce zjazd miliona chrześcijan. Głównym punktem programu było spotkanie z pewnym biskupem. Przeciwko temu spotkaniu protestowało powiedzmy z tysiąc ateistów. W chwili gdy po protestach usłyszałem słowa o oblężeniu chrześcijan, rozpłakałem się ze śmiechu. Doszło do niesamowitego wydarzenia, każdy ateista samojeden otoczył tysiąc chrześcijan. Ty swoim ponawianym pytaniem o nagonkę na KRK ponawiasz ten sam tok myślenia.

      Wybacz ale jakoś nie mieści mi się w głowie by Darski samotnie bez pomocy mógł stworzyć nagonkę na trzydzieści tysięcy księży, o milionach wiernych nie wspomnę. Zadajesz pytania które wydaje mi się że są poniżej twojego poziomu. Dlatego staram się unikać odpowiedzi na nie. Jeżeli odbierasz to jako nonszalancję przepraszam. Uznaję że każdy ma czasem prawo do wpadki, za takie wpadki przyjmuję twoje pytania. Jeżeli to nie wpadki to wybacz odmawiam odpowiedzi, i na tym zakończę.

  24. Lukasz Says:

    To bylo pytanie ironiczne.. bo tak jak absurdalnym jest twierdzenie o nagonce na Nergala tak absurdalnym jest stwierdzenie ze Nergal robi nagonke na KK Zreszta to wszystko jest tak zenujace ze przypomina mi sprawe z krzyzem spod krakowskiego przedmiesica. Najbardziej istotna sprawa tego co sie stalo – zbeszczeszczenia symbolu – jest pomijana a Nergal smieje sie KK w twarz i bryluje w mediach. Bo ja tak naprawde mam gdzies to czy on wystepuje w TV czy nie ale rozumiem tez – choc wyrazona w dosc niefortunny sposob – postawe biskupow. I wlasciwie tyle w tej sprawie. A ateista – hmm to ten co wierzy ze nie ma Boga?;)

    • maruda Says:

      Wyczerpaliśmy już temat, teraz zaczynamy się bawić w oboczności. Jeżeli chcesz to kontynuować to wyznacz jakieś inne miejsce, powiedz jak cię tam rozpoznać i wyznacz tematy.

      Osobno chciałem podziękować gospodarzowi że nas tak cierpliwie znosił.

      • laudate44 Says:

        Koledzy, śledzę waszą dyskusję. Głosu nie zabieram, bo jestem zajęty. Pozwolę sobie tylko zauważyć, ze Wasza dyskusja jest budująca i godna pochwały. Podoba mi się, że mimo tak znacznych róznic światopoglądowych potraficie się spierać a nie atakować personalnie. Tak trzymać. Pozdrawiam

  25. Lukasz Says:

    Amen 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: