Raport o… socjalizmie

Wniosek po raporcie? Armia jest formacją skostniałą, pozbawiona wdzięku i generalnie do dupy. VIPów powinny wozić prywatne linie, które zawierałyby krótkoterminowe kontrakty. Wtedy byłby porządek a nie socjalistyczna wiocha.

Poczytajmy:
Arkadiusz Protasiuk, nie wiedział, że nie zadziała w Smoleńsku system automatycznego odejścia samolotu, bo nie było na tym lotnisku systemu automatycznego podejścia ILS. Załoga popełniła też więcej kardynalnych błędów(…), nie współpracowała ze sobą prawidłowo, była niedoświadczona, nie umiała korzystać z systemu ostrzegania TAWS, kapitan samolotu był przeciążony obowiązkami, bo nie tylko dowodził samolotem, ale jako jedyny, który znał w kokpicie język rosyjski, porozumiewał się z kontrolerem lotów w Smoleńsku…

…kiedy w 2008 roku rozbił się samolot CASA, też wytknięto złą współpracę w kokpicie, nieprzygotowanie załogi, jej słabe wyszkolenie, niedoświadczenie, wreszcie obserwację radiowysokościomierza zamiast wysokościomierza barycznego. A to przecież elementarz pilota. I co się zmieniło do 10 kwietnia 2010 roku? Nic. Szkolenie w wojsku, a szczególnie załóg statków powietrznych w siłach powietrznych, wojskach lądowych i marynarce wojennej od lat było zaniedbywane, bo nie było pieniędzy. Rzecz nie dotyczy tylko 36 specpułku. To zaniedbania w całej armii.

…i dalej:
Winni tej przerażającej sytuacji, kilkunastoletnich braków w wyszkoleniu pilotów są wszyscy: byli i dzisiejsi dowódcy. Także ci, którzy dziś siedzą przed telewizorami (…) Czy oni meldowali o tym, co się dzieje w ich jednostkach? Pewnie nie, bo tak było wygodnie.

Nie wiem jak was, ale mnie lektura takich kawałków wcale nie dziwi. Potwierdza jedno: żeby uniknąć podobnych katastrof socjalizm musi odejść z armii!
Dlaczego tak piszę? Od lat wiadomo, że gospodarka rynkowa jest lepsza od centralnego planowania oraz, że człowiek właściwie traktowany i motywowany jest o wiele lepszym pracownikiem od branżowego niewolnika. Dlaczego miałoby to nie dotyczyć żołnierzy? Czy żołnierz nie ma poczucia własnej godności i potrzeb emocjonalnych takich samych jak cywile? Dlaczego zakłada się, że przysięga wojskowa zamienia tych ludzi w krzyżówkę cyborga z herosem? Skostniały układ hierachiczny, przerost formy nad treścią i centralne planowanie powoduje że armia w wydaniu polskim (czyli postsocjalistycznym) jest formacją ociężałą i niewydajną. Gdyby porównać efektywność pracowników armii z efektywnością pracowników dużej firmy zarabiająej na siebie w warunkach rynkowych, idę o zakład, że armia przegrałaby z kretesem. Dotacje i brak rozumienia zasad rynku działają demotywująco – tylko Lenin myślał, że jest inaczej. Lenin umarł a jego idea wciąż żyje – w polskiej armii. Ułomność armii polega nie na braku sprzętu i pieniędzy na paliwo lecz na ignorowaniu osiągnięć psychologii i nowoczesnych form zarządzania. Tradycje ułańskie i peerelowskie są dobre na defilady, ale nie w codziennej praktyce. Czy nikt nie zauważył, że świat wkoło zmienił się? Że ludzkość odchodzi od feudalnych porządków a sukcesy wiodących firm biorą się m.in. z inaczej rozłożonej odpowiedzialności, innej struktury zatrudnienia i zdrowszych relacji przełożonego z pracownikiem? Absurdalna jest myśl, że ktoś z wojska mógłby poskarżyć się na mobbing. Bo mobbing, tak zwalczany w cywilnych korporacjach, jest nieodłączną częścią tradycji wojskowej. I wielu idiotów odczuwa dumę z tego powodu.

Tylko dwie instytucje opierają swoje funkcjonowanie na absulutnej podległości i posłuszeństwie wobec zwierzchnika: Kościół i armia. Obie są tworami archaicznymi, podpierającymi się dętą legendą i tradycją. I obie są obiektem najbardziej jadowitych żartów, bo jak nie żartować z absurdu ocierającego się o grozę? „Przygody dobrego wojaka Szwejka” – zabawna analiza armii cesarskiej oderwanej od rzeczywistości jest wciąż książką aktualną! Przez ostatnie 100 lat armia zmieniła mundury i karabiny, przybyło elektroniki lecz mentalność pozostała ta sama. Podwładny nadal musi przybierać „wygląd pokorny i durnowaty” – inaczej zdenerwuje zwierzchnika. Niech ktoś zaprzeczy!

Feudalne relacje jakie konserwuje armia, megalomania, brak samodzielności w myśleniu, robienie wszystkiego na rozkaz przełożonych, (nie zawsze błyszczących intelektem!), nieustanna presja psychiczna, a co za tym idzie frustracja i „ustępowanie głupszym” to droga donikąd. Lub jak sie okazało, droga na cmentarz powązkowski.
ARMIA – ten archaiczny twór rodem z muzeum socjalistycznych potworów nie powinien dłużej rozporządzać państwowym mieniem i ludzkim życiem. Oficerom bowiem nie zezwala się na empatię i używanie wyobraźni – mogą ją „posiadać prywatnie” lecz w czasie służby muszą wykonywać rozkazy. Gdyby taką filozofię działania zastosował koncern Google – po roku byłoby po firmie. Konkurencja by ją zżarła i wypluła. Istnienie armii w wydaniu socjalistycznym to wielkie marnostawstwo także w sferze potencjału umysłowego.
W warunkach wolnej konkurencji nie byłoby możliwe, aby niewyszkoleni i nieasertywni piloci wozili głowę państwa (cokolwiek o nieszczęsnej główce Lecha Kaczyńskiego powiedzieć)- jakość zakontraktowanych usług decydowałaby o przedłużeniu umowy z rządem, a zewnętrzne kontrole przestrzegania procedur eliminowałyby przypadki oszczędzania na szkoleniach.

Pomijam – przemilczany w raporcie z braku jednoznacznych dowodów – wątek arogancji Kaczyńskiego i jego asystentów. Wiemy, że nawet największy socjalistyczny bajzel „jakoś działa” dopóki nie znajdzie się dureń, któremu się wydaje że ma do dyspozycji asów przestworzy na hipernowoczesnych maszynach – że nie jest to znajomy, powiazany sznurkiem od snopowiązałki kukuruźnik pilotowany przez zastraszonych kmiotków.

http://wyborcza.pl/1,75248,10029500,Wojsko_przyznaje__milczelismy_i_tolerowalismy_bylejakosc.html#ixzz1TZsatP00

Reklamy

Tagi: , ,

komentarzy 28 to “Raport o… socjalizmie”

  1. Onibe - TEKST i OBRAZ Says:

    cóż, poniekąd masz rację, ale… a propos socjalizmu. O ile dobrze pamiętam, to w pierwszych latach / miesiącach sukcesu komunizmu wprowadzono zwyczaj, że żołnierze mieli prawo nie słuchać oficerów. Później zresztą zrewidowane zostały stopnie oficerskie w ZSRR, powprowadzono kombrygów i innych dziwaków w miejsce generałów. To ciekawostka, bo próba rozbicia skostnienia przyszła właśnie z najmniej spodziewanej strony: od komunistów, o czym warto pamiętać 😉

    powyższe wcale nie zmienia wymowy tekstu – armia jest skostniała i przeciętnie zarządzana. Ale… no właśnie, pora na jeszcze jedno ale. Mamy teraz erę postkapitalistyczną. Wielkie firmy i koncerny nie opierają swojej działalności na rynkowej konkurencyjności. Ford może i produkuje niezłe samochody, ale nie przetrwałby bez nieustannego wsparcia i patronatu państwowego. Volvo mimo produkcji świetnych aut wykruszyło się i przeszło pod chińskie skrzydła. W pewnym więc sensie koncerny nie stoją tak daleko od wojska jak byśmy chcieli myśleć – są sprawniejsze w pozyskiwaniu wsparcia, łatwiejsze do transformacji ale czy lepiej zarządzane? A jeśli tak, to o ile lepiej? Mówi się o dużym przeroście zatrudnienia na szczeblach menedżerskich, rozmyciu odpowiedzialności, a przede wszystkim swoistej wirtualizacji struktury.

    z drugiej strony coraz większą konkurencję wobec armii narodowych stanowią wojska prywatne pokroju Aegis czy Blackwater, ale ich popularność wynika nie tyle z lepszej sprawności czy uzbrojenia albo nawet zarządzania, lecz z przyczyn społeczno-politycznych. Wiadomo: kiedy ginie polski żołnierz w Afganistanie to państwo ogarnia paraliż. Ale kiedy zginie Polak pracujący dla amerykańskiej firmy wojskowej… mało kto się o tym dowiaduje.

    • Laudate44 Says:

      Onibe, ciekawe uzupełnienie, ale wchodzisz na nowy grunt.
      Przyznasz, że brak reform i rozpasanie armii będącej na wiecznym garnuszku rządowym to zjawisko patologiczne (tak samo jak „państwowa” służba zdrowia)
      Piszesz że koncerny też mają przerosty menadżerskie, być może, ale one mają szansę na jakieś restrukturyzacje, innowacje i odbicie się na rynku. A wojsku „trza dać rozkaz”, żeby cokolwiek zaczęło się dziać.
      Tytuły innych blogów (tych powaznych a nie a’la Macierewicz) oraz artykułów o „dziadowskiej armii” poptwierdzają moje wnioski. Szczegóły zazwyczaj pokazują jakieś różnice. Także między nami.

      • Onibe - TEKST i OBRAZ Says:

        sorki, mam skłonność popadania w dygresje 😉

        co do armii, to warto byłoby powiedzieć jeszcze jedną rzecz: wojsko, podobnie jak literatura science fiction, utknęło na martwym polu. Nikt tak naprawdę nie wie jak powinna wyglądać armia. Do czego być przystosowana, jak szkolona, jak ekwipowana, jak liczna… I nie chodzi tylko o naszych wojaków – to problem globalny. Tyle, że duże armie starają się przygotować na wszystko, małe muszą wybierać i mieć nadzieję, że dobrze trafiły z wstrzeleniem się w niszę…

        a użycie słowa „nisza” sprowadza nas znowu do rynkowo-korporacyjnego poziomu… Chyba od tego nie uciekniemy 😉

  2. Eliza Says:

    Laudate, jeden wniosek mi się nasuwa – że nasi piloci tylko na drzwiach od stodoły latać potrafią! a ich przelożeni wysoko zachodzą w swojej karierze dzięki trupom pozostawionymi po swoich bezkarnych działaniach – smutne to wszystko.

    Pozdrawiam i zyczę milego weekendu, u mnie pogoda pod psem

    • _leszek Says:

      I teraz jednego z nich, który miał pech a i zginął w feralnym locie, obrońcy socjalizmu (Gierek był patriotą) próbują „beatyfikować”

      • laudate44 Says:

        Witaj Leszku, dziękuję z głos, jeszcze Cię tu nie było, ale przecież znam Twoje wpisy, bo blogosfera jest niewielka a rozsądnych ludzi jeszcze mniej 🙂 Pozdrawiam

  3. Zbyniek Says:

    Laudate tak długo socjalizm będzie w Polsce do póki nie wymrą pokolenia nim skażone.
    Przecież wszyscy dowódcy wojsk i ministrowie cywilni który do tej pory sprawują władzę pochodzą z socjalistycznej Polski.A co dopiero mówić o większej części społeczeństwa polskiego które jest też pochodzenia socjalistycznego i ma mentalność socjalistyczną.
    Prawa wolnego rynku jeszcze długo z oporami będą musiały się przebijać w wielu dziedzinach życia w Polsce jeśli będziemy mieli takie partie jak PSL ,PiS, SLD i częściowo PO

    • laudate44 Says:

      No tak, Ty to widzisz, ja to widzę – nie oczekuję, że cokolwiek nagle zmienimy. Zwróciłem tylko uwagę, że autorzy Raportu pominęli przyczyny a skoncentrowali się na opisie kosmicznego bałaganu oraz jego tragicznych skutkach. To za mało, żeby zapobiegać patologiom w przyszłości.

  4. Kartka z podróży Says:

    Laudate podpisuję się pod każdym Twoim zdaniem. Tylko dlaczego Ty, ja o tym wiemy od lat a nie wiedział Klich. Przecież Klich się wywodził z WiP-u (Wolność i Pokój). Przecież poświęcił troche życia na dokonanie krytycznej oceny armii. To na co on w tej armii liczył? Po co on wziął tę posadę? Wywiady z nim przeprowadzane nawet przez sprzyjające rządowi gazety np GW są żałosne. Wyłania się z nich obraz zagubionego nieszczęśnika bezczelnie rolowanego i oszukiwanego przez armię. Wlania się z nich obraz tzw „szweja” czyli garnizonowej ofiary fali.
    A może zamiast reformować armię lepiej ją po prostu zlikwidować. Tak robią Czesi obcinając rok w rok fundusze na swoje siły zbrojne. Po cichu rozformowują jednostkę za jednostką, nie pchają się na żadne misje, nie ponoszą kosztów… . Pewnie zostawią sobie jakąś orkiestrę wojskową, kilka czołgow i kompanie piechoty by odgrywać raz na rok paradę.
    Nam też armia jest do niczego nie potrzebna. Czas XX wiecznych wojen się skonczył. Czasem się zastanawiam czy armia nie jest potrzebna tylko politykom jako tło, scenografia do wyborczych spotów.
    Pozdrawiam

    • Laudate44 Says:

      Kartku, jak Ty się podpisujesz, to ja rosnę w dumę 🙂
      Co nie zmienia sytuacji, że ludzie najmowani przez państwo do zabijania innych ludzi wciąż mają wielki autorytet w społeczeństwie. A według mnie większy szacunek należy się np. pracownikom MPO.

  5. wiedźma Says:

    Klich wiedział, tak sądzę. Tylko opór materii jest ogromny, a sam fakt cywilnego szefa jest dla naszego wojska czymś nadal niepojętym.Myslę, że Klich zmagał się z wieloma przejawami biernego oporu, wsparcie miał niewielkie i niechętnego ” współrządzącego „. Dodatkowo, zauważ, szef lotnictwa nie został zdymisjonowany po Casie, bo był protegowanym Lecha Kaczyńskiego…. Przecież po tej katastrofie lotnictwo powinno się było zatrząść w posadach. Nic takiego się nie zdarzyło.
    A telewizyjnych speców od wojska tez nie brakuje.

  6. SAWA Says:

    Może i masz rację, ale to jeszcze nie pora na twoją rację. Dojście do twojej racji wymaga CZASU zmian, a tu materia wyjątkowo oporna. Dlatego uważam niektóre wasze zdania o Klichu jako nietrafne, żeby nie powiedzieć patetycznie – niesprawiedliwe. Który z ostatnich 10 lat ministrów obrony odważył się na tak niemal rewolucyjne zmiany w wojsku? Wielu tylko mówiło i na gadaniu się kończyło, bo opór materii był wielki i żadnemu nie starczyło odwagi. Gdy się ma za cel takie fundamentalne zadania, to nie można w tej stajni zwracać uwagi na wszystkie elementy, bo chcąc zrobić prawdziwy porządek musiałby rozpirzyć całe to towarzycho do samego dna. Powiecie, to powinien to zrobić, albo się nie podejmować – lecz sami realnie w to nie wierzycie – tak można tylko pleść, ale w realu tak się nie da.
    Co po Cassie mógł zrobić, gdy mu Lech odmówił porządkowania wg jego stylu – pewnie tylko złożyć urząd. Co by to dało w omawianej przez nas sprawie? Tylko to, że to nie on, a jego następca dziś podawałby się do dymisji. Ale już nie wiadomo, czy następca z równą determinacją kończyłby jego dzieło likwidacji poboru.
    Każdy kto miał teoretycznie, czy praktycznie do czynienia z reorganizacją wie doskonale, że najtrudniejszym elementem, z którym w takich przypadkach trzeba się zmierzyć to OPÓR PRZECIWKO ZMIANOM, a tu materia o najwyższym stopniu trudności.
    Nie wygadujmy teraz mrzonek o potrzebie likwidacji naszej armii, bo poważnie nikt przecież się za tym nie opowie. A w takim razie przyjmijmy do wiadomości, że istnieje pilna konieczność jej zmiany. I zapewne trzeba było takiego trzęsienia ziemi, by w samej armii zaczęli się sami siebie bać.
    Dymisja była konieczna i stała się w odpowiednim czasie. Ale nie jako przyznanie się do winy, ale oddanie pola temu, co ma teraz zacząć zamiatać.

    • Laudate44 Says:

      Dzięki Sawo, bardzo cenny i trzeźwy głos. Zaznaczę, że celowo pojechałem po bandzie, uznając armię za twór nieadekwatny do wyzwań naszego czasu , bo wkurza mnie wieczne zamiatanie pod dywan i mądrzenie się ekspertów. Atakuję armię jako taką, bo wojska nie lubię oraz krytykuję jej potworny formalizm prowadzący do decyzyjnego bezwładu.
      Zauważ, o min. Klichu nie wspomniałem ani razu, bo… zgadzam się z Twoją opinią, że zmiany w armii to żmudna robota na lata.
      Bardzo dobrze, że wystawili teraz tego młodziaka do sprzątania bajzlu i zwalniania generałów. Typowy „zderzak” od czarnej roboty.

    • alina Says:

      Brawo. Skostniale struktury nie dopuszczaja do jakichkolwiek zmian. Teraz po dwoch wielkich katastrofach moze wreszcie poniosa odpowiedzialnosc karna wszyscy winni tego bajzlu. Blasik juz nie zyje, ale osoby winne nie wykonania zalecen po katastrofie Casy powinni zostac ukarani. Nie chierarchicznosc, ale bylejakosc! W kazdym srodowisku , kolej tez jest tego dowodem.

  7. Zbyniek Says:

    Brawo Sawo nareszcie ktoś stanął w obronie zasłużonej Klicha to faktycznie jedyny minister który w wojsku przeprowadził choć trochę reform i to nie małych.
    Teraz nowy minister po wyborach powinien dokończyć to co zaczął Klich jeśli będzie to człowiek platformy będzie miał sprzymierzeńca w pałacu nie kulę u nogi jak Klich.
    Dziś najgłupszą wypowiedż przeczytałem która padła z ust Kalisza i ten dureń myśli że PO poprze go w sprawie Blidy jak on już się tak rozpędził że chce stawiać Klicha i Arabskiego przed ten jego Trybunał Stanu.
    Internauci piszą że sam powinien się postawić przed Trybunał Stanu za sprawę Olewnika

    • Laudate44 Says:

      Mnie też zdumiał Kalisz. Ale już mi się nie chce tego wątku rozwijać. Poczekajmy do poniedziałku na reakcję samego Tuska.

    • SAWA Says:

      Nie słyszałam dziś Kalisza, ale się wcale nie dziwię. Kalisz pewnie zapomniał o swojej roli w czasach, gdy nadzorował służby odpowiedzialne za rozwikłanie sprawy Olewnika. A od kiedy jego rola polityczna znów się wychyliła ponad denne poziomy w jego partii, coś mu wyraźnie odbija. A może to jakiś wirus palikotowy?

      • Zbyniek Says:

        Odkąd Kalisz uzyskał błogosławieństwo Grzesia Napieralskiego na jedynkę stracił swoją niezależność w SLD teraz jest jedną z papug. Która wykonuje wytyczne tego drugiego a wytyczne są proste zawiązanie koalicji z PiS nie tylko w walce przed wyborczej ale i po ewentualnej wygranej partii prezesa.

      • Laudate44 Says:

        Jak przeczytałem co Kalisz wygaduje, pomyslałem to samo. Że powtarza po Napieralskim.
        Z kolei Napieralski szyje tak grubymi nićmi, że przerasta samego prezesa. Kiedyś wydawało się to niemożliwe. No ale jest kampania wyborcza i każdy procencik się liczy…

  8. Kartka z podróży Says:

    Sawo
    Jedynym uzasadnieniem dla istnienia armii jest wypełnianie roli kontyngentu NATOwskiego. Kontyngent w Afganistanie liczy około 3 tysięcy żołnierzy. Do Libii rząd wysłać juz nie miał kogo, ponieważ pozostała część armii nie spełnia standardów NATOwskich. Wg Wiki stan ewidencyjny żołnierzy w Siłach Zbrojnych RP (stan na dzień 31 stycznia 2011 r.).wynosi
    Generałowie – 120
    Oficerowie (w tym generałowie) – 21 555
    Podoficerowie – 39 276
    Szeregowi – 36 501
    Służba nadterminowa – 103
    Kandydaci do zawodowej służby wojskowej (elewi, podchorążowie) – 2343
    Ogółem – 99 778
    O czym tu dyskutować?

    • SAWA Says:

      Kartko, ja tak jak Laudate nie cierpię wojska, a stosunki przełożony-podwładny tam panujące są tak dalece dla mnie nie do zaakceptowania, że na samą myśl ciarki łażą mi po plecach.
      Ale ta Stajnia Augiasza wymaga czasu na pozamiatanie, odżywki slim-cośtam i leku Bilobil-forte, by nie zapominali po co i komu służą. 😉

  9. Kartka z podróży Says:

    Mnie się wydaje, że taniej byłoby wynająć sobie dobrze wyszkoloną i wyposażoną armię na okres wojny czy misji.
    Nie chce już mi się pisać o tym nieszczęsnym pułku samolotowym dla prominentów, ktory powinien być po katastrofie rozformowany.
    Pomimo kilkunastomiesięcznego dyskutowania o katastrofie smoleńskiej do ludzi nie dotarła smutna prawda, że to państwo – więc i armia – jest kompletną ruiną. Obraz tej kosztownej ruiny zamaskowano sprytnie przepychankami partyjnymi między PO i pis-em. Moim zdaniem tu nie ma co reformowac, tu trzeba ciąć. Jeśli państwo posiada 3 tysiące zdolnych do walki żołnierzy to stan armi nie powinien w porywach przekraczać 15 tysięcy ludzi. Tak więc 85 tysięcy żyjących z armii ludzi powinno sobie powoli szukać innego zajęcia. Tego typu deklaracji oczekuje od rządzących.

  10. wiedźma Says:

    Wydaje mi się Kartko, że z tą ruiną jednak przesadzasz. Nie wiem czy planowana armia zawodowa spełni oczekiwania czy będzie tylko zawodowa z nazwy. Mam nadzieję, że to się jednak uda.
    Oczywiście, o ile nie zwycięży ” patriotyczna prawica” albo ktoś, kto się ulęknie tej rozdmuchanej kadry oficerskiej i podoficerskiej tj Napieralski i spółka. A może tak być, bo takie przykłady rozmontowywania wprowadzanych zmian juz mieliśmy

  11. Kartka z podróży Says:

    Wiedźmo, jeśli nie ruina to katastrofa. Katastrofa smoleńska jest symbolem stanu panstwa. W tej chwili to jest już chyba dostatecznie udowodnione i jasne.
    Armia zawodowa nie jest planem tylko faktem od kilku lat. I jak się okazuje za stanu 100 tysięcy można wystawić do walki około 3 tysięcy żołnierzy. Mnie się wydaje, że to – obok spadających samolotów – już nie jest sprawa PO, pis czy SLD. To jest powazniejsza historia

    • wiedźma Says:

      Nie polemizuję, katastrofa smoleńska dobitnie pokazała bylejakość pracy wielu naszych służb. Może wreszcie będzie ” Polak mądry po szkodzie”. Tylko czy na pewno….

  12. Laudate44 Says:

    Dodam link do artykułu powstałego tydzień po moim wpisie.
    http://wyborcza.pl/1,75248,10085388,Trzy_rzeczy_do_zmiany_w_armii.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: