Oszczerca na Soborze, Trąba na tronie

Uparcie trzymam się historii, jednak nie stronię od informacji bieżących. Nieraz nawet udaje mi się przerzucić most między wydarzeniami sprzed wieków a dniem dzisiejszym.
Jeśli wierzyć Wikipedii i Normanowi Daviesowi – mieliśmy już dawniej antypolskie wystąpienia na forum międzynarodowym.

W 1414 r. rozpoczął się w Konstancji Sobór powszechny z udziałem władców zachodniej Europy i licznego duchowieństwa. Sobór trwał ponad dwa lata i miał na celu zakończenie schizmy w Kościele Kat. oraz wybranie nowego papieża w miejsce trzech antypapieży. Dyskutowano tez o nawracaniu pogan i herezji. Do dyskusji zaproszono czeskiego duchownego i reformatora Jana Husa, ale nie uznano jego argumentacji i mimo wcześniejszej obietnicy nietykalności złożonej przez elektora Zygmunta Luksemburskiego – Husa oskarżono o herezję i spalono na stosie.

Na Soborze obecny był dominikanin Jan Falkenberg, wykładowca Akademii Krakowskiej, który wcześniej wykładał w Pradze oraz był inkwizytorem w Magdeburgu. Falkenberg działał w interesie Krzyżaków liżących rany po klęsce pod Grunwaldem. Wśród uczestników Soboru rozpowszechniał swoje dziełko pt. „Satyra na herezje i inne nikczemności Polaków oraz ich króla Jagiełły”. Oskarżał w nim Polskę o „nikczemne przestępstwo” korzystania ze wsparcia wojskowego pogan (czyli Litwinów) w wojnie prowadzonej z Zakonem. Argumentował, że wolno zabijać pogan tylko dlatego, że są poganami – natomiast Polaków tym bardziej, bo z poganami się sprzymierzają.
Według Falkenberga Polacy powinni być eksterminowani, pozbawieni suwerenności i sprowadzeni do roli niewolników.

Antypolska „Satyra…” została w Konstancji zauważona i pod naciskiem delegacji polskiej stała się nawet przedmiotem dochodzenia inkwizycji. Falkenberg został aresztowany, jednak nowo wybrany papież Marcin V wybronił go. Dzięki wstawiennictwu Marcina V obraźliwego traktatu nie uznano za heretycki, lecz jedynie gorszący, chociaż aż do końca Soboru Polacy (m.in. Zawisza Czarny i Juliusz z Tuliszkowa) ponawiali próby by dzieło jak i autor zostali potępieni. Uzyskali tyle, że kapituła generalna zakonu dominikanów, do którego należał Falkenberg skazała go dożywotnie więzienie. Lecz tu ponownie wkroczył papież Marcin V, przeniósł więźnia do Włoch a po kilku latach uwolnił. Falkenberg wrócił do Niemiec na spokojną emeryturę.

Drugi wątek:

Niemal cała delegacja polska – wyjątkiem był arcybiskup gnieźnieński Mikołaj Trąba – publicznie wystąpiła w obronie Jana Husa.
Abp Trąba nie przyłączył się też do zabiegów o potępienie oszczerstw Falkenberga pod adresem Polski – wstąpił do antypolskiej koalicji w nadziei uzyskania godności papieskiej. Jego kandydatura została oficjalnie zgłoszona, jednak papieżem wybrano Oddona Colonnę (Marcina V), który unieważnił korzystne dla Polski edykty poprzednika – Jana XIII i potwierdził Zakonowi Krzyżackiemu wszystkie poprzednio uzyskane przywileje (również te fałszywe). Abp Trąba został nominowany przez papieża Primas Regni – pierwszym prymasem Polski. (źródło: wikipedia.pl)

Zaledwie 600 lat temu a jakoby wczoraj i nie w Konstancji a w Brukseli i Warszawie.

Reklamy

Tagi: , ,

komentarzy 7 to “Oszczerca na Soborze, Trąba na tronie”

  1. Zbyniek Says:

    Szanowny gospodarzu w 99% kler nie jest po stronie Polski jeśli ma wybierać między nią a Watykanem.
    To V kolumna państwa watykańskiego nastawiona na grabienie państwa i jego obywateli na rzecz Watykanu.
    Takich sprzedawczyków jak Judasz Waszczykowski jako świecki było do dzisiejszych czasów jeszcze wielu wśród kleru którzy sprzyjali wrogą Polski a nie Polsce

    • laudate44 Says:

      Kler dylematów nie ma, bo kler to jest zaprzysiężone wojsko. Po ślubowaniu wierności Papieżowi klecha nie może już nic wybierać – może jedynie Polską gębę sobie wycierać.
      Szarlatan z Torunia opowiada, że Ojczyznę kocha…
      A świstak zawija w te sreberka.

  2. andy lighter Says:

    A to trąba z tego Trąby! I z Rydzyka też 🙂

  3. wiedźma Says:

    Na „obronę” Mikołaja Trąby dodam, że nie przyjął godności kardynalskiej od Marcina V, by się od papieża nie uzależnić. Został prymasem, a tytuł był przechodni. W kraju został potępiony za postawę na Soborze i musiał składac przysięgę, ze nie jest zdrajcą .Jakoś wtedy umieliśmy jasno wyrazić swój pogląd na niegodne zachowanie biskupa….. Gdzie te czasy …

  4. SAWA Says:

    Nasza Współczesna Trąba też zdaje się mocno niezależna.
    Ciekawie piszecie o tej HISTORII. Zawsze ta dziedzina kojarzyła mi się z mistrzostwem hipokryzji i zakłamania, zawsze o tej dziedzinie mówiłam – cóż to za nauka, które zmienia swoje zdanie nie w zależności od stanu wiedzy, ale od tego co chcą usłyszeć aktualnie żyjący i przeważnie rządzący.
    Ale widzę, że to właśnie te czasy w których mi przyszło z tą dziedziną się stykać tak wypaczyły mój ogląd.
    No no, okazuje się, że świat się kręci w kółko – wszystko już było, a Grzyb kiedyś był Trąbą.
    A ten Falkenberg to po reinkarnacji w jakiej postaci teraz płodzi swoje dzieła, gdzie wykłada i jak się zwie?

  5. wiedźma Says:

    Kandydatów jest kilku…. 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: