Po wielekroć S

Nie wiedzieć czemu, w doniesieniach z Polski od wielu miesięcy dominują tematy zaczynające się na literkę S. I nawet nie chodzi o to słynne prasłowiańskie S symbolizujące NSZZ „Solidarność”, choć od czasu do czasu słychac coś o Strajkach. Od ponad roku dyżurnym tematem jest oczywiście Smoleńsk, nieco wczesniej były Stocznie, w sezonie zimowym na plan pierwszy wybijają się Skoki narciarskie a w ostatnich miesiącach mamy zalew informacji o opóźnieniach i finansowych przekrętach przy budowie Stadionów. Ze stadionami krok w krok idą autostrady, które powstają w bólach ale przynajmniej znaleziono kozła ofiarnego winę za opóźnienia zrzucając na wykonawców z Chin. Skośnoocy Chińczycy nie przewidzieli, że materiały budowlane moga podrożeć a wcześniej nikt im nie powiedział, że biurokracja polska „trzyma się mocno” i w żadnych waryunkach nie ma mowy o pójściu na rękę wykonawcy (choćby dokonując przelewów w racjonalnym terminie) – zatem ich naiwność śmiało można nazywać Skandalem.

O, to jest słówko z pierwszych stron gazet: Skandal. Nie ma skandalu – nie ma newsa! Zestaw złych wiadomości uzupełniają częste niestety katastrofy Samolotów. Do tego dochodzi seria artykułów opisujących działania wszelakich Służb Specjalnych, których nieudolność, uwikłanie polityczne i rozrzutność z powodzeniem mogłyby stać się tematem prześmiewczej książki, czegoś w rodzaju „Przygód dobrego wojaka Szwejka”. Szwejk też na S, bo to jest cichy patron wielu gospodarczych i politycznych poczynań Polaków. Oraz Polek, bo jak tu nie wspomnieć o Seksistowskiej niby-aferze, której bohaterem miał być premier rządu, choć w moim mniemaniu zostały nim środowiska nadętych kołtunów czepiające się go za ten… guzik.

Śmieszno – choć zarazem straszno, jest nie tylko w PL. Po drugiej stronie globalnej wioski rozpoczął się proces Strauss-Kahna oskarżonego o napaść i usiłowanie gwałtu na pokojówce hotelowej. Równocześnie amerykański kongresmen (mniejsza o nazwisko) wije się jak piskorz tłumacząc opinii publicznej, że owszem, wysyłał młodym kobietom fotki swoich majtek na swojej własnej dupie, ale ze stanowiska nie ustąpi, bo „przecież nie złamał prawa ani zasad”. No, mili państwo, jak on nie złamał zasad, to nie wiem co sobie złamał. Poważni ludzie, a kongresmen powinien być poważny, nie robią sobie głupich fotek w żadnych okolicznościach (Napieralski pojął aluzję?). Całkiem niegłupią ZASADĄ jest natomiast to, że żartów i przebieranek to my oczekujemy od komików i klownów, a od polityków powagi, odpowiedzialności i kotroli nad odruchami.

Niestety nie wiem w jakich kategoriach potraktować dzisiejszą zapowiedź premiera Tuska,że Platforma stanie się niedługo szersza. Chodzi o przyjęcie do PO Joanny Kluzik-Rostkowskiej, co nie jest ani zabawne ani nie budzi mojego entuzjazmu, bo to przykład niepoważnego traktowania wyborców. Ta pani zmienia się równie często co jej były idol Kaczyński, więc Platforma oraz jej wyborcy sporo ryzykują. Przecież, nie ma gwarancji, że po wejściu do Sejmu z list PO Kluzik-Rostkowska nie wróci pod skrzydła JK. Dlatego niech mi będzie wolno ostrzec Donalda Tuska, żeby uważał z tym zapraszaniem do PO byle kogo. Niech ma też na uwadze, że wprowadzanie koni trojańskich może być dla PO Samobójcze. Bowiem gdy Platforma stanie się zanadto Szeroka wielu dotychczasowych wyborców może się nie oprzeć pokusie dania jej mocnego kopa w d… okraszonego pewnym słówkiem. Też na S.

Reklamy

komentarzy 37 to “Po wielekroć S”

  1. jsg Says:

    A w Szeroką d… łatwiej trafić niż w wąską.

  2. Zbyniek Says:

    Ja też na „S” jedyny Singel w PiS niejaki Spigniew Siobro zostanie wkrótce ojcem. Mężem Pati Koti ponoć po tajemnie stał się wcześniej.
    Dziwię się dlaczego w takiej tajemnicy jest chowane to że PiS się też poszerza o potomka tegoż Singla.
    Czyżby znów ze strachu przed wujkiem prezesem

    • laudate44 Says:

      Sorry Zbyńku, ale nie podejmuję się komentować plotek.

      • Zbyniek Says:

        Skoro tak poważna gazeta jak GW to potwierdza to już nie jest plotka

      • laudate44 Says:

        Ale ja jestem jeszcze bardziej poważny niż Gazeta, a Ziobrę i jego zasrane życie osobiste mam w głębokim poważaniu. Co taki śmieć może spłodzić?

      • Zbyniek Says:

        Czytałeś może wpis o Królu Lulu i jego dzieciach śmieciach takie coś może spłodzić Zbigniew Ziobro ku uciesze reszty dzieci śmieci

      • Zbyniek Says:

        Wpis był RRK polecam

  3. Roman Strokosz Says:

    No i ja na S i to jeszcze spod znaku LWa czyli dwa nieszczescia w jednym.
    Drogi Laudate! to tylkop zbieg okolicznosci ale trzeba przyznac, ze po spokojnym przygladnieciu sie cos w tym jest ale!.
    Wlasnie to ale pusje szereg bo okazuje sie – nie wiem czy plota czy nie, ale [podobno w kazdej plotce cos prawdy jest – prof.Klejber ma byc tym, na ktorego przystaje wspolnie i Lewica i PisDzielica. Ze niby za tym stoi i KWasniewski i KAczynski, ze w szeregach miesza Kaminski, ze Kowal siega po szczyty wladzy przejsciowej w PJN.
    Czyz nie magia litery K?
    Czy to wszystko – jesli jest to prawda nie jest kompromitacja i jawnym kurestwem tych, ktorzy za nasze pieniadze bawia sie w polityke? No i ostatnie – Lukasz KAminski na szefa IPN?
    Innymi slowy po wielokroc K !!!!!!!

    • laudate44 Says:

      Dzięki Romanie za odsłonięcie kolejnego wariantu zmowy panów na K. tęskniących do do innego K – czyli Kasy idącej w parze z władzą.
      Oczywiście, że jest to kurestwo, a nam pozostaje wybierać między kurestwem mniejszym (poszerzanie Platformy złogami po PIS) albo tym większym polegającym na cichym sojuszu obu Sobaczych partii post-bolszewickich. Jedna udaje prawicę, druga udaje lewicę – tylko władza ma być nieudawana.

      PS. Rzeczywiscie jesteś na S. ale do głowy by mi nie przyszło aby mieszać cię z tym Szemranym towarzystwem. Pozdrawiam

  4. laudate44 Says:

    No to mamy komentarz do sprawy ewentualnego cichodajstwa pod stołem. Cimoszewicz stwierdził, że przymierze z Pisem to scenariusz nieprawdopodobny i dla lewicy szkodliwy. Co racja to racja.
    http://www.tvn24.pl/-1,1706014,0,1,wiarygodnosc-lewicy-zostalaby-zniszczona,wiadomosc.html

    • cenobita Says:

      Oj tam, oj tam.
      Władzy się chce, a w sprawie podtapiania talibów w Szymanach Olek z Leszkiem jadą na tym samym wózku co Jarek i Zbyszek, no i media ni z gruchy ni z pietruchy się uczepiły i Bronek może zwolni lewicowego Olka demokratę z tajemnicy i będzie musiał… 😉

      Cimoszewicz wygłasza miałkie pogaduchy.
      Nic więcej w tym jego gadaniu nie ma.

    • wiedźma Says:

      Cimoszewicz mówi słusznie, ale kto go na tej :” lewicy” posłucha ? Cudzysłow absolutnie zamierzony 🙂

      • laudate44 Says:

        Zauważę, że Cimoszewicz od dawna mówi słusznie i jest w tej chwili jedynym politykiem niezależnym w tym sensie, że nie zaplątanym w żadne uklady partyjne. Polega na swoim elektoracie z Puszczy Białowieskiej. Niestety nikt go nie chce słuchać.
        Nawet Cenobita 🙂

      • cenobita Says:

        No właśnie, o jakiej lewicy on mówi?
        Przecież odszedł z SLD bo to z lewicą niewiele wspólnego miało i ma.
        Dobrze wie, że alians jest możliwy i świadomie prawi bezpieczne komunały, nic nie wnosi.
        @Laudate
        Łosie go słuchają, pewnie im w zimę paszę podrzuca.
        Innym nic nie ma do zaproponowania.
        Polityk z tektury.

      • laudate44 Says:

        No to jestem łosiem. Niech będzie.

      • cenobita Says:

        Napisałeś, że nikt go nie chce słuchać, w tym ja.
        Ja napisałem, że tylko łosie go słuchają (takie zwierzęta) bo im paszę podrzuca, a Ty na to że jesteś łosiem.
        To jakaś hiperbola? 🙂

      • laudate44 Says:

        A nie wiem, czy hiperpola. Ciąg logiczny raczej.
        Cimoszewicz ma słuchaczy jakich ma, a ja do nich należę.
        Być może jestem mniej pragmatykiem a bardziej marzycielem.

        PS. Czasami się rozczarowuję – jak w przypadku Palikota. Jesienią wydawało się, że on coś potrafi, a to zwykły nabieracz i awanturnik. Szkoda

      • cenobita Says:

        Cimoszewicz powinien ruszyć tyłek i wziąć się za robienie polityki, a nie robić za komentatora z wolnej ręki.
        Poparcie osobiste ma takie, że kilka znanych twarzy wokół (Borowski, Kalisz, Sierakowska) i bez kasy wciągnąłby nosem w wyborach Palikota z Pejotenem na śniadanie.
        5% jak w banku.

      • laudate44 Says:

        Tu racja, bo jemu za mało się chce być aktywnym. Ale to chyba mieści się w ogólniejszej zasadzie wskazującej, że do polityki i rządzenia partią wcale nie wyrywają się ci najinteligentniejsi.
        Raczej ci co maja ambicjonalne przerosty , patrz Napieralski.

        PS. A co o tym sądzisz?
        Bo mnie przekonuje teza o blokowaniu Chińczyków przez konkurencję.
        http://www.tvn24.pl/-1,1706150,0,1,na-a2-ktos-rzuca-klody-pod-chinskie-nogi,wiadomosc.html

      • cenobita Says:

        Nikt takiego wilczego doła nie wykopie jak homo sapiens pod innym homo sapiens.
        W biznesie opartym na pieniądzach budżetowych jatka jest bez pardonu, to konfitury dla prawdziwych drapieżników.
        Jestem w stanie uwierzyć w te rewelacje, szczególnie że miałem przyjemność obejrzeć rozmowę z Panem Malusi w TV – mało ze skóry nie wylazł krytykując rząd za wybór Chińczyków.
        Z drugiej strony nie odkrecenie kurka z kasą przez chiński rządowy bank to może nagroda za klepanie się po tyłku z Dalaj Lamą?
        Obawiam się, że Tusk zostanie zmuszony do wygłoszenia krótkiego oświadczenia:
        „Dalaj Lama jest gupi””
        😉

        Ps.
        W sumie mam w dupie to Euro 2012.

      • laudate44 Says:

        Ha! Gdyby sie dało oddzielić mistrzostwa Euro od całej reszty !
        Wg mnie chora jest strategia opierania rozwoju gospodarki na powodzeniu jednej imprezy sportowej – zwłaszcza z taka watahą wilków na plecach. A kto winien? Listkiewicz oraz ten bogaty Ukrainiec, który zawiózł walizkę dolarów Blatterowi.

        Owszem, jak się Euro uda to będzie cacy – ale jak się nie uda i PP popłynie…?

        PS. A pan Malusi zaiste wygląda na szkolonego przez Pershinga lub innego Rympałka. Jak usłyszałem nazwę tej Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa to nie wiem czemu, przypomniał mi się serial „Rodzina Soprano” 🙂

  5. wiedźma Says:

    Coś na literkę sssssssss….. wszystko mija, nawet najdłuższa żmija, więc i newsy na S kiedyś się skończą. Oby . Przeczytałam przed chwilą, że panu Gowinowi lepiej się teraz rozmawia z panem Ziobro… i sklęsłam w sobie ( też na s).
    Czy pani K-R ma wzmacniać nadwerężone prawe skrzydło PO ? Czy też rosnie kolejna paprotka,……. kto to wie.

    • laudate44 Says:

      Ona miała być paprotką w PJN, dlatego stamtąd uciekła. Joasia K-R zasmakowała stanowisk, dlatego ma teraz większe ambicje , no i ma duży talent aktorski. Chce się sprawdzić w roli konia trojańskiego.

    • cenobita Says:

      Czepiacie się…
      Jej przejście (jak przejdzie) ma wymiar symboliczny.
      Idą cięzkie wybory i władze kazdej partii stają na głowie by zdobyć uwagę i przewagę w kampanii w sferze symbolicznej.
      Czy może być coś słodszego jak JKR robiąca piękne oczka do Tuska i sławiąca jego „geniusz” ? 😉
      To Tusk będzie sprite, a Kaczyński pragnienie…
      Jej samopoczucie w tym momencie mnie nie interesuje, jakaś kara musi być.
      W tej sytuacji czepianie się za ten transfer władz PO to czepialstwo, nawet Kuczyński emocjonalnie popłynął.
      Pamiętajmy, że PO musi zagrać przynajmniej o 44-45%, kilka procent może zrobić dużą różnicę.
      Nawet „ustrojową”…
      Muchy w nosie nie pomogą.

      • laudate44 Says:

        Z powodu Gowina i (ewentualnie) Kluzikowej chętnie bym PO ukarał odbierając im kilka proc. głosów.
        Tylko że nie ma ich komu dać w zamian. Pat.

      • cenobita Says:

        Takie myślenie bardziej pasuje do wojny klanów a nie do polityki.
        Dla każdej partii poszerzanie społecznej bazy i elektoratu to rzecz pożądana i naturalna.
        Nie każda partia to potrafi.
        W tej chwili tylko jedna i raczej odczuwam satysfakcję z popierania formacji potrafiącej przyciągać polityków pozornie nie mieszczących się w ulotnej formule, jednak przydatnych do budowania partii szerokiego centrum.
        Libicki dzisiaj np. powiedział, że politycznie z Arłukowiczem nie widzi przeszkód, a w sferze światopogladu jest wolność i każdy zagłosuje tak jak uważa.
        To jest dobre myślenie, nie uważasz?

        Ja mam dość partii złożonych z żołnierzy na wzór i podobieństwo szefa.
        Kościelni tu, antyklerykałowie tam, tu przedsrtawiciele biznesu a tu forpoczta związków zawodowych…
        Taki system polityczny to zabawa żołnierzykami.

      • laudate44 Says:

        Ale do tej zabawy przywykliśmy.
        No i druga rzecz: jakby do PO przechodził prowincjonalny poseł z PSL albo nawet jakas niemota z PIS, która się za późno zorientowała w jakim szambie siedzi to pół biedy – ale Kluzikowa ma jednak sporo za uszami. Stąd ten „staroświecki” opór przed udzieleniem jej odpustu zupełnego.
        Choć z drugiej strony, zobaczyć minę pisich dziennikarzy po wybraniu Kluzikowej do Sejmu z list PO – bezcenne.

      • cenobita Says:

        Odpustu zupełnego?
        Oj, zapracuje na ten odpust, zapracuje… 😉

        Ps.
        Jak przejdzie 🙂

  6. Zbyniek Says:

    Ja myślę że te całe przetasowania nie służą PO jest jeszcze elektorat PO który pamięta co wygadywał Bartosz Arłukowicz jest też i ten co pamięta to jak Joanna Kluzik Rostkowska chciała nam atrapę wepchnąć na stanowisko prezydenta.
    Moim zdaniem Donald Tusk ma na tyle mądrych młodych ludzi w PO których elektorat widział by z przyjemnością na listach PO niż z granych nie pewnych zawodników.

  7. wiedźma Says:

    A jednak podzielam stanowisko Cenobity ! Politycy ” od zawsze” robili takie rzeczy, z tych sławniejszych to był np. Churchill w roli skoczka pomiędzy partiami.
    Po wielu latach w polityce nie powinno się mieć złudzeń …. i dlatego Tusk wydaje się szalenie pragmatyczny. Takie transfery jednak robią wrażenia.. bo to jest wyraźna sugestia na co warto stawiać.
    A Cimoszewicz… wycofał się z gry, teraz może już tylko łądnie mówić.

    • cenobita Says:

      Ten pragmatyzm to nowa jakość z którą ciężko pogodzić się politycznym przeciwnikom i jak widać zwolennikom.
      Nie ważne czy jest w partii człowiek taki czy inny, zwolennik in vitro i jednocześnie jego przeciwnik.
      Partie powinny się różnić głównie stosunkiem do państwa, własności i swobód obywatelskich a nie stosunkiem do Kościoła, światopoglądem moralnym, pomysłami na redystrybucję PKB czy stosunkiem do PRL lub Okrągłego Stołu.
      Jednak na dzień dzisiejszy jakiś człowiek nagle nam w partii nie pasuje, bo chodzi co tydzień do kościoła a inny z tej samej partii nie chodzi i do księdza mówi „dzień dobry”.
      No jakże to tak…? 😉
      Z jednej strony narzekamy na politykę prawie że mafijną, a z drugiej strony przeszkadza nam szerokie spectrum – Gowin i Arłukowicz?
      Dostęp do in vitro czy związki partnerskie to nie powinna być sprawa partyjna, a podział w tej sprawie i tak pewnie idzie w poprzek podziałów partyjnych…
      JKR będzie miała w PO co robić.

      Ps.
      Jak przejdzie 🙂

    • cenobita Says:

      Ps.
      Tu jej nie grozi, że wiwatujący współpracownicy nagle pobiegną realizować testament Lecha Kaczyńskiego… 🙂

  8. wiedźma Says:

    JKR zrobiła swoje…. Zdumiewa mnie Kowal, o którym myslałam raczej pozytywnie, ale to chyba był skutek ogladania go na tle Jojo i jemu podobnych. Ambicja jest jednak najważniejsza.

  9. Tetryk56 Says:

    Laudate, obiecywałeś coś na temat Gaudiego ? czy mi się całkiem pomyliło?

  10. Hirundo Says:

    Powiedziałabym, że rysunkowa prognoza (44), w nowym (?) kontekście partyjnym JK-R jest jeszcze ciekawsza. I tak… puszczać 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: