O chwastach, gapiach i skokach z łajby na łajbę

Kiedy pracowałem dziś w ogrodzie i wyrywałem złowrogo wijące się dzikie jeżyny, wiecie o czym pomyślałem: o kibolach w Polsce. O tym narodowym wstydzie, którego nikt przez lata nie chciał dotykać a on rozrastał się jak kłujący chwast. Zastanawia mnie, dlaczego ciągle słyszę i czytam, że to Tusk walczy z kibolami. Media – może z wyjątkiem GW – opisują odchwaszczanie polskich stadionów jako indywidualną krucjatę szefa rządu. W intencji zaszkodzenia rządowi tworzy się legendę o strasznym Tusku, który w pojedynkę jak błędny rycerz walczy ze smokiem o siedmiu głowach. Nawet zazwyczaj rozsądny Kwaśniewski nie zdobył się na poparcie walki z przestępczością i klubowymi układami. „Wszystko, co teraz się robi, w sprawie piłki nożnej, jest bez sensu” – palnął w radiu.
Rozczarował mnie Aleksander, któremu wiele wybaczałem, bo pijackie wpadki rekompensował wyważonymi sądami, dalekowzrocznością itd. Dotychczas pozował na propaństwowca, a nawet pełna gębą światowca a tu taka prowincjonalna zawiść z niego wylazła. Widać jak na dłoni, że odejście Arłukowicza z SLD do Platformy, mocno wkurzyło byłego prezydenta, zakłócając mu perspektywę i hierarchię wartości. Kwaśniewski niechcący lub chcący podzielił punkt widzenia takich tuzów intelektu jak były bramkarz Tomaszewski oraz posłowie Brudziński i Hofman.

Postawa tych panów przypomina zachowanie wioskowych głupków, którzy z bezpiecznej odlegości przyglądają się płonącej stodole i krytykują strażaków, że gaszą źle i bez sensu. Gapiów jest zresztą więcej, również w mediach – są niemal gotowi robić zaklady: uda sie Tuskowi ugasić rozpalone kibolskie łby, czy nie uda. W dupie mają, że rozwydrzona hołota, wzmocniona poczuciem bezkarności, ślepo ufna w subkulturowy „etos” – może po meczu przyjść pod drzwi każdego obywatela. Także tego, który nie ma pojęcia o futbolu lub, o ironio, także do spokojnego emeryta z uchem przy radiu, popierającego tę samą opcję polityczną, która tak gorliwie za kibolami się ujmuje. Zło siedzi w głowach chuliganów i nie zostaje na stadionie. Kwaśniewski miał dość czasu, żeby wygłaszane dziś mądrości o psychologicznych źródłach agresji wykorzystać w walce z chuliganerią i przestępczością w ogóle. „Za moich czasów tak się fajnie tliło, proszę państwa, czasem sie podymiło, ale nikt tego nie gasił, bo gaszenie jest bez sensu…”

Wrócę do Arłukowicza, a właściwie do tego co wokół niego. Wiele już powiedziano i napisano, ale warto zauważyć jedno – dobrze się stało. Sądząc po kąśliwych komentarzach polityków i sympatyków SLD – ten transfer lewicę mocno zabolał. Nawet kuty na cztery kopyta Leszek Miller robi dobrą mine do złej gry. Na blogu spod kpiarskiego tonu wyłazi gorycz czlowieka skopanego, który nawet nie może zarzucić Arłukowiczowi zdrady barw, bo sam ma na koncie wstydliwy epizod z Samoobroną. Kwaśniewski przyznał się do żalu po B.A. ale zaraz poszybował w gdybania na temat szalonych podobno perspektyw jakie Arłukowicz mógłby mieć w SLD, (czy ktoś Bartoszowi o tym powiedział??) a jakich mieć nie będzie w PO, bo go tam zjedzą, oj, zjedzą. Widać bajkę prezesa o wilczych oczach Tuska kupiła także lewica. I to ta najświatlejsza.

Nie mnie oceniać walory nowego sekretarza stanu. Przyglądam się z rozbawieniem jaki popłoch wywołał jego awans i to zarówno na lewicy jak wśród pisowców. SLD jest upokorzone, bo odejście Arłukowicza – medialnej gwiazdy to znak dla wyborców, że w partii dzieje się źle. Arłukowicz potwierdza domysły o efekciarskim, żądnym stanowisk Napieralskim oraz o niebezpiecznym zbliżeniu z PISem, choć paru spryciarzy wciąż próbuje wmówić spoełczeństwu, że żaden cichy układ nie istnieje. Co więcej korzystają z tej furtki sugerując, że gdyby egzotyczny sojusz doszedł do skutku – bedzie to wina rozłamowicza- Arłukowicza. No i oczywiście Tuska, bo już to etatowy „winowajca”. Lewicowy elektorat zaczyna już kombinować, czy przypadkiem głos oddany na Napieralskiego w efekcie umowy handlowej nie powędruje do Kaczyńskiego.
Transfer Arłukowicza oraz walka ze stadionowymi przestępcami sprawia, że pisowcy i sldowcy muszą mówić jednym głosem – o to chyba chodziło Platformie, żeby ta zgodność dwu postbolszewickich partii była jak najszerzej zauważona.

W PIS zdają sobie sprawę, że sensacyjna roszada dokonana 10 maja, gdy prezes układał kwiatki na chodniku w centrum Warszawy, była wymierzona w ich obecność medialną. O to przypuszczalnie chodziło Tuskowi: o zepchnięcie comiesięcznej szopki prezesa na dalszy plan. I to się znakomicie udało! Czego nie ma w mediach, tego nie ma w świadomości społecznej, jakby wcale się nie wydarzyło. Za to Arłukowicz od trzech dni jest w mediach, studyjni goście w kółko mówią o nim i o Tusku. Źle czy dobrze, ale mówią – odbierają tym samym głos smoleńskim brunatnym wichrzycielom i nabuzowanemu helem mecenasowi.
Wciągając SLD do medialnej gry Platforma piecze dwie pieczenie na jednym ogniu: lansuje się jako partia atrakcyjna dla „młodych zdolnych” i otwarta światopoglądowo (oby!) a jednocześnie zrywa z obrazem (utrwalanym chetnie przez lewicę) nieustającej wojny między PIS a PO. Reprezentanci SLD nie mogą się dłużej upierać przy tym podziale , bo w dyskusji o karaniu kiboli jaki i transferze Arłukowicza ich sprzymierzeńcami są pisowcy a przeciwnikami ludzie z PO. Podział jest więc zupełnie inny i jest szansa, że nawet ciemny lud to wreszcie zauważy.

Można Arłukowicza lubić lub nie, można wierzyć w jego przydatność na nowym stanowisku albo uznać, że został wsadzony na minę, bo działanie na rzecz „wykluczonych” to Syzyfowa praca. Jednak genialność tej nominacji polega na tym, że wszyscy o niej mówią – poruszona została wyobraźnia masowego odbiorcy. Telenowela z przystojnym Bartkiem w roli głównej trwa od kilku dni i zapowiadane są dalsze odcinki. Publiczność rozkochana w wyczynach Adama Małysza z przyjemnością popatrzy na skoki polityków z jednej łajby na drugą, zmagania załóg z przeciwnym wiatrem oraz wypuszczane cichcem zdradzieckie torpedy. Pojawia się zakłady o to, która łajba jako pierwsza dopłynie do portu. Przy takich emocjach groteskowy serial o ekshumacjach, rozpylonej mgle i krzyżu pozbawionym obrońców powinien zejść na plan dalszy. A przecież nam własnie o to chodziło. Nawet Gowin się ucieszył z przejęcia Arłukowicza przez Platformę. Show must go on.

Reklamy

komentarzy 59 to “O chwastach, gapiach i skokach z łajby na łajbę”

  1. Zbyniek Says:

    Skoro Kosma Złotowski szef PiS w Bydgoszczy kieruje zawiadomienie do prokuratury na rząd Tuska że sprowokował kiboli w Bydgoszcy którzy są najwierniejszym elektoratem PiS po moherach To Alek który reprezentuje formację.
    Która ma zamiar wejść do rządu PiS jako koalicjant też nie ma innego wyboru

  2. Zbyniek Says:

    To jeszcze ja piszesz Laudate o łajbach a ja chcę napisać o łódeczkach takich jak PJN i inszy plankton sejmowy gdzie ich łódeczki obok których łajb za cumują aby mogli przesiąść się pasażerowie.
    Jeśli łódeczka PJN zacumuje obok łajby PO i kapitan łódeczki przesiądzie się do łajby PO to będzie większa sensacja jak z Arłukowiczem czego PO z całego serca życzę

    • laudate44 Says:

      A Bielan komentując przymiarki Kluzikowej do skoku jest zażenowany 🙂 🙂 Żeby on jeden!
      Od dawna jestem zażenowany tak Kluzikową, całym PJNnem a najbardziej Bielanem wchodzącym kaczorowi bez mydła …

  3. cenobita Says:

    Już nie mogę słuchać o zamykaniu stadionów w kategoriach „kary” dla kibicujących piłkarzom matek z dziećmi i o „odpowiedzialności zbiorowej”.
    Jakoś żadne media nie łączą tego z ekonomiczną presją na włascicieli klubów, by przestali się wreszcie klepać po tyłkach z bandziorami z klubów kibica.
    A matki z dziećmi na stadionie mogą zostać co najwyzej oplute przez kibolskiego szefa rządzącego Lechem i karmiącego kateringiem Prezydenta Grobelnego.
    Ten to dopiero mi „zaimponował”, widać mu smakowało… 😉
    Kluby prowadzą zwykły biznes, własciciele zarabiaja na piłce i jak chcą to robić, muszą tak zorganizować imprezę, by był zapewniony spokój, bezpieczeństwo i by wszystko odbyło się w przyzwoitej atmosferze – bez bluzgów i polityki.
    Jak nie – szlaban.
    Proste, takim samym rygorom podlegają własciciele kin, dyskotek i innych masowych przybytków.
    Ps.
    Miller po transferze Arłukowicza dawno nie był tak uśmiechnięty.
    Co prawda wygłosił parę komunałów ale tak naprawdę jest Arłukowiczowi wdzięczny. On wie, że takie smaczki obnażają mizerię Napieralskiego, który przez to jest na prostej drodze na betonową ścianę.
    Miller to stary lisek, siedzący w krzakach i czekający na okazję… 😉
    Doczeka się.

    • cenobita Says:

      Ps.
      Miller w pełnym galopie – koalicja z PO „tak” ale bez Tuska.
      Uważaj na gałęzie, Leszek…
      Diagnoza Arłukowicza się potwierdza, SLD pisieje.
      Aż się prosi:
      – koalicja z SLD możliwa ale bez Samoobrony, tzn Millera… 🙂

      • laudate44 Says:

        Kogos tam nieźle tąpnęło, może jakaś burza była i pioruny waliły w czerwonych. Miller z towarzyszami z PIS grają na rozłam w Platformie. Że niby Schetyna cacy, Tusk be.

  4. Jurgi Says:

    Cóż. Kibole biją rodzinę z dziećmi za to, że przyszli na stadion w barwach narodowych. Co na to „patryjoci” z PiS? Ano, stają w obronie… kiboli.

  5. laudate44 Says:

    Smoku Wawelski, Vannelle i Kanadolu – jeśli czytacie – opowiedzcie w kilku zdaniach jak w innych krajach wygląda sprawa kibicowania, kto na mecze przychodzi i jakie sa kary za zakłócanie porządku. Ja dodam parę słów o stadionowej atmosferze w Irlandii. Będziemy mieć porównanie.
    PS. Inni też dopuszczeni do głosu 🙂

    • Kanadol Says:

      Laudate,
      Niestety w Kanadzie a wszczegolnosci w Nowej Szkocji, pilka nozna prawie istnieje. Basebol, ktory tu dominuje lub hokej wzniecaja tez niemale emocje. Nie zanotowalem burd wznieconych lub sprowokowanych przez kibicow, to znaczy czegos takiego zeby musiala interweniowac policja a chcialbym zaznaczyc, ze na tych meczach sprzedawane jest piwo. Nie chce sie tu wymadrzac bo nie jestem fanem „palanta” a i umiarkowanym fanem tutejszego hokeja, gdzie zamiast burd kibicow kwitnie „mordobicie” na lodzie.

      • laudate44 Says:

        O, to też się czegoś nowego dowiedzieliśmy. Dzięki za odzew zza wielkiej wody. Pozdrawiam 🙂

    • Smok Wawelski Says:

      Witaj,

      u nas nie ma raczej problemow, poza bardzo niskimi ligami regionalnymi i to chyba tylko w Bylym NRD. Tam sie zdarzaja bijatyki i rasistowskie transparenty i okrzyki. Przed paru laty zabrano sie jednak za to i wydaje mi sie ze jest juz duzo lepiej.

      W Bundeslidze mozesz spokojnie pojsc na mecz z dziecmi i nie ma zadnych burd.

      PS

      Czytam oczywiscie, choc czasem z poslizgiem.
      Pzdr.

    • Smok Wawelski Says:

      Poza tym czytam najczesciej na smartfonie, a mobilna wersja wordpressa pokazuje komentarze dopiero po kliknieciu na „komentarze”, no i nie zawsze klikam.

      Pzdr.

  6. romskey Says:

    Przez Irlandię rocznie ‚przepływa’ ok. 18 ton koki;) Kibice mają zajęcie, więc nie wariują. Głupio byłoby szanującemu się gangsterowi wpaść za psucie krzesełek;)

    • laudate44 Says:

      Można to połączyć z drug-biznesem
      – ale na mój nos nie wszystkie rodziny z prowincji przyjeżdżające w niedziele do Dublina na ligowe mecze rugby są umoczone w narkotykach. Po prostu, tak ich nauczono, lub nastraszono, żeby zachowywać się kulturnie. I nie widać, zeby ktoś bardzo cierpiał z powodu porządku, życzliwości i braku agresji.
      Po burzliwym dopingu kibice obu drużyn idą razem na piwo. Policja potrzebna jest tylko do kierowania ruchem. Jest kolorowo od czapek, masek i szalików trwa piknikowy nastrój. Brzmi jak bajka? W Polsce niemożliwe? Przy takim nastawieniu jak ma PIS i Kwasniewski pewnie tak – dlatego nie wolno dać im władzy, ot co.

      • romskey Says:

        Myślę Laudate że wszyscy ulegamy trochę ‚modzie’ na szukanie winnych. O to chodzi głównie mediom a ludzie tym nasiąkają. Piszesz o ataku na Tuska a ja myślę – jak to ? Wydawało się mi raczej że atak dotyczy PZPN. Za chwilę słyszymy o policji, organizatorach itd.

        Piechniczek dzisiaj prawie mądrze powiedział że winę ponoszą lata zaniedbań. „Prawie” dlatego iż twierdził jednak że na pewno winny nie jest PZPN.

        Smoleńsk był bardzo pouczający w tej materii. Zazębia się bardzo wiele problemów. Dzięki Smoleńskowi odkryłem jednak ciekawą rzecz : o ile znalezienie ściśle określonych winnych okazuje się skomplikowane lub niemożliwe – ludzi przestaje interesować szukanie przyczyn i leczenie problemu.
        W Irlandii, Niemczech, W.Brytanii – profilaktyce poświęca się ogromnie wiele i skutki są marne ale są. U nas rzecz pozostawia się samej sobie – a ona kieruje się własnym prawem : w dół.

      • laudate44 Says:

        No tak, Ty i Piechniczek macie rację: koń jaki jest każdy widzi. Kibole to nie tylko obciach i antyreklama futbolu ale realne rozlewające się daleko poza stadion niebezpieczeństwo.
        Lecz kiedy Tusk jako odpowiedzialny szef rządu, chce tych troglodytów utemperować, wkoło stoją tacy, co dłubiąc w zębach powtarzaja znajome „Nie da się” albo „Zaniedbania, wieloletnie zaniedbania” . I na tym poprzestają. bo im cała sytuacja jakos pasuje, może nawet przynosi korzyści.
        Czy ktoś z PO ogłosił, że Tusk walczy z układem? Bo przecież robi to jak najbardziej. „Fryzjer” świadkiem!

      • cenobita Says:

        …tak jakby główny sprawca chciejstwa i dworskiej logiki nie przykrył się sam szczątkami samolotu.
        Nie przesadzaj Romskey, to nie jest kraj idiotów.
        Wymienione przez Ciebie kraje mają własne wzorce głupoty, my swój tez juz mamy.

      • romskey Says:

        Cenobity nie rozumiem – właściwie nie pojmują porównywania Polski do innych krajów które posiadają zwykle zupełnie odmienną specyfikę choćby w sferze mentalności społecznej czy położenia ekonomicznego.

        Co zaś tyczy temperowania – to Tusk póki co zaproponował bicie psa za to że gryzie. Nawet nie bicie tylko trzymanie go na łańcuchu który nie trudno zauważyć nie jest zbyt silnie połączony z budą. Nie mam nic do działalności premiera który realizuje jedną z ról które są w podobnych przypadkach potrzebne. Pisałem u siebie : środki zapobiegawcze, interwencyjne (prawo), represyjne(kary). Te wszystkie czynniki muszą współgrać aby osiągać pożądany efekt. Na razie rozpatruje się system kar i trwa zaciekłe poszukiwanie winnych. Osobiście czekam na podjęcie dalszych czynności. Arłukowicz ma być właśnie elementem czynności zapobiegawczych tyle że nie za bardzo potrafię sobie tego wyobrazić – ale kto wie. Mam nadzieję że to nie jest jedynie kampania.

      • cenobita Says:

        @Romskey
        Sam porównujesz Polskę do państw, które wg. Ciebie wyciagaja wnioski, a my „to tylko w dół”.
        Pieprzysz, Romskey i nie rozumiesz.
        Rozumiem złość, bo BA miał być z Palikotem.
        Ps.
        Francuzi właśnie przegłosowali zakaz eksploatacji gazu z łupków na ich terenie.
        To już wolę Smoleńsk.

      • romskey Says:

        Za to cię lubię Cenobito. Słowo „pieprzysz” jest twoim ulubionym a świadczy o braku argumentów. Skoro zmieniamy formę dyskusji to wiedz że nie porównuję baranie. Analizuję podstawy pewnych założeń prawnych, filozoficznych i wielu innych które pomagają stworzyć dobre prawa lub decyzje. Porównywanie filozofii nie ma niczego wspólnego z porównywanie skutków ich wykorzystania lub korzystania z zupełnie innych wzorców. W swoim zaciętym móżdżku nie dostrzegasz tego że nie działam na niczyją korzyść prócz korzyści zwykłych ludzi. Ale ty ludzi nie lubisz co niejednokrotnie udowodniłeś. Co ma do tego Palikot ? Przekombinowało się ci politykierze.

      • cenobita Says:

        Nie zarzucam ci, ze coś ci się nie podoba, choć przeważnie lejesz wodę na blogu i jak tekst wycisnąć, to zostaje niewiele – teza w poprzek i jakaś tam prowokacja – może będzie dyskusja.
        Jestem przekonany, że wspierasz Palikota – świadczą o tym Twoje teksty, problemy które podejmujesz i dość szczególna optyka.
        Twoja sprawa, problem w tym, że nie robisz tego jawnie.
        W takiej sytuacji uważam, że manipulujesz czytelnikami.
        Przynajmniej próbujesz.
        Ps.
        „…Analizuję podstawy pewnych założeń prawnych, filozoficznych i wielu innych które pomagają stworzyć dobre prawa lub decyzje. Porównywanie filozofii nie ma niczego wspólnego z porównywanie skutków ich wykorzystania lub korzystania z zupełnie innych wzorców…”

        Dobrze sie czujesz?

      • romskey Says:

        1.Opiniuj rzeczy o których masz pojęcie. Nie masz bloga więc jaki z ciebie autorytet ? Twoja zafajdana ocena mało mnie interesuje.

        2.Twoje przekonania są twoją indywidualną sprawą lecz nie staraj się abym przejmował twój paranoiczny punkt widzenia. Próżny trud. Co oznacza sprzyjać Palikotowi ? Czy ty nie sprzyjasz np. rozbudowie bibliotek ? 2% na kulturę ? Ze wszystkim tak masz ? Jedne rzeczy mi pasują inne nie. Poproś woźnicę aby zdjął ci klapki.

        3. Manipulacja ? Jesteś chory człowieku. Ja obnażam manipulację i robię to gratis, pewnie dlatego nam nie po drodze w wielu sprawach.

        4. Czuję się świetnie choć mogłem wyrazić się bardziej precyzyjnie ale taki jest efekt dyskusji z osłem. Dodam więc inaczej :
        Jestem zwolennikiem podmiotowego traktowania jednostki. To jedna z filozofii którą chciałbym zaszczepić w Polsce. Oprócz kościoła mam wiernego wroga Cenobitę ale poradzę sobie. Uważam że jeżeli nauczymy się szanować człowieka nauczymy się tworzyć szanujące człowieka prawo. Tam gdzie podejmowano decyzje oparte na takim założeniu działo się wiele dobrego. Doskonale zdaję sobie sprawę m.in z tego iż niż demograficzny w Niemczech ma zupełnie inne przyczyny niż spadek urodzeń w Polsce i nigdy nie dokonywałem takich porównań. Podobnie w kwestii stadionów – stale zwracam uwagę na różnice między Polską a np. W.Brytanią (Londyn cieszy się najwyższym współczynnikiem przestępczości młodocianych w Europie) co nie oznacza iż stosowane są błędne założenia. Po prostu nie przewidziano pewnych czynników co my możemy zrobić.

        Nie potrzeba zbyt wiele wysiłku aby to pojąć. Chyba że ktoś nie chce.

      • laudate44 Says:

        Przepraszam, że wejde w słowio panu Misjonarzowi, ale od kiedy to autorytet maja tylko posiadacze bloga?
        Hm… jednostke Cenobita rzeczywiście potraktowałeś ‚podmiotowo” czyli zgodnie z zasadą masz inne zdanie od mojego, pozwalasz sobie na krytyke- więc jesteś durniem albo co gorszego.
        Pozwól w tej sytuacji powtórzyc pytanie:
        dobrze sie czujesz?

      • romskey Says:

        Cenobita stosuje chamowaty i wyzywający sposób komunikacji. Na tego typu działalność odpowiadam tym samym. Jeżeli chodzi mu o wyprowadzanie innych z równowagi to prawie mu udaje się ale postanowiłem skończyć z łagodzeniem takich sytuacji.

        Ustalmy jedno – kiedy ktoś obniża poziom dyskusji to nie mylmy osoby obniżającej z tą która na taki odruch odpowiada. Podziwiam Twój sposób oceny skoro nie zauważasz także insynuacji pod moim adresem.

        Myślę że wszyscy czujemy się dobrze.

      • laudate44 Says:

        Podziwiam bardzo i wzajemnie.

        Cenobita to wg mnie jeden z najbardziej przenikliwych gości, jakich mogłem spotkać w blogosferze. Odpowiada mi jego ostry styl, a przy tym mam pewność, że Cenobita atakuje głupie gadanie i niekonsekwencję a nie ludzi jako takich. Zatem pytanie o samopoczucie było jak najbardziej uzasadnione w tym kontekście. Czy mam coś jeszcze dodać?

      • romskey Says:

        Laudate, Przestań baje opowiadać. Po pierwsze Cenobita nie siedzi w mojej głowie aby odzywać się w moim imieniu. Jeżeli mógłbym wyświetlić moje myśli i porównałbyś je z opiniami tego człowieka zobaczyłbyś dwa różne filmy. Po drugie wszystko podporządkowaliście jednej politycznej idei a to już samo w sobie ogranicza Waszą wiarygodność. Zgadzasz się z Cenobitą dlatego iż idziecie w jednym szeregu i jego opinie pasują Waszej sprawie – nie ma w tym za grosz tej potocznej ludzkiej uczciwości.
        Jestem przeciwnikiem pis i zwolennikiem uczciwej władzy. Pierwsze nas łączy drugie dzieli.

      • laudate44 Says:

        A ja jestem zmęczony punktowaniem Twoich niekonsekwencji; jestem znudzony Twoim dzieleniem włosa na czworo i zupełnie nie odczuwam satysfakcji kiedy czytam po raz n-ty, że piszesz nie na temat albo odwracasz kota ogonem. Tak sie nie da dyskutować. W każdym razie mnie szkoda na to czasu. A z kim mi jest po drodze, to mi jest. Proszę się nie wtrącać. Idź pouczać i nawracać gdzie indziej.

      • romskey Says:

        Przestań używać pustych pojęć a zacznij przytaczać przykłady. Odpowiem na każdą uwagę, sprostuję ewentualną nieścisłość, wyjaśnię dokładniej co miałem na myśli. Na tym również polega rozmowa.
        Niekonsekwencja … niezłe :
        Podoba się ci ostry styl Cenobity. Kiedyś podobał się ci ostry styl M.K. Działo się to do czasu gdy ten ostry styl nie został skierowany w drugą stronę. Wtedy okazało się że ostry styl jest be.
        Prawo Kalego to się nazywa.

      • laudate44 Says:

        Ale ja nie mam ochoty na prostowanie kolejnych duperelnych nieścisości. Rozumiesz? Przeżyję i bez tego, mój błąd, ale moje życie.
        I nie wyskakuj mi z MK – ja się powstrzymuje od tego tyupu zagrywek, choć nie dziwiłem sie Zbyńkowi, gdy cię odsyłał spowrotem na Kontrowersje. Żegnam.

      • romskey Says:

        Skoro powstrzymujesz się to po co prowokujesz? ale kij ci w ucho. Nie zaśmiecajmy sobie blogów. Już jedne rząd na uchodźstwie mieliśmy. Nie dziwię się że zapłaciliśmy za to 50 latami komuny.

  7. wiedźma Says:

    Gdyby to nie było straszne, to byłoby śmieszne….. a jest straszne to, że nagle wolność kiboli jest ” źrenicą wolności Rzplitej”. Jakoś nam brakuje dziecka, króte powiedziałoby, że król jest nagi….. że żadna wolność nie jest nieograniczona, bo bezwzględnie narusza wolność i spokój innych. Media w tej sprawie sa jak inteligenci z Gałczyńskiego….. wszystko widzą osobno.

  8. wiedźma Says:

    Pojęcia nie mam na czym mają polegać nowe obowiązki Arłukowicza i kto się kryje pod nazwą ” wykluczeni”. Czy ktoś może mnie oświecić w tej sprawie?

    • laudate44 Says:

      Wiedźmo, az taki śmiały to nie jestem, nie będę się porywał na niemożliwe. Mnie ta funkcja zupełnie nie obchodzi – machina biurokratyczna mogłaby sie obejśc bez takiego stanowiska, ale też szczególnie nie ucierpi jeśli nadaktywny BA zacznie po swojemu sprawy popychać. Ważny jest manewr sam w sobie. SLD dostał zasłużonego przytczka w nos – choćby za kurewskie wyłganie się Napieralskiego od poparcia Komorowskiego w wyb. prezydenckich.

      PS. Paweł Krysiński, autor niezłego bloga lewicowego, twierdzi że wykluczeni to nic innego jak radiomaryjny elektorat PISu i że Bartosz dostał od Tuska „mission impossibile” bo jak lewicowiec dogodzi moherom itd. Ale to nie jest tylko to środowisko, o czym krytykanci (druga Senyszyn) dobrze wiedzą, ale się na BA wyżywają.

      • wiedźma Says:

        Zgoda z oceną , że Arłukowicz dostał ” mission imposibile”, przynajmniej na dziś, być może i na dłużej, bo cała sfera opieki społecznej w naszej ojczyźnie to jedna dżungla i naprawdę byłoby co z tym robić. Gdyby BA zdołał bodaj trochę to ruszyć, ot, choćby współdziałanie różnych organizacji pomocowych, to byłoby już coś.
        Spotkałam kiedyś panią, która opowiadała mi jak sobie radzi nie pracując i skąd czerpie środki : wędrowała od jednej organizacji do drugiej, tu dostała grosz, tam dopłatę, ówdzie żywność, a jeszcze ubranie dla siebie i dziecka. Była całkiem zadowolona sprawnie poruszając sie po mieście od jednej do drugiej organizacji. Słuchałam tego jak bajki o żelaznym wilku i przypomniał mi sie amerykański film, w którym pani z opieki wizytowala podopiecznych i zadawała dziwne pytania : np. skąd pani miała pieniądze na to nowe żelazko …..

  9. cenobita Says:

    Polecam!
    Rozmowa Agnieszki Kublik z prof. Markowskim
    http://wyborcza.pl/0,107323.html

  10. wiedźma Says:

    Posłuchałam wywiadu z prof. Markowskim; on bardzo trzeźwo ocenia stan rzeczy. Dzięki za link Cenobito. 🙂

  11. laudate44 Says:

    Czytajcie najnowszy wpis Azraela:
    http://www.azraelk.eu/2011/05/13/gry-na-podzial/

    A przy okazji: najnowszy sondaż OBOP pokazuje, że
    – Widać pierwsze oznaki przedwyborczej atmosfery, zwiększa się zainteresowanie polityką. Polakom spodobała się zdecydowana postawa premiera w sprawie stadionowych chuliganów
    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,9588075,Platforma_urosla_na_wojnie_z_kibolami.html#ixzz1MFcrCs7Z

    PO ma 44%, PIS 27%, SLD 18% – reszta nie istnieje !

    • cenobita Says:

      W 2007 roku 41,5% PO i 8,9% PSL dało koalicyjną parlamentarną większość – o włos, no może dwa…
      Teraz też będzie ciężko i stanowisko wicepremiera ds. nowych technologii dla Napieralskiego jest realne.
      Co na to nowe technologie? 😉
      PSL oczywiście się załapie, zawsze są niedoszacowani, zresztą obecne sondaże to tylko obraz chwili.
      Kampania wyborcza wpłynie na poparcie i procenty jeszcze popłyną…
      http://fakty.interia.pl/raport/wybory_2007/sondaze-przedwyborcze

  12. Kaśka Says:

    chciałam coś namalować o relacjach klubowo-kibolskich ale Cenobita tak trafnie to ujął, że bez sensu to samo powtarzać.
    z ruchu z B.A jestem niemal dumna,bo od początku wiedziałam ,że stawiam na dobrego konia.
    nie sztuką jest trąbić o swoich planach ,
    sztuką jest być dobrym taktykiem , znosić cierpliwie krytykę malkontentów, którzy wybrali „bo nie mieli innego wyboru” i cierpliwie czekać z ruchem do odpowiedniego momentu.
    myślę że Bronek z Donkiem jeszcze nie raz w ten sposób zagrają.

  13. wiedźma Says:

    Nie wiem dlaczego Azrael uważa, że widać oznaki wzrostu zainteresowania polityką. W sejmie i w partiach na pewno, ale wśród tzw. ” zwyczajnych ludzi ” ? Wątpliwe. W zasadzie nie mozna sie spodziewać niczego nowego po głównych pretendentach do władzy i dużo wysiłku będzie wymagało dalsze huśtanie nastrojami.
    Zywa reakcja na transfer dowodzi, że byle pusta lodówka czy inny pluszak nie będą miała znaczenia. Cena jabłek ? to może być twardy orzech, a nie jabłko.

    • cenobita Says:

      To cecha komentatorów politycznych – zbyt mocno angażują się w analizę zjawiska i myślą, że wszyscy postrzegają tak jak oni.
      Dowodem na to, ze mają rację jest to, że jak tak się zastanowią, to przecież mają rację.
      W tym momencie już prosta droga do tekstów pt. „Dlaczego jest gnój”, jednak to już zwykły sieciowy folklor.
      Ludzie żyją swoim życiem, jak wyłączą media (TV, Internet)- pufff… – gnój znika.
      Można iść na piwo.
      😉

      • laudate44 Says:

        Cenobito, najgorzej jak ktos uwierzy w swoją misje i poczuje, że ma patent na nieomylność. Wtedy kończy sie dialog, zaczyna manipulacja, podchody pod krnąbrnego czytelnika i inne mentalne wygibasy. Kurak to chociaż zarabia na glupkach którzy go czytają. Ale tak mesjaszować za friko? Mnie by się nie chciało…

    • laudate44 Says:

      Wiedźmo, nie znalazłem u Azraela takiej tezy, jakoby zwykli ludzie mocniej zaczęli interesować się polityką. On raczej wskazuje jak upolityczniły sie inne dziedziny życia (dziennikarstwo) – co jest skutkiem wyjątkowo ostrej walki o władzę. Tak mi się wydaje.
      A poleciłem wpis, bo zawiera myśl mało eksploatowaną: otóż podział w społeczeństwie nie jest niczym szczególnie złym, można z tym żyć – nie warto załamywać rąk nad brakiem mitycznej jedności narodowej. Z tym sie zgadzam, choć pewnie, że to nie jest stan idealny.

      • wiedźma Says:

        Masz rację, Laudate raz jeszcze przeczytałam tekst Azraela; winnam mu przeprosiny, bo zadziałał we mnie odruch Pawłowa.

  14. laudate44 Says:

    Zajrzałem dziś na blog Polski Spirit. Było o przyczynach katastrofy (sorry że do tego wracam) – dla nas już oczywistych, ale ciagle nie dość popularnych. Spirit jedzie ostro po J. Kaczyńskiej – no i stało się jak musiało – jego konto zostało wykasowane, wpis przeniesiony na onet. Ale ja przezornie skopiowałem – jak bedzie kto ciekawy to mogę powielić, a cóż szkodzi?

    • cenobita Says:

      Czytałem, jest jakies zamieszanie, bo to tekst z lutego.
      Opisane dworskie zwyczaje są prawdopodobne, zresztą każdy interesujący się tematem normalny człowiek przez skórę czuje jak było i dlaczego w 36 Pułku nie było doswiadczonych pilotów.
      Miler redaguje raport i przesuwanie terminu ogłoszenia w kierunku terminu wyborów tłumaczę sobie jakimiś faktami o dużym politycznym ciężarze i niekorzystnym dla oczadziałego wydźwięku.
      Tusk mówiąc o tym, że chcą powalczyc o większość wyraźnie raportu się nie boi.
      Marzy mi się zapis rozmowy z 8.20…
      Zobaczymy 😉

      • laudate44 Says:

        Wot, marzyciel sie znalazł… 🙂

        PS. jeszcze m-c temu nie sądziłem, że tak ciekawie te letnie rozgrywki bedą wyglądać. Mam wrażenie, że po 10 kwietnia i po beatyfikacji pisiory są troszkę wypstrykani i nie bardzo wiedzą w jaki dzwon teraz uderzyć. Zwłaszcza, że ten dzwon (raport) może im sie zwalić na łby.

      • cenobita Says:

        To ich „pstrykanie” niedorzecznościami miało sens – to próba maksymalnego urobienia opinii przed publikacją raportu.
        Wszyscy śmiali się z helu, bomb próżniowych i sztucznej mgły ale te cuda w głowy prostych ludzi zapadły.
        Zdziwiłbyś się…
        Wykonali „porządną”, propagandową robotę 😉

      • laudate44 Says:

        Cenobito, ja te mechanizmy rozumiem – wiem jakie umysłowe spustoszenie robi powtarzanie bredni. Nadal liczę się z wieloma niespodziankami – nie lekceważę propagandowych mozliwości prezesa. Ale chwilowo siły ciemności są pod własną bramką, więc można sobie pozwolić na entuzjazm. Dobranoc, bo wymiękam.

      • cenobita Says:

        Pozdrawiam 🙂

    • wiedźma Says:

      Teoria o zamachu pojawiła sie natychmiast, znalazła swoich wiernych wyznawców, a te ” nadzwyczajności” miały za zadanie utrwaić przekonanie o jej prawdziwości. I rację ma Cenobita, że nadal wielu w nia wierzy.

      • laudate44 Says:

        Taa… dla socjologów ( tych z ambicjami badawczymi) może być niezła okazja do obserwacji, jakie reakcje zachodzą w ludzkich głowach i to na dużą skalę. Jak to się dzieje, że określonym typom mentalnym i zwolennikom jednej opcji politycznej przeróżne, sprzeczne ze sobą i nieracjonalne poszlaki (hel, dobijanie rannych, rozpylona mgła) zawsze układają się w … logiczną całość.
        Sądzę, że wynika to z silnej potrzeby zakrzyczenia niewygodnych faktów. Cyniczni manipulanci zaś są świadomi, że ciemny lud zawsze wybierze „niewiarygodne” ale często powtarzane teorie krymminalne niż banalna prawdę o arogancji, która zaćmiła instynkt samozachowawczy. Bo jednak – myśli sobie ciemny lud – to niemożliwe, żeby „mój prezydent” był tak głupi, lub tak zmanipulowany przez brata – bo to by znaczyło, że i ja byłem głupi popierając go żarliwie. Zatem żeby, w swoich oczach, nie wyjść na durnia woli przyłączyć się do helowych fantastów i zwolenników oczywistego spisku… „Może my bzdury powtarzamy, ale w grupie raźniej… no i walczymy o „wolną” Polskę, a to chyba dostateczne usprawiedliwienie”
        PS. I tak jak zwykle: zaczęliśmy o Arłukowiczu – skończyło się Smoleńskiem.

  15. wiedźma Says:

    Może ktoś powinien zrobić takie badania nad stanem umysłów Polaków.
    Mnie szczerze zaskoczył sąsiad, człowiek z wykształceniem technicznym, i, jak sądziłam, rozsądny, który święcie uwierzył w zamach. Zapytałam więc : po co Rosjanie mieliby to robić ? W odpowiedzi ujrzałam niedowierzające oczy….. i potrząśnięcie głową. To nie był nikt spod budki z piwem, to był gość zupełnie ” zwyczajny „.

  16. Eliza Says:

    Witam niedzielnie Laudate
    Boli, oj boli transfer… I kiedy tak slucham krytyk pod adresem Arlukowicza z lewa czy prawa, chcą nam na sile wcisnąć, ze Arlukowicz to „dla koryta się sprzedał” a oni wszyscy, co do jednego TO DLA IDEI!ze korupcja i prywata to tylko w PO, a w SLD i PiS to sami spolecznicy. Belka, paproszek, belka, paproszek…….
    Dziś Arłukowicz powiedzial ze „Tusk jest mężem stanu”…już slyszę komentarze, już mnie uszy bolą….zwlaszcza „jego wykluczonych” ktorymi będzie sie teraz zajmował tj.wyborcami PiS haha ….ostatnio wykluczono ich z życia towarzysko-stadionowego.

    Milej niedzieli

    • Kaśka Says:

      Elizo a najzabawniejsze w tym wszystkim jest,to co ich boli naprawdę.
      czyli że wyciszony i cierpliwy Donek ,który wydawałoby się jest łatwym łupem do schrupania pokazał pazurki i zagrał wszystkim na nosie.
      i nie da się go tak łatwo zjeść jak by się wydawało.
      Jak on tak mógł?
      a jeszcze bardziej mnie rozbawiło jak żaba Kluzikowa nadstawiła łapę do podkucia a tu się okazuje ,że PO nie jest zainteresowane jej gotowością wstąpienia w ich szeregi.
      no jak to tak?
      zdaje się że teraz wszyscy postanowią zakasować Donka i wykazać się super-sprytem.
      Napieralski już się brata z rolnikami dyktując jednocześnie Donkowi co ten powinien.
      ciekawe z jaką łatwością każdy bieży z „dobrymi radami” a kiedy pada propozycja ich realizacji zaraz taki mądrala chowa łapki za plecy.

  17. Astrid Says:

    @ Laudate

    W Wielkiej Brytanii walka ze stadionowym bandytyzmem zaczęła się w 1989 roku od specjalnej ustawy „Football Spectators Act”. Jej podstawą było pozbawienie kibica anonimowości. Każdy kibic ma obowiązek zarejestrować się w specjalnym Krajowym Systemie i tylko osoby tam widniejące i posiadające imienne karty identyfikacyjne mogą wchodzić na stadiony. Wejście na mecz bez takiej karty oznacza aresztowanie i automatyczną karę miesiąca aresztu. Bez sądu i możliwości odwołania, do tego dochodzi wysoka grzywna. Brytyjski kibic musi się poprawnie zachowywać już dwie godziny przed meczem i dwie po nim, w przeciwnym razie zostanie to uznane za przestępstwo stadionowe. Angielski kibic złapany przez policję na chuligaństwie jest automatycznie skazywany na 2 lata stadionowego zakazu. Osoby objęte zakazem muszą się meldować w najbliższym komisariacie na dwie godziny przed meczem i przebywać w nim przez kolejne 4 godziny. Jeśli się nie stawi, automatycznie trafia na miesiąc do aresztu.
    (informacje podaję za tygodnikiem „Fakty i Mity”)

    • laudate44 Says:

      Astrid, wiem o tych przepisach, ale nie chciałem nic poplątać.
      Dzięki za szczegóły. Pozdrawiam

  18. wiedźma Says:

    Dzień dobry Laudate…..już bardzo długo Cię nie ma. Czekam niecierpliwie na Twój tekst. 🙂 i pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: