Sekta od podszewki

W sierpniu ub roku historyk prof. Norman Davies udzielił wywiadu, w którym nazwał PIS nie partią polityczną, lecz ruchem wywrotowym i sektą. To ostatnie określenie, mające w PL zdecydowany wydźwięk negatywny dla wielu było świadectwem, że ktoś (z racji profesji niejako powołany do stawiania diagnoz społecznych) wreszcie nazwał pisowskie warcholstwo imieniem na jakie zasługuje. Jednak na tym „mianowaniu” się skończyło, uczestnicy życia publicznego pokiwali z uznaniem głowami, po czym nadal w swoich wypowiedziach traktowali PIS jakby był zwykłą, może tylko nieco ekscentryczną partią polityczną. Uznałem (pewnie naiwnie), że powodem tego zaniedbania jest brak wystarczającej wiedzy, czym są sekty i skąd się bierze ich zła sława.

Termin sekta najczęściej używany na określenie mniejszości wyznaniowych, które oddzieliły się od macierzystej organizacji kościelnej dla zaznaczenia swojej odrębności w kwestiach doktryny, liturgii i organizacji wspólnoty religijnej tworząc nowe wspólnoty wyznaniowe.
Wśród wyznawców tradycyjnego oficjalnego Kościoła termin „sekta” ma znaczenie pejoratywne. Dzieje się tak, ponieważ większe i zazwyczaj dominujące Kościoły nadużywają terminu „sekta” w stosunku do związków wyznaniowych w celu ich zdeprecjonowania. Jednak według socjologów każde wyznanie religijne w początkowym okresie rozwoju miało charakter sekty a według niektórych religioznawców, każda grupa wyznaniowa i religijna może być nazwana tym kontrowersyjnym słowem, z braku jedynego punktu odniesienia. Mimo to oficjalne Kościoły, które już przestały być sektami, zaciekle zwalczają konkurencję wskazując na zagrożenia wynikające z przynależności do mniejszych grup religijnych. Duży rekin ostrzega przed wypływaniem na szerokie wody, gdyz tam moga czychać kijanki.

Według encyklopedystów z PWN, każdą sektę charakteryzuje zespół wybranych cech, które uznawane są za negatywne przez oficjalne instytucje państwowe lub religijne.
Należą do nich:
– autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę sekty;
– traktowanie członków sekty w sposób instrumentalny przez jej kierownictwo;
– łączenie celów politycznych i ekonomicznych (czerpanie korzyści materialnych z działalności sekty przez wybrane osoby lub grupy osób) z celami religijnymi lub parareligijnymi;
– brak samokrytycyzmu;
– dążenie do uniezależnienia się od uznawanych przez społeczeństwo czynników kontroli;

Niekiedy mianem sekty określa się także grupy skupiające członków nie będących wyznawcami w sensie religioznawczym. Mówi się o sektach ekonomicznych, politycznych czy terapeutycznych. Grupy tego rodzaju nazywane mogą być sektami jeżeli cechują się ekskluzywizmem i zamknieciem na dialog podobnym do panującego w sektach religijnych. Podobne mogą być też metody werbowania, utajniania części informacji o sobie itp.
Papież Leon XIII za sektę uznał masonerię, niektórzy za sektę ekonomiczną uznają organizację Amway. Profesor Norman Davies sektą nazwał partię PIS, wskazując, że partia J.Kaczyńskiego ma charakter ruchu wywrotowego i jak przystało na klasyczną sektę, odrzuca dialog ze społeczeństwem. „PIS mający swojego guru i swoich świętych, nie tyle stara się polepszyć III RP, ile ją zburzyć”. Jarosław Kaczyński wszelkimi sposbami dąży do narzucenia społeczeństwu własnej mitologii i wizji państwa z silnym aparatem kontroli oraz dyplomacją opartą na szowinizmie i agresji.

Według badań OBOP z 1999, ponad połowa Polaków uważa, iż sekty mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa – pogląd ten wyraża 60 procent respondentów. 83 % opowiada się za zakazem działalności sekt, które łamią prawo, 64 % jest za zakazem działalności wszelkich sekt, a 76% obawia się, że wyznawcy sekt mogą spowodować w Polsce coś złego.

Członkowie sekty oceniają świat tylko przez pryzmat swoich racji, które uznają za „prawdy absolutne”. Racje członków sekty kształtowane są nie w oparciu o wiedzę uniwersalną lecz poprzez przyjęcie jako własne poglądów i instrukcji wpajanych im przez zwierzchnika sekty – guru. W przypadku sekt religijnych fundamentem jest wiara, iż istnieje tylko jedna droga do zbawienia i że jest nią właśnie przynależność do danej sekty. Przy czym będący w sekcie nie nazywają swojej organizacji sektą, upierają się przy górnolotnych nazwach odzwierciedlających wiarę w nieomylność guru oraz podkreślających wyjątkowy, ekskluzywny i „nadprzyrodzony” charakter związków tej sekty z bóstwem czy Kosmosem.

Socjologowie stwierdzili, iż sekty są organizacjami religijnymi lub para-religijnymi będącymi w stanie permanentnej „wojny ze światem” i istniejącym porządkiem moralnym. Członkowie sekt podważają istniejący porządek teologiczny, moralny (bywa że też prawny) lecz nie są w stanie całkowicie odsunąć się od społeczeństwa i żyć na uboczu, bo tylko konflikt z oficjalną religią czy ogólnoprzyjętym porządkiem społecznym daje im emocjonalną pożywkę oraz argumenty do werbowania nowych członków.
Sekty odrzucają normy moralne społeczeństwa, w którym się ukształtowały. Podważają te normy z dwóch powodów: jako nie dość radykalne dla ogółu, oraz jako zbyt restrykcyjne, ograniczające anarchizująca aktywność sekty. Sekciarze, jeśli znajdują okazję i sprzyjające warunki, stawiają się ponad wszelkimi normami żądając, by to ogół uszanował ich uzurpatorskie prawa, w tym prawa do kontestacji. W skrócie można ich żądania ująć tak: „dajcie nam więcej praw, pozwólcie łamać wasze prawa, bo tylko my wiemy jak was sobie skutecznie podporządkować!”

Przekonanie o nieomylności i dbałość o utrwalenie przekonań w głowach swoich członków nakazuje sekciarzom prowadzić agitację, której zwieńczeniem ma być hipotetyczna sytuacja, gdy wszyscy ludzie jak chrzest przyjmą „jedynie prawdziwe” poglądy sekty. Z powodów praktycznych jest to czysta fantazja: sekta rozpuszczona w ogólnoludzkim oceanie straciłaby rację bytu (i środki utrzymania) bo trwanie w wiecznej opozycji jest fundamentem jej istnienia. Dlatego pewna sekta z dumą mówi o sobie Trwam!

Sekta kontestuje określony porządek społeczny, realizuje własne założenia ideologiczne lub światopoglądowe, lecz często mają one charakter nieracjonalny i wzajemnie wykluczający się. Głosząc na przykład, że wszyscy ludzie są równi, sekta nie waha się wynosić własnych członków ponad innych „śmiertelników”, a moralitety o „duchowej wartości” i konieczności ciężkiej pracy łatwo godzi z własnym jawnym pasożytnictwem. Tej podstawowej sprzeczności nie są w stanie zauważyć członkowie sekty.

Sekta jest wspólnotą świadomie rezygnującą z uniwersalizmu. Aby uniknąć konieczności tłumaczenia się z logicznych sprzeczności swojego „nauczania” sekta tworzy własne nie poparte żadną praktyką dogmaty i jednocześnie zdecydowanie neguje niewygodne odkrycia naukowe, osiągnięcia medycyny, techniki i kultury. Typowy członek sekty podatny jest bardziej na uzależnienie emocjonalne niż wysiłek intelektualny. Korzysta na tym założyciel i guru sekty, któremu gorliwi, bezkrytyczni wyznawcy potrzebni są do realizacji własnych celów ideologicznych, psychologicznych lub ekonomicznych.
(Wg psychologów, metody działania niektórych z sekt mogą wywierać destrukcyjny wpływ na osobowości, przyczyniać się do dezintegracji rodzin i społeczności, zaś ich doktryny często bywają oparte na mitach lub absurdalnych przesłankach nie znajdujących odbicia w rzeczywistości empirycznej)

Za najczęstszą przyczynę wstępowania do sekt, Polacy uważają działalność przywódców tych ugrupowań religijnych, którzy wykorzystują ludzkie słabości do manipulowania i podporządkowania sobie innych – opinię tę wyraża 90% społeczeństwa.
Ponad 80% badanych jest zdania, że motywem wstępowania do sekt bywa też chęć doznania nowych wrażeń i przygód.
Wśród innych przyczyn wymieniana jest deprywacja psychiczna potencjalnych członków sekt – członkami sekt zostają osoby słabe, zagubione, poszukujące zewnętrznego oparcia oraz osoby poszukujące sensu życia, którego nie mogły odnaleźć w tradycyjnych Kościołach.

*** ***

PS. Korzystałem z internetowych źródeł wiedzy, a dokonałem tego zestawienia akurat teraz, abyście 10 kwietnia oglądając przemarsze podekscytowanych tłumów Krakowskim Przedmieściem dostrzegli, że swoich praw do destrukcji i „ruszenia z posad bryły świata” domaga się tam zwyczajna sekta. To jasne jak pochodnia.

Reklamy

Tagi: , , ,

komentarzy 46 to “Sekta od podszewki”

  1. Eliza Says:

    Laudate, bardzo dobry tekst, jezeli Ci nie przeszkadza puszczę go jutro u mnie w całości, albo dam linka do Ciebie, jak wolisz??
    Wybieram sie do Ciebie jak sójka za morze, aż mi wstyd ze wywolales mnie do tablicy 😦 Bylam 10 dni w Polsce, a 2 dni po powrocie zlapalam brudną grype, po 11 dniach w lozku, jestem 3ci dzien na chodzi to jedyne moje usprawiedliwienie, ale pamietam i czytam, Twoje posty wchodza na pryw.maile. Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź

    • laudate44 Says:

      Elizo, dzięki za błyskawiczny odzew (morze już poprawione!). Link by wystarczył, ale jeśli uznasz, że tekst – (ze względu na treść, nie na osobę autora )- zasługuje żeby go udostępnić Twoim licznym czytelnikom, nie będę protestował. 🙂 Życzę powrotu do zdrowia i troszkę więcej łagodności w traktowaniu naszych niedojrzałych pupilków z ław sejmowych.

  2. Missjonash Says:

    Pełna zgoda! Nie mam tak dużo czytelników jak Wy, ale jeśli chcesz polecę ten tekst u siebie. Pozdrawiam

  3. andy lighter Says:

    Świetny tekst Laudate. Boję się nawet myśleć co będzie 10 kwietnia.
    Szacun 🙂

  4. lessx Says:

    Dobry tekst. Myślę że warto go rozpropagować. Tu każde zdanie ma swoje odbicie w naszej rzeczywistości. Kaczyńscy nigdy nie ukrywali, pis to prywatny twór ich wyobraźni i celów.
    Bez Kaczyńskich nie ma sekty, a śmierć jednego z nich nadaje sekcie nowe cele; zemsta, wendetta. Bezkarność kontestowania struktur Państwa, jawne łamanie prawa, poniżanie nas w oczach innych nacji jest wystarczającym by sektę zdelegalizować.
    Pochodnie i pochody, marsze i butne słowa to obraz nachodzących dni. Brunatno to widzę.

  5. Zbyniek Says:

    Laudate to co wyczytałem wytłuszczonym drukiem na temat sekty u Ciebie to wypisz wymaluj obraz Kościoła Katolickiego

    • laudate44 Says:

      Zbyńku, pójde dalej i postawię tezę, że podatność społeczeństw na manipulacje sekt jest wyższa właśnie tam, gdzie mocna pozycja Koscioła pozwala mu urabiać ludzkie umysły w bezkrytycznym przyjmowaniu wszelakiej propagandy. Wychowani do niewolnictwa zawsze będa szukać okazji by nadal pozostawać niewolnikami.
      To się da łatwo poprzeć przykladami z historii.
      Pozdrawiam

  6. Zbyniek Says:

    Tylko w Kościele Katolickim przywódca sekty schodzi z tego świata gdy go Bóg powoła ponoć do siebie.
    W odróżnieniu do przywódcy sekty PiS który zapowiedział że ustąpi jak skończy 100 lat

  7. wiedźma Says:

    No tak…. badania ( wg tego co napisałeś ) wskazuję, że społeczeństwo umie zidentyfikować sektę. Ale partii politycznych to nie dotyczy, a zwłaszcza jednej. Swiadczyłoby to o odnoszeniu pojęcia ” sekta” wyłącznie do organizacji o charakterze religijnym. Bardzo dobrze, więcej takich tekstów jak Twój, moze oczęta sie szerzej otworzą :)))

  8. starszy58 Says:

    Niestety, zamknąć problemu pisowskiego terminem „sekta” się nie da. Niby wszystko się zgadza, i guru, i poszukujący prostych rozwiązań wierni, i element mesjanistyczny, ale pozostaje problem skali. To po prostu jest za duże. Tkwiący w terminie „sekta” element lekceważenia jest nieuprawniony. Tu mówimy o milionach wiernych, świadomych i przekonanych wyborców. Zamiast się samo-uspokajać wizją jakiegoś zamkniętego w katakumbach marginesu, lepiej jasno powiedzieć – to regularna partia narodowo- socjalistyczna, z całym dobrodziejstwem inwentarza, łącznie z niezbyt ukrywanym antysemityzmem. Organizacja wywrotowa – owszem. Sekta – nie.

    • laudate44 Says:

      Starszy – chodziło mi o przedstawienie mechanizmów manipulacji. One sa takie same w przypadku małych sekt i wielomilionowych ruchów, ale na pojęciu „sekta” da się lepiej przeanalizować. Owszem można by się sprzeczać o 101 szczegółów, ale lepiej zaczynac od małego i wyrazistego. Jak powiesz partia soc-narodowa, to się pojawia swastyka a za nią inne skojarzenia, gazowanie ludzi i krematoria – to od razu budzi protesty, że przecież Kaczorowi jeszcze daleko do Adolfa i tak dalej. A drobnymi analizami można chyba lepiej przedstawić istotę zła.
      Zgodzisz się chyba, że od sekty do nazi partii droga niedaleka – a mechanizmy te same. Jeśli widzisz to jeszcze inaczej – zapraszam, to tylko wzbogaci temat.
      PS. Zobacz moją odpowiedź Zbyńkowi

      • starszy58 Says:

        Oczywiście, doskonale znana jest mi figura retoryczna, polegająca na opisywaniu dużego poprzez małe. Ale czy taka parabola jest potrzebna i czy mamy na nią czas? Przecież to s ą nazi. Chwilowo spętani polityczną poprawnością i uwikłani w demokrację, nawet nie ukrywają, że ich ta sytuacja uwiera. Jasne, że źródłem jest katolicko – komunistyczna mieszanina, ale mniejsza o przyczynę. Mamy na głowie wielki, patologiczny ruch. Znam wielu osobiście i często słuchałem ich dyskusji, gdy mieli przekonanie, że nikt obcy ich nie słucha. To zaszło dalej, niż się powszechnie uważa…

  9. SAWA Says:

    Zawsze tak właśnie odbierałam tę ich „oczywistą oczywistość” tak często powtarzaną – dogmatyzm to nieodłączność sekciarstwa.

    Powodzenia na tych odwiedzinach. Leć i wracaj z pozytywną energią.
    Podarujmy sobie ociupinkę optymizmu. 🙂

    • laudate44 Says:

      Okazuje się że będę w Warszawie 10.IV – ząłapię się na akcję „Przenocuj Krzyżowca” 🙂

      • cenobita Says:

        To masz problem jak się ubrać żeby sie wtopić w tłum 😉

      • laudate44 Says:

        Będę z Wa-wy wyjeżdżał na drugi dzień i aż się boję co taksówkarz o mnie pomyśli. Chyba powinienem mieć tabliczkę ” nie wracam spod Pałacu” 🙂

      • SAWA Says:

        Ty się lepiej przyznaj – którą manifę organizujesz? Nr 1, 2, 3 czy 4?
        Na wszelki wypadek przypomnę Ci, byś nie zostawiał żadnych fotek na chodniku.

      • laudate44 Says:

        Ominę Krak. Przedmieście szerokim łukiem – jadę na parapetówkę na Bemowo. Bez zniczy i fotek!!!

      • cenobita Says:

        Polecam następują chrakteryzację:
        peruka z długimi siwymi włosami, okularki, dzikie wrzaski i pieśni patriotyczne. Może być plecak wypełniony irlandzką whyski.
        Policja zawiezie Cię gdzie bedziesz chciał 🙂

  10. Jarosław Jabrzemski Says:

    Chapeau bas!

  11. laudate44 Says:

    Pod artykułem o wczorajszym zakopiańskim benefisie Adama Małysza i jego spotkaniu z prezydentem, ktoś napisał komentarz:

    „PRZYJEMNIE POPATRZEĆ jak wami mohery pomiata popularność pana Adama, której wasz parchaty wódz w życiu nie osiągnie”
    Miłej niedzieli!

  12. wiedźma Says:

    Miłego urlopu i wracaj szybko Laudate 🙂 A na Krakowskie słusznie się nie wybierasz…. już nam telewizornia pokaże co zechce ….

  13. Tetryk56 Says:

    Dobre podsumowanie!
    Nie chwaląc się, już kilka lat temu nazywałem Jarosława karykaturą Adolfa – ale Adolf z początku też był postrzegany jako śmieszny…

  14. Astrid Says:

    Tetryku, trochę się pocieszam się tym, że prezes jest niemłody, już teraz jest starszy, gdy Adolf dokonał żywota, więc jego siła rażenia powinna słabsza.

    • Zbyniek Says:

      Astrid robisz błąd kochana nie tak dawno jak wczoraj prezes powiedział że odda władzę młodym gdy będzie miał 100 lat.
      Wtedy dzisiejsi następcy będą mieli
      Brudziński81 lat.
      Błaszczak 80 lat
      Ziobro 79 lat
      Hofman 69 Lat
      Trzeba się uzbroić w cierpliwość jak jego przyszli następcy.

      • Astrid Says:

        Zbyńku, słyszałam o tym. No cóź, mamy demokrację, każdemu wolno z siebie robić idiotę. Chociaż to wszystko jest już zastanawiające, czy prezes robi sobie jaja czy też naprawdę jest taki infantylny?

  15. NieNależna Says:

    Bardzo dobry tekst. Mamy podobny – http://www.nienalezna.pl/articles.php?article_id=62
    W połączeniu wychodzi niezła rozprawka naukowa 🙂

    • laudate44 Says:

      Rzeczywiście dobry artykuł. Dzięki za linka. Fragment wypowiedzi prof. Daviesa zacytuję :
      „…większość zostaje (przez PIS) wykluczona nawet z dyskusji, nie ma do niej prawa, bowiem od razu jest niepolska. Dlatego używam określenia, że PiS to sekta polityczna, bo to jest właśnie cecha sekty. Ona będąc częścią całości uważa, że właśnie jest całością, a reszta niczym. Jest część tych ludzi którzy czują się zagrożeni. Ale ja mówię, że to jest sztuczne, fałszywe. Sekta sztucznie tworzy zagrożenie dla własnych celów.”

  16. onibe Says:

    dobrze powiedziane, pardon: napisane.

    Ja już, co prawda, wyleczyłem się z poparcia dla jakiejkolwiek partii, ale są takie, które nadal wyróżniam… negatywnie ;-). PIS trzyma się nieźle w tej kategorii, ale – muszę to podkreślić – konkurencja daleko w tyle nie pozostaje. Mamy chyba wyścig, który doprowadzi nas pod szarą ścianę… albo krawędź przepaści…

  17. Roman Strokosz Says:

    Akurat 10-go kwietnia nie bardzo mam zamiar wlepic swoje oczeta w szklany ekran, ktory bedzie mi pokazywal cos, przewidywalnego i bedzie poczatkiem kolejnego – dluzszego w czasie – medialnego belkotu na podobie gdybania – ” gbyby Babcia miala wasy to bylaby dziadkiem „.
    Calkowicie podzielam zdefiniowanie PiS w kryteriach sekty.Autokratyczny styl sprawowania wladzy na bazie szowinistycznych tendencji ku antagonizowaniu wszelkich relacji ze swiatem zewnetrzznym. Cos tak na wzor i pdobienstwo scientology Church tylko ze w wydaniu politycznym.
    Jednakowoz jestem zdania, ze gdyby oczyscic PiSdoland z Kaczynskiego, Macierewicza, Kempy Hoffmana,Girzynskiego i Blaszczaka i pozostajace szare mydlo polaczyc ponownie z PJN jest szansa na stworzenie prawidowej formacji o tworczej mysli programowej, realnie konkurencyjnie dla Platformiakow.
    U Romskeya zrobilem nieco obserniejszy jednakze wywod, ze nie ma w Polsce zadnej formacji politycznej zywotnie zaangaowanej w przeobrazaniu Polski w Polske Polakow z wasala Europy. W swietle powyzszego najsluszniejsym wyborem, dajacym chocby pewne gwarancje ze nie bedzie gorzej jest glosowanie na Platforme – pod warunkiem, ze scheda Premiera RZADU PRSEKAZANA BEDZIE SCHETYNIE. W przeciwnym wypadku bedzimy mieli w krotkim okresie czasu do czynienia z kolejna – byc moze bardziej szkodliwa sekta.

  18. ananke Says:

    kolejny świetny tekst 🙂 zgadzam się ze starszym58, to jest za duże jak na sektę i chyba o wiele bardziej niebezpieczne…i nie chcę siać defetyzmu, ale 10 kwietnia jawi mi się przerażająco, mam nadzieję, że spędzę ten dzień poza wawą…na działce może? rozmarzyłam się 😉
    życzę Ci miłego urlopu i czekam na następne wpisy, pozdrawiam 🙂

    • estimado Says:

      Dnia 10 kwietnia prawdziwy polski patriota bierze znicz i zasuwa na Powazki. To jest rocznica smierci Wielkiego Polaka. Dnia 10 kwietnia 2004 roku zmarl Jacek Kaczmarski.

      • Astrid Says:

        Szarpnięte struny wibrują
        choć pieśń na ustach zamarła.
        Żal i wściekłość bezsilna
        na Śmierć, co wzięła nam Barda

        Szarpnięte struny wibrują
        Akordem, nutą, ciszą…
        My jutro zaśpiewamy
        I tak nas nie uciszą:

        „Pijane” „Pokolenie”
        zgubiło „Potęgę smaku”
        „Musimy mieć nadzieję”
        na przyszłość dla Polaków.

        Szarpnięta struna wibruje
        „…bo źródło, źródło wciąż bije”
        i pieśń nie wybrzmi do końca,
        choć Jacek już nie żyje.

        (Robert Bob-Jewuła)

  19. Polityka » Blog Archive » Sekta od podszewki Says:

    […] post by laudate44 Kategoria: Bez kategorii  ·  Komentarz (RSS) […]

  20. Stella Says:

    Swietne, nalezy naglasniac.

  21. aPoleD Says:

    Kościół spełnia warunki bycia sektą.

  22. Po wakacjach. Bez złudzeń. | Laudate Says:

    […] bo silny fundamentalizm panujący wśród wyznawców PISu (który działa jak sekta, co wykazałem w dawnym wpisie) nie-pisowcy nie mają szans na tradycyjną, opartą na wnioskach logicznych i podpartą tezami […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: