Nie będę oryginalny

Mało mam czasu na wnikliwszą analizę sytuacji w PL. Jak zwykle wszystko rozchybotane, dające pole do domysłów, spisków i docinek.
Bielan którego niechcący „namaściłem” na przyszłego premiera został usunięty z PJN. Czy na trwałe, zobaczymy. Do jesieni obejrzymy jeszcze wiele przetasowań partyjnych, lecz chwała Kluzik-Rostkowskiej, że dała PIS-wyznawcom alternatywę.

Temat tygodnia: błąd ortograficzny popełniony przez prezydenta Komorowskiego. Ech, prześmiewcy, puryści językowi, „wszystkowiedzące” domorosłe profesory i eksperty jeden z drugim, jak wam dobrze, że nie dostrzegacie spraw poważniejszych. Wojny, trzęsienia ziemi, kryzys ekonomiczny i agresywna sekta próbująca obalić rząd – to wszystko nie ważne! Prezydenta odsądzacie od czci i wiary, bo zgóbił kreseczkę nad ó w jakimś okazyjnym wpisie.
Nie umiecie patrzeć dalej, szerzej?
Są kraje, gdzie zasady pisowni od dawna traktuje się elastycznie a do dobrego tonu należy przymrużanie na nie oka. Odkąd pojawiły się SMSy pisownia dosłownie stanęła na głowie. Świat się od tego nie zawalił a językotwórcza inwencja znajduje wspaniałe ujście. I jak miło na dziewczęcym T-shircie zobaczyć mocno wyeksponowany napis „2 HOT 4 U”. A co powiecie o uproszczonej (zunifikowanej) wersji języka angielskiego stworzonej i zaakceptowanej na potrzeby urzędników UE? Wydaje się wam, że absolwenci Oxfordu wyśmiewają publicznie użytkowników tej „ubogiej” odmiany języka Szekspira? Powiem wam: wyszliby na strasznych snobów, gdyby wychylili się ze swoją poprawnością. Publicznie obnosić się z poprawnością i odebraną edukacją – to dopiero jest obciach!

Jako emigrant ciągle uczący się żywego języka z pewnością popełniam błędy językowe. Wiem jak bym się czuł, (zwłaszcza na początku pobytu) gdyby rozmówcy zamiast trzymać się meritum zwracali mi uwagę, że przekręciłem słówko, zmieniłem szyk zdania lub poplątałem końcówkę wyrazu. Otóż przez tyle lat obcowania z Irlandczykami nic takiego się nie wydarzyło! Kultura współżycia nakazuje ignorować słabości i niedociągnięcia rozmówcy. I nie dlatego, że jako cudzoziemiec korzystam z taryfy ulgowej. Ta zasada dotyczy wszystkich: jeśli umiemy się porozumiewać i coś konstruktywnego z tego wynika, po kiego grzyba zakłócać dialog duperelami? O tym się nawet nie plotkuje za plecami, choć na ogół plotkuje się mocno. Nikt też ponad nikogo się nie wynosi z powodu odmiennej gwary. Dialekt, uwidaczniający się także w piśmie jest znakiem rozpoznawczym i niczym więcej. Tak więc walcie się na ryj, a potem zwijajcie z dokóczliwego bulu pieprzeni puryści językowi. Na miejsce kompleksów wpuśćcie do waszych łbów trochę świeżego powietrza, może wykiełkuje tam trochę tolerancji.

Powiecie, stanowisko zobowiązuje. OK, jest paru polityków, którzy popełniają mniej błędów ortograficznych. Następnym razem zamiast wyborów przeprowadźmy Ogólnopolskie Dyktando. Ale sami wiecie, że jeśli wygra Kurski lub Macierewicz, będzie chujnia.

Reklamy

Tagi: , ,

Komentarzy 40 to “Nie będę oryginalny”

  1. vannelle Says:

    Masz rację, ić siem napidź:))

  2. laudate44 Says:

    A dla stałych czytelników bloga Otuchy-Dodający filmik z pożegnania Adama Małysza.

  3. Zbyniek Says:

    Zwolennicy PiS i prezesa w mediach a jest ich coraz więcej spróbują się niedługo pogrzebać łapami w gównie prezydenta Komorowskiego.
    Aby gawiedzi zakomunikować co śmiał na obiad jeść za pieniądze tych że

  4. Tetryk56 Says:

    Moim zdaniem błędy ortograficzne p. Prezydenta są tylko drobnym odpryskiem ogólnego bałaganu, zalewającego państwo. Jego kancelaria powinna znać jego słabości i najzwyczajniej przygotować mu ściągę… Na szczęście TEN przejaw bałaganu nie skumulował się w doprowadzenie do śmiertelnej katastrofy, jak np. bałagan wygenerowany przez jego obecnych krytyków.
    Krytykując ten przejaw, należy zastanowić się nad usunięciem przyczyn. Kto z „purystów ortograficznych” się tym kłopocze?

    • laudate44 Says:

      Pozwalam sobie na dwa przypuszczenia: że w kancelarii jednak pójda po rozum do głowy. I po drugie, że oburzeni puryści się nie kłopoczą wcale, bo im w głowie tylko to, żeby dokopać i pokazać publicznie jacy są och i ech, panie dzieju.

  5. czepny Says:

    „Kultura współżycia nakazuje ignorować słabości i niedociągnięcia rozmówcy” – pod tym się podpisuję, oczywiście pod warunkiem że są to sprawy błahe. Jak widać u nas – w niektórych kręgach – u lub ó to sprawa narodowa.

    • laudate44 Says:

      Moze ten powojenny awans społeczny dokonał się zbyt szybko – dlatego potomkowie niepiśmiennych rodziców nakarmieni wiedzą ogólną uznali, że sa już elitą zobowiązaną do dbałości o skarb narodowy Ortografię?

  6. Zbyniek Says:

    Dziś dowiedziałem się Laudate że naszemu koledze z Naszego pozostało się tylko przyłączenie do pielęgniarek .
    Jako za betonowany elektorat Peło od dziś będę go unikał aby nie być posądzonym o to że jestem jej V tą kolumną na jego blogu

    • Tetryk56 Says:

      Zbyńku drogi, nie skreślaj kolegi! Ten wpis nas zniesmaczył, ale ani my, ani on sam nie mianował się piewcą NASZYCH dusz! Mówi za siebie – jego prawo. A że poczucie wspólnoty nam się sypie… szkoda, ale takie jest życie.

    • romskey Says:

      Zbyńku, przeprosiłeś już za Jedwabne i 1968 ?

      • estimado Says:

        Ja przeprosilem pare razy, w tym za Zbyszka tez.
        I powiem Ci – szczerze przepraszalem, bo bylo za co…

  7. czepny Says:

    Dokładnie tak, poza tym ta walka o ortografię to jak walka z Ruskimi o prawdę smoleńską, Katyń, wszystkie powstania narodowe…zaczyna mi to pachnieć Dniem Świra – Koterskiego.

    • laudate44 Says:

      No tak, Czepny – powonienie cię nie myli. Ale pozwól że oficjalnie przywitam Cie na blogu. Widuję Twoje wpisy czasem u Marzateli, czuj się tu jak u siebie. Pozdrawiam

  8. czepny Says:

    Dzięki.

  9. wiedźma Says:

    Poczucie humoru na wagę złota. I odrobina dystansu….. rozmarzyłam się, a to jest towar głęboko deficytowy w naszych realiach.

  10. Jacek Says:

    Jesli tylko o takie rzeczy mają żale do Prezydenta, to oznacza, że nic poza tym, nie mogą Mu zarzucić. Dobry post:) Pozdrawiam serdecznie

  11. Roman Strokosz Says:

    O z kreseczka czy nie, a tak szybko zapomnielismy fraze innego naszego Prezzydenta ..” NIE CHCEM ALE MUSZEM ” Nie wiem co bardziej razji, skrzywiona polszczyzna czy bla niezamierzony no bo nad u zwyklym to raczej nikt kreseczki nie pisze.
    Slusznie Laudate przzyjacielu zwrociles na to uwage. Ludziska w Polsce nie maja wlasnie pojecia jakie przekrety jezykowe bywaja w innych jezzykach i to dokonywane przez postaci i osobistosci calkiem nietuzinkowe.
    Terozki przerw i ide se kopsnac szluga !

  12. andy lighter Says:

    Laudate
    Przyznam ze wstydem, że gdzies wyśmiałem błędy prezydenta (w czyimś komentarzu). Ale nie chodziło mi bynajmniej o błędy, bo jestem absolutnym mistrzem (wstyd przyznać) znakomitości antyortograficznej. Gdyby nie „sprawdzanie pisowni” w Wordzie, nie naklepałbym nawet jednego zdania. Szło mi raczej o tytuł profesora, a szerzej profesorów, jakimi „szczyci się” nasza elita. Przyznaj laudate, ze bardzo często albo oni sami, albo ich zausznicy te „tytuły” wytłuszczają.
    Osobiście brałem parę lat temu w dość głośnej dyskusji na temat uproszczenia naszej ortografii. Jako dziennikarz obywatelski zostałem kilka razy niemal zlinczowany, jako podnoszacy rękę na „świętą polską tradycję i wielowiekową pracę najświetniejszych głów najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Ortografia mnie śmieszy. Ale jednoczesnie drażni jej „olewanie” przez humanistów z tytułami profesorskimi.
    Mordowałem się z maturą wyłącznie z powodu ortografii. Kumple na wakacjach, Śledziu nad „słownikiem ortograficznym”.
    hej:-)

    • laudate44 Says:

      Andy, luzik. Nie bierz mojego wpisu osobiście. Robimy swoje – piszemy o tym co nas wk.. – lecz czasami mamy odmienny punkt widzenia. Tylko tyle. Pozdrawiam

      • andy lighter Says:

        Jasne, że…
        Chciałem się tylko „wytłumaczyć”, a może pogłaskać po brzuchu, że nie jest ze mną tak źle, skoro inni też tak mają, hehe 😉
        Szczerze mówiąc, niezły kompleks miałem z tego powodu, znaczy z powodu ortografii.

  13. Missjonash Says:

    Witam! Na początku dodam, że Andy komentował u mnie te błędy prezydenta. Trochę nie rouzmiem dlaczego wszyscy tak ochoczo odpuszczają prezydentowi Komorowskiemu. Na marginesie: głosowałam na niego, popieram go i dalej będę, ale nie zaakceptuję walenia byków w księdze kondolencyjenej. Dla mnie to nie jest okazyjny wpis. To miała byc oznaka współczucia i wspólnoty z Japonią. Mogę sobie być purystką, wszystkowiedzącą i jak to tam jeszcze było? Szanowny Autorze, nie odpuszczam rzeczy poważnych, ale będę też krytykować brak ogłady Prezydenta Komorowskiego. Z poważaniem.

    • laudate44 Says:

      Droga Miss,
      dla jasności: błędy i gafy prezydenta mnie też sprawiają przykrość. A powyższym wpisem próbowałem opowiedzieć się jedynie za rozsądną miarą jaką mierzymy ludzi, w tym osoby publiczne. Masz prawo do swojego zdania i nie będę o ten mały bul kopii kruszył bo – zgodnie z tym co powyżej – nie warto z tak banalnego powodu podnosić rwetesu. Są ważniejsze sprawy. Są też językoznawcy co by człowieka udusili za żułwia lub wachadło. Znałem jednego mądralę magistra historii, zdeklarowanego prawicowca, który oburzeniem reagował na językowe potknięcia Wałęsy mówiąc „nie rozumie, dlaczego ludzie wybrali takiego…” Oczywiście pytałem zaraz „kto nie rozumie?” No, ja nie rozumie – odpowiadał i przechodził do dalszej krytyki.

  14. starszy58 Says:

    Za księżniczką Ortografią stoi jednakowoż królowa Semantyka. Ale co tam. Łatwo się mądrzyć, jak komp sam za nas poprawia. Natomiast rozśmieszali mnie zawsze językoznawcy, co czasem w jednym akapicie, po stwierdzeniu że język to żywy twór, biadolili nad jakimś skrótem, lub neologizmem, bo im to ich święte zasady zakłócało. Ów brukselski „basic english” nie może być przenigdy wzorem dla jakiegoś „basic polish”, bo zaraz byłby krzyk o prostactwo, schamienie, zdradę i utratę niepodległości.

  15. Missjonash Says:

    Witam! Mm nadzieję, że nie będzie dwóch moich komentarzy. Pierwszy dodałam pół godziny temu i mi go zjadło. Na pocżtku dodam, ż Andy komentował błedy prezydenta u mnie. Przyznam, że nie rozumiem czemu wszyscy odpuszczają prezydentowi. Dla mnie to nie był zwykły wpi, tylko wyraz wspólczucia dla Japończyków. Można było się lepiej przygotować. I mogę sobie być purystką, wszystkowiedzącą i co tam jeszcze było, ale nie przestanę krytykować mojego prezydenta za brak ogłady. To nie jest Kowalski tylko prezydent kraju. Komentuję rzeczy ważne, ale dla mnie ta sprawa też jestr ważna, nie chcę się wstydzić za Bronisława Komorowskiego, bo na niego głosowałam i go popieram. I… tylko szczerze, co by było gdyby to napisał Lech Kaczyński? Zostałby zjedzony, nieprawdaż? Pozdrawiam

    • laudate44 Says:

      Kaczyński Lech większe głupstwa popełniał i sporo niegodziwości wobec Polaków – ale jakoś nie został zjedzony. Sam się ten tego…
      Gratuluje najnowszego wpisu wywołanego ostentacyjnym artykułem Romskeya.
      Polecam:http://missjonash.blox.pl/2011/03/Kocham-Polske.html

      (nie moge komentować na blox.pl, z powodów technicznych, ale chętnie podlinkuję ciekawe wpisy tutaj)

      • wiedźma Says:

        Przeczytałam tekst Missjonash, jedynej osoby, która podjęła ten wątek wypowiedzi Romskeya. Przyznam, że potraktowałam ten tekst R. jak wybuch jakiejś dziwnej, niekontrolowanej złości i objaw zaplątania się w poczuciu misji. Niemniej jest mi przykro, że nie oprotestowałam tych bluzgów pod adresem nas wszystkich i tylko pożegnałam się z autorem i jego blogiem.

      • laudate44 Says:

        A ja przyznam, że nie przeczytaem uważnie jego przydługawych wynurzeń, za bardzo mi to przypominało pełne frustracji i megalomanii teksty Kuraka. Czy tam była możliwość dyskusji? Parę osób ją podejmowało, ale po otrzymaniu porcji kopniaków usuwało się z drogi. Widac tak to działa, przyczyn możemy się tylko domyślać, a Missjonash miała przynajmniej okazję uswiadomić sobie jak bardzo nie zgadza się z tezami Romskiego.
        Pozdrawiam

      • Missjonash Says:

        Laudate44 – dziękuje za dobre słowo. Może taki był właśnie zamysł Romskey’a, aby czytelnik zmierzył się z miłością do Ojczyzny, aby stanął zwarty do jej i Polaków obrony . W każdym razie u mnie wywołał taki efekt. Może nawet prezydentowi odpuszczę ten „bul”. Pozdrawiam serdecznie.

  16. Zbyniek Says:

    Laudate mam do Ciebie prośbę napisz mi jakiegokolwiek meila bo zmieniłem kompa i nie umiem poszukać Twego adresu.
    Bardzo proszę

  17. wiedźma Says:

    Poprawna ortografia jest w dużej mierze sprawą pamięci wzrokowej….. czy nie zdarzyło się Wam napisać wątpliwego słowa w dwóch wersjach i wybrać tę ” ładniejszą” ? I, co ciekawe, nie jest to zależne od wysokości IQ… Tak mi się napisało, bo pomyśłałam o najbliższych i ich kłopotach z ortografią mimo wielkiego oczytania ….

    • laudate44 Says:

      Tak Wiedźmo, w moim przypadku porównywanie dwóch wersji jednego słowa jest najlepszym sposobem na wybór tego poprawnego.
      Ortografia raczej mnie lubi, ale nie wszyscy sa takimi szczęściarzami.
      Pozdrawiam

  18. cenobita Says:

    Co tam błędy i ortografia…
    Gorsze jest to, że zniknął Bielan z walizką kodów do strategicznej broni PJN – partyjnej strony internetowej.
    Jak sam rozszyfrował partyjny skrót na Twitterze- brzmi on „Pasword Jest Najważniejszy”.
    W sieci pojawiła się też akcja „Oddaj Babci Kody”.

  19. Zbyniek Says:

    No nareszcie się dowiedziałem dzięki prezesowi do jakiej grupy społecznej należę kupując w Biedronce.
    Niezmiernie nie mogę się doczekać do wyborów aby stanąć po stronie tych którzy mnie nie zaszufladkowali przed nimi.

  20. SAWA Says:

    Na blogu Kuczyna http://kuczynski.blogbank.pl/2011/03/18/ostatnie-slowo/ jest tyle tematów do dyskutowania i do omawiania, że i dziennikarze i redaktorzy mieliby tematów na całe tygodnie:
    http://kuczynski.blogbank.pl/2011/03/18/ostatnie-slowo/

    Ale przecież to za trudne i wielce dołujące – na tle wpadki ortograficznej prezydenta dziennikarz czuje się gwiazdą.
    A po podjęciu tematów Kuczyna rozdziawi tylko gębę i po chwili kłopotliwej ciszy wyduka zaledwie tyle -” rząd robi zamach na nasze pieniądze …i w ogóle nic nie robi”

    • cenobita Says:

      Niestety, zdrowy rozsądek nie jest w mediach w cenie, dla naszych dziennikarskich gwiazd Piotr Kuczyński nie jest odpowiednio ekspercki – nie jest ekonomistą.
      Cenię go za wiedzę, trzeźwe spojrzenie i brak parcia na szkło poprzez nie wygłaszanie dobrze brzmiących banałów, z drugiej strony widać też, ze nie nalezy do towarzystwa wzajemnej adoracji i wzajemnych poklepywaczy tyłków.
      Byłem też pozytywnie zaskoczony, że zaproszono Kuczyńskiego na debatę do Prezydenta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: