Kosiarz dębów, brzóz i umysłów

Było cymbałów wielu, ale takiego co by opowiadał ludziom, że samolot pasażerski jest samolotem bombowym w dodatku służącym do wycinania lasu – jeszcze nie było. Po wypowiedzi Jarosława, ktoremu po przegranych wyborach znacznie rozluźniły się wiązania mózgowe, przez Polskę (a także poza jej granicami) niesie się rechot i klepanie po plecach, bo takich jaj dawno nie było.
Owszem, pewna część społeczeństwa, ta w której zdolności nabywcze wierzył poseł Jacek Kurski, zadumała się po raz kolejny nad babolem myślowym prezesa, przekonując sie wzajem, że 80 metrów to wcale nie tak wysoko (zaledwie 2 dwunastopietrowe wieżowce) i samolot w zasadzie powinien spaść na ziem nienaruszony, a nawet jeśli nie spadał pionowo tylko nurkował odwrócony do góry brzuchem, to powinien skosić skrzydłami kilka brzóz i odlecieć nad Stepy Akermańskie. Co z tego, że pnie były dość grube a poszycie skrzydła słabe? Dawniej, panie szanowny, porządne samoloty kosiły, wszystko kosiły, nie tylko cienkie brzózki bagienne kosiły ale i dęby. Bo niby od czego wzięła się fraza „lot koszący”, hę?

Myśl ludzka, proszę państwa, jest nieokiełznana – żadne granice jej nie krępują i można śmiało przyjąć, że bogata wyobraźnia jest jedną z głównych cech odróżniający gatunek ludzki od innych ssaków, w tym ssaków futerkowych. Istnieją jednak ogólnie przyjęte modele zachowań nakazujące dostosować się do okoliczności. W cyrku nie wypada grać II symfonii Mahlera, a w na przyjęciu puszczać bąków. Teksty humorystyczne powinno się wypowiadać w kabarecie lub w teatrze komedii, a nie na konferencji prasowej poświęconej polityce. Inaczej, po pierwszej salwie śmiechu wśród słuchaczy pojawia sie zażenowanie i troska o kondycję żartownisia.

A jeśli już jesteśmy przy lotach koszących i innych głębokich refleksjach przyrodniczych: „Rozmowy o wycinaniu lasu” już w polskiej telewizji były. Scenariusz napisał mistrz nad mistrze Stanisław Tym, więc amatorskie próby Jarosława, by zabłysnąć gadką na ten sam temat skazane są na pewną porażkę. Owszem, w kategorii „porażka” Jarosław zdecydowanie ma szansę.

TYMczasem coś dla koneserów: krótki fragment Rozmów przy wycinaniu lasu. W akcji sami zawodowcy:

Reklamy

Tagi: , ,

komentarzy 21 to “Kosiarz dębów, brzóz i umysłów”

  1. Jurgi Filodendryta Says:

    Jak byłem dzieckiem, to się dziwiłem, że resorak z Matchboxu jak spadnie z trzech metrów to się tylko odbije, a prawdziwy samochód się rozleci. Ale od tego czasu nabyłem nieco wiedzy o świecie, miałem lekcje fizyki, zrozumiałem jak różne rzeczy działają… Widać nie każdy miał to szczęście.

  2. laudate44 Says:

    Jurgi: jeśli prawa fizyki nie pasują do obrazu rzeczywistości, to sie je ignoruje i jeszcze sugeruje wyznawcom, że wiara w te prawa jest w istocie odmianą herezji, może ociera się o satanizm lub oznacza to, co absolutnie najgorsze i zasługujące na piekło: brak patriotyzmu w wersji toruńskiej.
    A poważniej: mohersko-pisia wiara ma dwa wektory skierowane ku sobie. Nie tylko „ciemny lud” wierzy w Jara i jego nieomylność. On również wierzy mocno w brak zdolności intelektualnych swojego „ciemnego ludu”. To daje owoce, choć ostatnio jakby coraz dziksze i kwaśniejsze.
    Pozdrawiam

  3. Kot Mordechaj Says:

    To juz nie kabaret i nie cyrk. To raczej jakis teatr okrucienstwa wystawiac faceta z galopujaca paranoja na widok publiczny i dac milionom ludzi okazje aby ich zabawial swoimi morcznymi urojeniami.
    Gdyby w jego otoczeniu byl chociaz jeden prawdziwy przyjaciel, toby rzucil sie przed nim na kolana i blagal go aby nie robil z siebie posmiewiska, aby ocalil odrobine godnosci i decorum.
    Ale najwyrazniej nawet moj kumpel Alik jest kompletnie bezradny wobec tego szalenstwa.

    • laudate44 Says:

      „…wody przybywa. I rybom też jest dobrze… Bo ryba we wodzie to się czuje jak ptak, w zasadzie.”
      Taki w uproszczeniu jest sens ostatnich wypowiedzi JK.
      Pozdrawiam.

  4. Lehoo Says:

    Z punktu widzenia autora koncepcji drwalskich aplikacyj samolotu Tu-154 fizyka jest niezrozumiałym bełkotem, którym głowy sobie zaprzątać nie warto.

  5. marzatela Says:

    No jak to, przecież „są opinie ekspertów”. Szkoda, że anonimowi, prawda?
    Nie o rozum i prawa fizyki jednak tu chodzi. Ja mam wrażenie, że tu rzeczywiscie wszystko opiera się o wiarę. Pośmiertny kult jednostki kwitnie w najlepsze. Wczoraj w TVN widziałam fragment relacji z Wawelu. Zauważyłam, że wiele osób przyklęka przed sarkofagiem Kaczyńskich. Wątpię, aby przyklękali przed innymi sarkofagami. Nie ma to nic wspólnego z religią katolicką. Rośnie nam nowa sekta? Osierocony brat-bliźniak jst na dobrej drodze do jej budowania. Zakaz wszelkich dyskusji już został wydany, za chwilę przyjdzie pora na opublikowania podstawowych zasad postępowania – coś na wzór Dekalogu.

  6. JotKa Says:

    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/czas_poprzec_prezesa_158026.html

  7. Roman Strokosz Says:

    Samolot ciezki sredniodystansowy Tu-154, modyfikowany dla specjalnych potrzeb, w tym transportu VIP jest udoskonalona modyfikacja staergo samolotu z dodatkowymi wyposazeniami antyrakietowymi itd itp. Zaden komputer, elektroniczny zespol, cudowny system nie zastapi pilota podczas startu i ladowania, wiec o co chodzi?
    Ten popierdolony karzel nie spi po nocach tylko wymysla kolejne bzdury, w ktore sam tylko wierzy i sklania swe stado baraonow, by mu bierenie ale wiernie przytakiwalo.Klepie farmazony jako rzeczoznawca od bzdetow, beretow, krzyzy itp urzedzen „wyzeszej inteligencji podworkowej”.
    On juz desperacko chwyta sie wszystkicvh mozliwych wyimaginowanych atutow i chwytow propagandowych, majacyh dac mu choc czesc wladzy.
    Nawet 15-to centymetrowej konar twardego drzewa przy szybkosci schodzenia do ladowania okolo 330 km/h jest w stanie trwaloe uszkodzic skrzydlo lub inna czesc kadluba samolotu.Nie trzeba debila Macierewicza do tego, by podstawowe prawa fizyki wkomponowac w to i zrozumiec, ile wazy sila udezenia o przedmiot przy szybkosci 330 km/h.
    Rece opadaja, jak sie wsluchuje w te i temu podobne brednie pieprzonego karla i jego slugusow.W dupie maja nawis inflacyjny i grozbe drugiej recesji, wazna jest brzoza, skrzydelko i dzialania sil wrogich i dywersantow oraz wszelkich zamaskowanych zamachowcow.
    Ide sobie strzelic kielicha czegos mocniejszego, a to wyrzygam sie za chwile prosto na fotografie Kaczora z jednej z gazet

    • Tetryk56 Says:

      Mamy dziś urodzaj na bon-moty i neologizmy! Mnie zachwyciło „stado baraonów”; wiążące ewidentne baraństwo z ogromem starożytnego, żeby nie powiedzieć archaicznego, majestatu!
      Moje 5!

  8. Kartka z podróży Says:

    Marzatella
    W słynnym artykule szwedzkiej gazety – reportarzu z wawelskiej krypty występowały panie z ministerstwa finansów, które zorganizowały zakładową wycieczkę pewnie dofinansowaną przez ministerstwo, by oddawć cześć parze prezydenckiej, głaskać i tulić się do sarkofagów. Tak więc sekta o której piszesz nie grupuje tylko tzw „zwykłych ludzi” ale również „ludzi państwa”
    Pozdrawiam

  9. romskey Says:

    Dzięki Laudate za porcję zdrowego ubawu;) Pewne sformułowania jak „poluzowanie wiązań mózgowych” powinny wejść przez swą trafność do słowników 😉

  10. Zbyniek Says:

    Szanowny blogerze jak można od starszego bibliotekarza wymagać praw fizyki.
    Na dodatek od doktora który obronił pracę doktorską pod tytułem:Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą.A ma się za prawnika więc skąd taki uczony może wiedzieć co to prędkość masa oraz wysokość a tym bardziej siła przyciągania ziemskiego

  11. Zbyniek Says:

    Myślę że to nie żart prima aprylisowy wszystkie portale podają że Elżbieta Jakubiak jest zawieszona w prawach członka PiS.
    Jeśli to prawda to czystki prezes jak Stalin zaczął wprowadzać od najwierniejszych

  12. estimado Says:

    zamiast komentarza:

    Ballada o cyrku – Wojtek Młynarski, CD „W Ateneum”, 1986

    Mam zaśpiewać coś o cyrku – no i dobra!
    Kiedyś we śnie cyrk widziałem – i, Panowie,
    Był w tym cyrku taki fantastyczny program,
    Że do dzisiaj mi się to nie mieści w głowie!

    Pan pogromca, pan pogromca, pan pogromca
    – sam widziałem, bo siedziałem niedaleczko
    – tyciutkiego, panie, kotka w główkę trącał,
    A ten kotek z palca mu zlizywał mleczko.

    A ci klauni, a ci klauni, a ci klauni
    Mieli prosto od Cardina garnitury
    I przy kawce gawędzili nienagannie
    – istny wzór savoir vivre’u i kultury!

    Do sukcesu ogólnego się dokładał,
    Czarną magią nas zadziwiał i zachwycał
    Mistrz iluzji, co na naszych oczach zjadał
    Bułkę z masłem i prawdziwą polędwicą!

    No i jeszcze akrobaci, akrobaci
    – gwóźdź programu! Hit prawdziwy! Szczyt atrakcji!
    – szał wzbudzali, uśmiechnięci i pyzaci,
    Po podłodze chodząc bez asekuracji!

    Nie zdzierżyłem po występie akrobatów
    I sąsiada zapytałem prosto z mostu:
    „Proszę pana! Czy to program dla wariatów?!„
    „Nie, kochany! To jest program dla cyrkowców!„

    Kto po zadku raz przy razie jest kopany
    I po linie balansuje wciąż na codzień,
    Temu klaunem jest człek dobrze wychowany,
    Akrobacją zaś chodzenie po podłodze.

    I nie sposób mówić tu o jakimś świrku
    – tak myślałem, obudziwszy się o świcie
    – bo, Kochani, kto na codzień żyje w cyrku,
    Temu cyrkiem zdaje się normalne życie!

  13. estimado Says:

    SEIN KAMPF

    Po wyborczej swej klęsce, zamiast uczcić zwycięzcę,
    Prezes wroga zapragnął pognębić.
    Zrzucił maskę dobroci, rzekł, że sprawę sztab sknocił
    i znów posłuch dał frakcji jastrzębi.

    On i paru twardzieli znów na pół Polskę dzieli,
    ajatollah też wsparł ich niejeden.
    Aż dziw, że stan biskupi tak bezbrzeżnie jest głupi,
    by się sam dobrowolnie pchać w biedę.

    Klechów w oczy nie kole, że krzyż ma w tym grać rolę,
    w której widział już świat hakenkreuza.
    Wódz przepycha swą wolę tym partyjnym symbolem,
    w pozie zbawcy narodu i ojca.

    Stoi krzyż już tygodnie, czasem płoną pochodnie,
    oświetlając te wiece i marsze,
    z tą różnicą, że wierni zamiast w brązach są w czerni
    i te szturm-bataliony ciut starsze.

    Moher w noce i we dnie wykrzykuje swe brednie,
    że mordercy, że zdrajcy, że świnie.
    „Tu jest Polska” się krzyczy, innym śmierci się życzy,
    Smoleńsk zwie się kolejnym Katyniem.

    Czasem wpada Jarosław, też, co ślina przyniosła,
    wykrzykiwać i pleść, ile wlezie:
    O bombowcach, brzóz ścince, tej czy tamtej Brzezince,
    albo choć – też brzozowej – Berezie.

    Pewnie wziąłby z aplauzem również Dachau z Mauthausen,
    i niech cała Platforma tam siedzi,
    na pohybel tym świniom, jak też ich kondominiom,
    co w nich rządzą skurwiele sąsiedzi.

    Leci tak z grubej rury, choć bez wąsa, fryzury,
    bez tej znanej na cały świat chrypki,
    tak jak ongiś prototyp – koszmar senny idioty,
    który ciut przedawkował był grzybki.

    *
    Cóż, choć fajną imprezę chce rozkręcić pan Prezes,
    aby naród na sztorc stawiał kosy,
    ale śpiewa mu Rotę głównie legion dewotek
    (fakt – potrafią się drzeć wniebogłosy).

    Wnet z ubytkiem moheru asymptotą ku zeru
    zaczną spadać mu słupki sondaży.
    Można śmiać się rozgłośnie, że się kurczy, nie rośnie,
    lecz on, biedak, o władzy wciąż marzy.

    I niech będzie co będzie, Prezes grzęźnie w obłędzie,
    i wciąż więcej ma piany na gębie,
    jeszcze głośniej i twardziej, rozum mając w pogardzie,
    bo tak radzą przyboczne jastrzębie.

    Gdy Migalski czy Kluzik dać na luzik, bo guzik
    mu te hece przynoszą, nakaże,
    Prezes chłodzi nastroje prewencyjnym ubojem,
    by uniknąć kolejnych zarażeń.

    Prawda, to jest szaleniec, tylko przemknie po scenie,
    ale pytam – skąd bierze wyborcę?
    Co też siedzi w narodzie, że ten obłęd jest w modzie,
    jakież treści, zasady i wzorce?

    Wódz wnet zsunie się w niebyt, lecz te ludu potrzeby,
    a przynajmniej znacznego odsetka,
    by tych innych wziąć zgnoić… I mnie to niepokoi,
    co się zmieni: czy towar, czy metka?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: