Krzyżo-happening


Lech na krzyżu. Czy o to chodziło inicjatorom akcji „obrony krzyża” na Krakowskim Przedmieściu?
Czy tej stronie, która rzekomo „nie jest stroną w tym sporze…” przyjemnie teraz oglądać sprofanowany znak?
Chcecie to macie, skumbrie w tomacie.
I pełne …

Link do artykułu

Reklamy

Tagi: ,

Komentarze 44 to “Krzyżo-happening”

  1. Zbyniek Says:

    Bardzo popieram inicjatorów tego heppeningu głupotę i hipokryzję trzeba satyrą zwalczać.
    A Warszawiacy już za Hitlera dali przykład jak to robić dlatego powstały Zakazane piosenki

    • laudate44 Says:

      Też mi się spodobało, bo znaczy że zdrowie psychiczne w narodzie jest.
      Skoro rozum zawiódł i autorytet koscioła … to pozostały tylko żarty.

  2. Kartka z podróży Says:

    W sumie to najlepszy sposób rozladowania sytuacji – otworzyć plac dla ludzi. Niech tam piją, kochają się, grają na gitarach. Plac Wolności bym to nazwał
    Pozdrawiam
    Ps. Ciekawe czym oni te puszki ze sobą skleili.

    • laudate44 Says:

      Mogli je przykręcić wkrętami „od tyłu”
      Przynajmniej ja bym tak zrobił…

    • cenobita Says:

      Myslałem nad tym.
      Najpewniejsze nabić je na nagwintowany na końcach pręt i nakretki M6 z własciwą podkładką na końcach.

      Tylko skąd wziąć tyle puszek? 😉

  3. zgaga Says:

    Zabijać śmiechem – chyba tylko to nam zostało!

  4. Roman Strokosz Says:

    Nasze polskie szczescie, że mamy takiego zimnego Lecha!!!!!!!!!

  5. Bobik Says:

    Nowa polska tradycja biesiadna: zimny Lech i skumbrie w tomacie na zagrychę? 😈

  6. Kartka z podróży Says:

    Cenobita
    Jeśli krzyż jest proporcjonalny to poszło na niego – jak oszacowałem – 15 do 20 piw. To 3-5 piwa na głowę, bo przecież kilka osób go robiło – skręcalo jak piszesz. W tym przypadku można przyznać rację biskupom – krzyż ich połączył.

    • laudate44 Says:

      mam zdolności stolarskie, chyba sobie postawię krzyż w ogródku, żeby dzikie gołębie miały na czym siadać.
      Tylko, żeby jakaś inna dzicz nie przyszła śpewać pod nim piosenek…

      • cenobita Says:

        Gołębie nie mają tak wielkich stóp, by stabilnie złapać się poprzeczki o tak dużej krzywiźnie.
        To jest rozmiar dla orłów.
        Albo sępów.

      • laudate44 Says:

        Wczoraj jastrząb zaatakował kawkę na moim trawniku. A ja zamiast z zimną krwią sięgnąć po fotoaparat, wybieglem z domu i klasnąłem w dłonie. Długo w noc nie mogłem nadziwić się swoim humanitarnym odruchom… ale nie przez uratowaną kawkę tylko wskutek wypitej kawy.

      • cenobita Says:

        Zmień kawę, Laudate.
        Wychodzi na to, ze obecna pozbawia Cię testosteronu i spontanicznie klaszczesz na trawniku 🙂

        Ps.
        To pewnie był jaszczomb.

      • laudate44 Says:

        Mógł być jaszczomb. Nie pytałem o imię, bo klaskałem. Ta kawka zanim odleciała, tak przejmujaco śpiewała…

  7. laudate44 Says:

    Piwa Lech nie lubię, a dziś piłem Guinnessa. To nie było zwykle opróżnienie szklanki: wznosiłem w duchu toast, za to, że mimo przeszkód i obrzydliwych pułapek Komorowski został prezydentem. Że rozsądek Polaków zwyciężył mimo nawoływań tych co mają „monopol na wiarę i patriotyzm”. Absolutny sukces w tych warunkach!
    Z ciekawością i dumą patrzyłem na zaprzysiężenie w Sejmie. Z przyjemnością na uroczystość na Zamku, która później zmieniła się w niemal rodzinne przyjecie. Tak ma być! W chwilach uroczystych politycy prezentują jedność i zgodę (która buduje 🙂 ) Widok pana Mazowieckiego, Wałęsy, Kwaśniewskiego oraz wielu innych bylych polityków, którzy szczerze gratulowali Bronkowi był z gatunku optymistycznych. Widziałem, iż niezależnie od różnic politycznych, wszyscy czuja ulgę, że władza jest w rękach człowieka godnego i zrównoważonego. Tak niewiele brakowało, by było inaczej…
    Chyba sięgnę po drugie piwo!

  8. estimado Says:

    Taki pret gwintowany na calej dlugosci nazywa sie „szpilka”, kupuje sie toto bez problemu za doslownie kilka zlotych w kazdym sklepie srubiarskim lub baumarkcie (zwykle drozej!), w dlugosci 1 lub 2 mb, w srednicach 4, 5, 6, 8 i 10 mm i powyzej.
    Mysle jednak, ze co najmniej pomocniczo uzyto kleju, pewnie cyjanopanu, bo mocny i szybki – chyba trudno byloby utrzymac przyleganie kolejnych puszek calymi denkami tylko przez nadziewanie ich na taka szpilke. Ale moze nie mam racji, nie pamietam, czy puszki moga stabilnie stac jedna na drugiej, a sprawdzic nie jestem w stane, bo piwa w puszkach w domu nie mam.

    • laudate44 Says:

      a mnie jeden koleś spod Krakowa tłumaczył, że taki gwintowany pręt to GWINTSZTANGA.
      Brzmi znacznie lepiej niż szpilka…
      PS. Od następnego wpisu otwieram kącik DIY czyli zrób to sam. 🙂

      • estimado Says:

        Oni tam w zaborze austriackim maja swoja gware poaustriackoniemiecka – kafelki nazywaja flizami (Fliesen), to moga i szpilke nazywac Gwintsztanga (Gewindestange lub podobnie).
        Troche tego miala cala Polska, bo technika szla z zachodu, i slady tego pozostaly wszedzie do dzisiaj, ale tez reszta kraju od tamtych czasow nieco sie rozwinela cywilizacyjnie, tzn. nie tylko politycznie (wybory!), ale i technologicznie (nazewnictwo)… Jak o mnie chodzi, wyrozumiem, ale sie dystansuje.

  9. wiedźma Says:

    To jest autentyczna fotka spod Pałacu ? Rzeczywiście…. śmiech tylko pozostaje. Czy to o nich Kaczyński mówił, że chuliganeria ?
    Pomarańczowa Alternatywa się kłania, tak czy inaczej.

    • laudate44 Says:

      Wiedźmo złota, a czy jest inna Alternatywa?
      Podobno pomysł krzyża z Lecha podsunął niezrównany Palikot, który chyba doczeka sie tu l a u d a c j i …

  10. Kartka z podróży Says:

    Estimado, wydaje mi się że mogą stabilnie stać jedna na drugiej, Choć nie jestem pewien bo preferuję z nalewaka albo butelkowe. Ale też mam wrażenie, że konstrukcję wzmocniono klejem
    Pozdrawiam

  11. Bobik Says:

    Cztery puszki rozpiętości w obie strony (okej, w pionie trochę więcej, ale i to bez różnicy) to chyba nie taka długość, żeby klej nie mógł tego utrzymać, zwłaszcza że puszki z piwa są niezwykle lekkie. Szpilki raczej by dodawały ciężaru i utrudniały sklejanie, a nie byłoby ich jak ze sobą w środku piszki połączyć. Tak w każdym razie przed chwilą powiedział Taki-Jeden-co-Się-Zna i właśnie siedzi obok. Bo ja to się na technikaliach nie znam ni cholery, ale te majsterklepkowe rozważania podchwyciłem z zachwytem, albowiem jest to kolejny, genialny element obecnego teatru absurdu. 😆

    • laudate44 Says:

      Że te puszki sa puste, wiedziałem od początku. Organizatorzy akcji samym faktem jej przeprowadzenia pokazali, że są inteligentni.
      Bo kto inteligentny narażałby <20 puszek piwa na konfiskatę lub inną forme zmarnowania?

      • estimado Says:

        Poza tymswoj krzyz wprawdzie nosi kazdy, ale po co mialby on byc przesadnie ciezki?
        Te 18-20 politrowych puszek ma nie tylko sile razenia, ale i mase…

  12. cenobita Says:

    Proponuję ten krzyż z puszek i Lecha Aleksandra jako patrona pilotów.
    Jeszcze nie mają patrona.
    Jak znalazł.
    A „wysokość decyzji” od dziś niech będzie „wysokość braku decyzji”.
    O niemozliwej mgle jako „sztucznej mgle smoleńskiej” nie wspomnę…
    Telefon do „przyjaciela” równiez zyskuje nowe znaczenie.

    • laudate44 Says:

      Firmy reklamowe mają ogromne pole do popisu. Tyle wątków do wykorzystania. Np. „godz 8.20 – najlepsza pora na telefon do przyjaciela. On pomoże ci podjąć życiową decyzję!!!” I tu najazd kamery na polecany produkt…

    • laudate44 Says:

      czekałem na coś mocnego… i doczekałem się 🙂
      Pozdrawiam, dobranoc.

      • cenobita Says:

        Dobranoc,

        „godz 8.20 – najlepsza pora na telefon do przyjaciela. On pomoże ci podjąć życiową decyzję!!!”
        I tu najazd kamery na polecany produkt…
        …Life Insurance!
        Dzwoń!
        Darmowe minuty „W rodzinie”!

  13. Bobik Says:

    Red Bull? „Dodaje skrzydeł”? 😯

  14. laudate44 Says:

    Godz. 2.10 – jest nowy wpis o Zapatero.
    I tym razem juz na poważnie: Dobranoc

  15. Eliza Says:

    Witaj Laudate, nie widzę nic zdrożnego w akcji z krzyzem z puszek, wiesz? Przecież te wszystkie szaleństwa ekip Kempa-show, Kur(ew)ski i spólka, Jaro i Marta etc pokazaly drogę innym. To PiSlamisci zbeszcześcili żałobę, pamięc, szacunek. Pies ich j…ł wszystkich razem. Jedno zawdzięczam Kaczynskim – dzięki nim wiem co to nienawiśc, w wieku 58 lat trochę poźno, ale lepiej poźno niż wcale – podobno!
    Milego weekendu

  16. wiedźma Says:

    Witaj Elizo ….. jak dobrze Cię rozumiem, choć ze wszystkich sił staram się nie poddać temu gwałtownemu uczuciu ……. i bardzo mi w tym pomaga żart prezentowany przez Laudate /
    Pozdrawiam

    • laudate44 Says:

      To jeszcze pomniczek:
      kolo

      • Eliza Says:

        ha ha ha chcialeś powiedziec projekt?? Tyle się nasmialismy w WOLSKI, wyobraź sobie czego uniknęliśmy dzięki 5%!! Ups..projektant nie zapomniał o krzyżu, a zapomniał o zardzewiałej szabelce w drugiej ręce do wymachiwania na „ruskich”…

        Wiedźmo milego weekendu Ci zyczę

    • Eliza Says:

      Witam Wiedźmo, masz racje na szczęście ze są jeszcze takie blogi, tacy ludzie, wtedy nasza niechęc czy odraza koncentruje się na adresacie, ale nigdy nie myslalam ze dożyję dnia iż z podniesionym czolem będę mogla powiedziec iż dla Jaruzela mam więcej szacunku niż do tego moralnego liliputa. Ech, szkoda psuc sobie humor, milego wieczorku

      • Eliza Says:

        Sama sobie odpowiem bo kiedy przeczytalam moj wpis to odnioslam wrazenie ze zaczynam majaczyc, otoż w moim poprzednim poście do Wiedźmy, chciałam powiedziec że dobrze iż są takie blogi i ludzie jak Laudate aby wpaśc i zrobic sobie relaks psychiczny, a niechec czy odrazę skoncentrowac na wlasciwym adresacie w tym przypadku na tym liliputku.
        No !!! teraz bardziej czytelnie he he 🙂

      • laudate44 Says:

        Eliza w stanie majaczenia też jest mile widzianym gościem na tym blogu. Bogactwo w różnorodności! 🙂

  17. wiedźma Says:

    Dokładnie Cię zrozumiałam 🙂 inna sprawa, że jak się człowiek nasłucha panajarkowych bardzo dowolnych interpretacji, to może nabrać wątpliwości czy białe jest białe…..
    Pomysł Oleksego, by JK sam zaniósł ten krzyż do kościła wydaje mi się przedni…. nie na darmo Oleksy był ministrantem i otarł się mocno o kościółkowe tematy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: