Szanowni Współobywatele Księża – tekst Waltera

Część I

Szanowni Współobywatele Księża!

Skoro mówicie mi, jak mam żyć, to skorzystam z tego samego prawa i powiem wam, jak wy powinniście żyć.

Ale wpierw spytam się o kilka rzeczy.

Zacznę od najprostszej.

Czy wiecie co ludzie do was czują?

Czy czują szacunek? Uwielbienie? Miłość?

Otóż nie. Raczej czują lęk (niesłusznie nazywany szacunkiem a słusznie strachem), na pewno nie czują uwielbienia a najtrudniej jest z miłością.

Czują lęk bo tak są wychowywani przez tysiące lat, w pokorze, posłuszeństwie, pod presją że każdy inny sposób życia skończy się „piekłem bardzo obrazowo przedstawianym nawet niepiśmiennym kolorowymi obrazkami (a bywało że prawdziwymi stosami i torturami w masowej skali).

Bez własnego wyboru, od chrztu w niemowlęctwie i dalej do końca życia i oczywiście dawanego przez was „ostatniego namaszczenia”, wychowywani przez Rodziców, Dziadków tak samo od dzieciństwa indoktrynowanych – ale tak naprawdę przez was.

Nie czują lęku przed Bogiem, bo gdyby go czuli to nie prosiliby go o pomoc w najcięższych chwilach.

Czują lęk przed wami, bo to wam udało się mieć władzę praktycznie absolutną przez wiele wieków.

Władzę absolutną, bo to wy nakładaliście korony królom a nie królowie wam.

Władzę absolutną, bo to wasza organizacja niszczyła przez setki lat niezależne myśli, naukę a każdą próbę wyzwolenia się spod waszej władzy niszczyliście dosłownie ekskomuniką, ogniem, miecze i stosem. Naprawdę i dosłownie.

Spytam się też, dlaczego przez wieki wystawialiście armie do zabijania innych a jak już nie mogliście ich sami wystawiać to zawsze byliście w drugim szeregu za żołnierzami (i tymi którzy nimi kierują) mówiąc im „czyńcie dobrze” z Bogiem na ustach?

Sami daliście sobie monopol na drogę do Boga (od czasu kiedy nie żyje). Choć uczciwie powinniście przyznać że nie macie monopolu ani na jedynego Boga ani na żadną wyłączną drogę do niego. A na konkurencje innych podobnych organizacji wysyłaliście przez wieki różnego rodzaju wyprawy krzyżowe. Dziś zaś tylko utrzymujecie ,dla pozoru, z konkurencją „stosunki dyplomatyczne”, bez jakiekolwiek współpracy duchowej i codziennej dla dobra ludzkości i chociażby w celu unikania wojen religijnych.

Spytam też, dlaczego zawsze jesteście przeciw czemukolwiek nowemu co pojawia się na świecie? Choć sami zawsze z tego chętnie korzystacie, od wynalazku druku do współczesnych osiągnięć nauki.

Spytam, dlaczego wyłącznie straszycie i zakazujecie?

Dlaczego mieliście sądy sądzące nas i wydające wyroki śmierci?

Przeprosiliście za te grzechy kiedykolwiek?

A co jest „grzechem”, to wy ustalacie nie licząc się z nami.

Dlaczego mówicie, że jeśli ktoś nie jest z wami i nie jest wam podległy, to w imię Boga spotkają go wyłącznie straszne rzeczy („piekło”)?

Rozumiem że dziś macie problem, bo wcześniej było wam łatwiej, wystarczało palić książki i ich autorów. A dziś jest to nielegalne i niestety ścigane prawem.

Trudno z taką władzą i całkowitą bezkarnością się rozstać. Bo zawsze lepiej być pasterzem niż owcą przez niego pasioną.

To też symboliczne określenie ? Wy uważacie się za pasterzy a nas nazywacie oczywiście owcami.

A owcom, szczególnie młodym łatwo jest wpajać zabobony . Dlatego tak skutecznie wywalczyliście naukę, wyłącznie o waszej organizacji, praktycznie od przedszkola. A chrzcicie nieświadome niemowlaki a nie dorosłych, świadomych ludzi.

Spytam się więc jakie macie do tego wszystkiego prawo? I skąd ono się bierze ?

Od Boga?

A od którego?
Bo jest nas na Ziemi ok. 7 miliardów i każdy z nas ma jakiegoś Boga lub zupełnie go nie ma i polega na własnym rozumie.

A może to prawo wynika wyłącznie ze celowego i świadomego utrzymywania nas w nieświadomości?

Bo istnieje tyle dróg wyboru sposobu życia i myślenia ilu jest nas, pojedynczych osobników rodzaju ludzkiego.

A może to wszystko to prosta wasza walka o władzę?

O waszą władzę nad nami.

Duchową, społeczną, polityczną i materialną.

Więc może dla odmiany spytam się np. dlaczego nie uznajecie równouprawnienia kobiet (choć to akurat macie wspólne z wieloma innymi „konkurencjami sektami”, choćby z islamem czy judaizmem)?

W czym Kobiety są od was gorsze, skoro fundamentalnie (waszym zdaniem) nie mogą wykonywać waszej „pracy”?
A na dodatek od wieków wbijacie do głów, że odpowiadają za grzech pierworodny? Może wg was są po prostu „gatunkiem podrzędnym”?

To skąd się biorą wasze Święte?

Choć i tak sukces, że nie każecie im chodzić zasłoniętymi od stóp do głów.

Spytam się dlaczego tak je traktujecie, mimo że część z was ma z nimi wspólne dzieci?

Spytam się dlaczego wtrącacie się w nasze życie seksualne, skoro podobno sami go nie prowadzicie?

Spytam:a co macie do tego czy chcemy mieć dzieci czy nie i w jaki sposób? Jakie macie prawo do nauczania o małżeństwie, skoro go nie znacie?

To żyjcie z żoną, dziećmi, partnerem lub partnerką, lub samotnie. I miejcie dzieci in vitro, jeśli inaczej się nie udaje. Lub nie miejcie dzieci i używajcie prezerwatyw.

Lub np. dlaczego innych nazywacie sektami?
A czy nie byliście sektą jak byliście prześladowani i rzucani na pożarcie zwierzętom na arenach amfiteatrów?

Spytam się też banalnie dlaczego nie podlegacie prawom obowiązującym wszystkich innych?

Na przykład takiemu przyziemnemu: jeśli mam ochotę podarować komuś obcemu trochę pieniędzy to państwo ściąga z tego podatek. Ale już pieniądze podarowane wam takiemu opodatkowaniu nie podlegają.

Spytam się też dlaczego żądacie od ludzi aby opowiadali wam do ucha wyłącznie o swoich złych uczynkach zamiast chwalić się dobrymi?

Czy dlatego, że dobrymi trudniej straszyć i szantażować? (…)

Walter Chełstowski

P.S.
Dziękuję Walterowi za zgodę na publikację. Druga część jego odezwy do „szanownych współobywateli” pojawi się jutro. Laudate

Reklamy

Tagi: , , , , , ,

komentarzy 18 to “Szanowni Współobywatele Księża – tekst Waltera”

  1. grau Says:

    I po cóż ta kultura kierowana do ignorantów w kieckach..? Czy uważacie, że od Borgiów dużo się zmieniło? Tylko powierzchownie.

  2. Zbyniek Says:

    Walter jest naprawdę mądrym odważnym człowiekiem szkoda że nie dostanie odpowiedzi na jego pytania a przydało by się

  3. Jurgi Filodendryta Says:

    Ja się obawiam, że jeśli będzie zadawał niewygodne pytania, to wreszcie dostanie chłodną odpowiedź. 15 centymetrów w ciemnym zaułku.

  4. wiedźma Says:

    Zadawanie tych pytań klerowi nie ma większego sensu, bo i tak na te pytania nie odpowiedzą. Tak naprawdę to są pytania do tych osób, które ulegają dyktatowi kleru; być moze ten i ów zastanowi się nad tekstem Waltera i może wyciągnie wnioski.

    • laudate44 Says:

      Przypuszczam, że dokładnie o to chodziło Autorowi.
      Wiadomo, że do odpowiedzi na pytania Waltera nie jest uprawniony nikt z duchownych, oprócz samego papieża. To są pytania o istotę tej instytucji, która zawładneła naszymi sumieniami i naszymi politykami.
      Ale gdyby papież spróbował odpowiedzieć uczciwie (tak jak my pojmujemy uczciwość pozbawioną dogmatycznej lub fanatycznej skazy) to musiałby przyznać, że KRK opiera się na podrasowanej legendzie służącej utrzymywaniu przemocy psychicznej i wykorzystywaniu ludzi. Tym samym odebrałby jej rację istnienia.
      Następnej nocy mógłby podzielić los Jana Pawła Pierwszego, który na początku pontyfikatu zbyt odważnie zabrał się za porządki w Watykanie, co szczególnie zaniepokoiło biskupów powiązanych z Opus Dei i bankowością.
      Zadawanie pytań, które skazane są na przemilczenie wzmacnia obraz KRK, jako tworu ustawionego wysoko ponad prawem i daleko poza zasięgiem naszych ziemskich kategorii.
      Więć konkludując: to są pytania do nas, czy godzimy się na dominację takiej wszechwładnej instytucji i czy chcemy ją wspierać?

    • romskey Says:

      Mam podobną opinię do Wiedźmy. Uważam, że to nie do nich Walter skierował swoje słowa.

  5. Tetryk56 Says:

    Ukłony dla Waltera!
    Oczywista sprawa, że do nas, a nie do nich. Jest tylko następujący problem: ci co tu czytają, już się zgadzają. Do tych, co się nie zgadzają, ten tekst raczej nie dotrze.
    Gdybyż udało się to whakować do „Naszego Dziennika”…

  6. estimado Says:

    po drobnej korekcie:

    EPIDEMIA?
    Przy Wiejskiej, jak się oblicza,
    już u co czwartej osoby
    stwierdzono objawy choroby:
    Zespół Macierewicza.

    • laudate44 Says:

      Pomijając stan psychiczny jego uczestników: czy tłum 135 osób jest w stanie porozumieć się do co ważnych kwestii i skupić na badaniach? To jest raczej jarmark pisowkich pastuchów, którzy zamiast twardych faktów będą sprzedawać rozrzedzona serwatkę, bryndzę i przestarzałe jaja.

  7. estimado Says:

    ;-( Romskey uswiadomil mnie wlasnie, ze pomysl juz zostal uzyty w TVN. Bywa. Nie zrzynalem, wrocilem z koncertu i napisalem przed wlaczeniem TV…

  8. estimado Says:

    30-lecie smierci Wysockiego, spiewal Evgen Malinovski, taki Rosjanin, mieszkajacy kilkanascie lat w Warszawie, w jednej przyjemniej kawiarni na Szmulowiznie (czesc starej Pragi, niedaleko Targowka).

    http://www.facebook.com/event.php?eid=133408606699537
    http://www.facebook.com/profile.php?id=100000339063620

    Evgen sympatyczny i dobrze, dynamicznie spiewajacy chlop. Jedyny punkt ujemny: Probuje przekladac rosyjskie piesni na polski. IMHO to kolejny dowod, ze na przeklad, zwlaszcza poetycki, mozna sie porywac tylko „w druga strone”, tzn. z obcego na swoj wlasny ojczysty. Ale moze to ja jestem przesadnie wybrzydna, bo sam tez sie czasem bawie w przeklady.

    Koncert polaczony z projekcja takich filmow na DVD o Wysockim, dla mnie o tyle mniej atrakcyjne, ze mam je w domu i moge posluchac w wiekszym spokoju i przy lepszej akustyce. W jakims zorganizowanym przy okazji konkursie wygralem zbior tekstow WW po rosyjsku. Tyle ze mialem juz wczesniej poprzednie wydanie, i jeszcze pare innych 😉

    • laudate44 Says:

      Dzieki Estimado, linki posprawdzam.
      A znasz Lucjana Wesołowskiego? Gra na gitarze, sitarze, pisze piosenki. Pochodzi z miasta Łodzi i jest w wieku podobnym do Twojego…

  9. laudate44 Says:

    od tematu katastrofy nie uciekniemy…

    WDOWA PO STANISŁAWIE KOMOROWSKIM O ZESPOLE PIS – wypowiedź w TVN24:

    Ewa Komorowska, żona śp. Stanisława Komorowskiego, wiceszefa MON, nie zamierza pojawić się na posiedzeniu zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy.
    W przeciwieństwie do rodzin, które w piątek były obecne na posiedzeniu zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy, nie ma zarzutów co do pracy śledczych. Jak powiedziała, jej synowie, którzy pojechali zidentyfikować ciało męża, byli zadowoleni działań Rosjan.

    Tłumaczyła, że bezpośrednią identyfikację poprzedził dokładna rozmowa na temat męża, a rodziny dopiero dokonywały oględzin ciała, gdy była pewność, że to ich bliski. Dodała, że synowie co prawda mówili o panującym na miejscu chaosie, ale nie ma o to żalu. – Przecież nikt nie był przygotowany, że coś takiego się zdarzy – argumentowała.

    Komorowska oświadczyła, że nie zamierza dokonywać ekshumacji swojego męża. Jak tłumaczyła, ma informację z prokuratury wojskowej, że przed zamknięciem trumny, został on sfotografowany. – Niestety są takie trumny, gdzie są szczątki, a nie ciała – przyznała

    Komorowska jest oburzona wypowiedziami polityków PiS. Odnosząc się do wypowiedzi Joachima Brudzińskiego (który w „Kropce nad i” zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi, że ten „obściskiwał” się z premierem Rosji Władimirem Putinem, gdy „Lech Kaczyńsli leżał w błocie”), zauważyła, że inne ciała były jeszcze rozrzucone w miejscu katastrofy.

    – Absolutnie to nie jest zarzut – zaznaczyła i mówiła dalej: – Premier pojechał bardzo szybko (…) Nie miał się witać dlatego, że nie wszystko zostało podniesione? W chwilach tak ogromnej tragedii, z taką traumą w sercu, można uściskać nawet wroga, choć nie sądzę, że Putin jest wrogiem.

    Wdowa nie zgadza się także z twierdzeniem, Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego, którzy katastrofę smoleńską nazwali zbrodnią.

    – W tej chwili się nie godzę, bo niczego nie wiemy Jeśli kiedyś bym się zgodziła, to najpierw musiałabym poznać powód, a potem dowód. To był straszny tragiczny wypadek – wyjaśniła.

    Wdowa wierzy, że pozna dokładne przyczyny katastrofy. – To jest kwestia jakiejś odrobiny zaufania. Ufam prokuraturze, są w niej Polacy, którzy chcą wyjaśnienia (katastrofy) – powiedziała, – Chciałabym, żeby dano czas (…) instytucjom powołanym do wyjaśnienia katastrofy, żeby mogły pracować. (…)
    Ja mam lej po bombie w sercu, a jestem gotowa czekać
    – dodała.

    Komorowska oświadczyła, że nie pojawi się na posiedzeniu zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. – Dla mnie w tym momencie jest to kalkulacja – oceniła.
    Jej zdaniem tragedia jest wykorzystywana politycznie, a rodziny są w jakiś sposób indoktrynowane przez zespół.

    Ja właściwie o każdej sprawie, o której będą oni tam rozmawiać, myślę inaczej niż oni. Oni nie są reprezentacją wszystkich rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Najczęściej, kiedy wypowiadają się posłowie PiS-u, jakby po mnie przejeżdżał walec. Lekceważą moje uczucia – mówiła

    Wdowa w programie oświadczyła także, że miejsce krzyża upamiętniającego ofiary katastrofy, nie jest przed Pałacem Prezydenckim. Jak tłumaczyła, gdyby tam pozostał, byłby krzyżem „prezydenta i jego żony, a nie 96 osób, które zginęły”. Jest również przeciwniczką postawienia pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy przed pałacem. Argumentowała, że gdyby go tam umieszczono, pałac „z prezydenckiego” zmieniłby się w „pałac Kaczyńskiego”.

  10. estimado Says:

    odpowiedz czeka w przedpokoju z powodu 2 linkow…

  11. estimado Says:

    Co do Lucjana Wesolowskiego, to nazwsko tu czy tam slyszalem, ale osobiscie go nie znam i z muzyki tez nie kojarze. Wprawdzie jest wymieniony na liscie na stronie ballada.pl, poswieconej glownie tworcom piosenki autorskiej albo przynajmniej takiej, gdzie tekst ma z reguly glowne znaczenie, ale on sam, jak tam czytam, koncentruje sie glownie na muzyce instrumentalnej typu etno, w tym rzezbi na roznych instrumentach greckich, indyjskich i jeszcze innych.
    Troche jest tez tak, zesmy sie mogli „minac” w zainteresowaniach – on sie udzielal na festiwalach piosenkowych 1983, a ja akurat wtedy koncentrowalem sie na jazzie, bluesie i etno wlasnie, bardowie byli w chwilowej odstawce, nawet na Jacka Kaczmarskiego bylem lekko „obrazony”.

    • laudate44 Says:

      Dzięki, zapytałem z nadzieją, że mamy wspólnych znajomych 🙂
      A mnie „rzeźbienie” Lucjana na sitarze bardzo odpowiada, mam parę płytek, w większości to muzyka do relaksu i medytacji ale są też kawałki inspirowane muz. arabską, których bardzo dobrze słucha się nawet w samochodzie.
      Na YT raczej słabizna. Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: