Szabla w morzu galarety

– Ziomek, nie imprezuj jutro za długo, bo w niedzielę wsiadamy w Volverina i jedziemy do konsulatu głosować.
– Przecież już głosowaliśmy…
– Ale raz nie wystarczyło, trzeba powtórzyć.
– Mam inne plany na niedzielę, te jakieś wybory wolałbym odpuścić. Wakacje są…
– Te jakieś wybory są bardzo ważne, tak ważne jak w ’89, w roku twojego urodzenia. Chodzi o to, czy prezydent będzie robił obciach w świecie i Polska pozostanie mentalnym zaściankiem, czy jednak przeważą siły ciut nowocześniejsze.
– Ale co mnie Polska obchodzi? Równie dobrze możesz wymagać, żebym się troszczył o Albanię albo Turkmenistan.
– No, synu, nie przesadzaj, na Albanię nie mamy wpływu, a jak Jaro z ciemnym ludem zacznie budować socjalistyczną IV RP pod patronatem Gierka i Rydzyka, to wkrótce nie będzie do czego wracać.
– Ale ja nie chcę wracać, prawie jedną trzecią życia spędziłem w Irlandii. Nie po to studiuję tutaj, żeby jechać pracować na jakieś polskie zadupie. Nawet meldunku już w Polsce nie mam.
– Hm… ja też nie mam, ale meldunek nie jest najważniejszy. Rozumujesz dość wąskimi kategoriami. Jeśli duży europejski kraj zmienia się w bagno i ludzie zaczynają masowo wyjeżdżać, to zgadnij gdzie najpierw przyjadą: do UK i Irlandii. Wielu już tu było, ostatnio wrócili do Polski, bo tu recesja. No i jest trochę spokojniej. Ale jakby, nie daj bóg, Kaczor dorwał sie do prezydentury i powołal swoich bulterierów do kancelarii, to w try miga zrobią taką rozpierduchę, że pies z kulawą nogą nie zechce tam inwestować. Gospodarka nie wytrzyma kolejnych lat bez reform. I jak trzaśnie ten kruchy polski porządek, to w Dublinie pojawi się nowa fala emigracji. I znowu w autobusie będziesz się wstydził odezwać po polsku…
– Przywykłem do buractwa, poza tym mam na uszach słuchawki, prawie nie słyszę jak kurwują.
– Okay, ale jakby w Polsce zaczęła się prosperita, zwłaszcza po EURO 2012, to różne kolorowe, azjatyckie nacje zaczną tam jeździć w poszukiwaniu pracy. Potencjalnie to wielki rynek usług, tylko żeby na usługi było zapotrzebowanie, musi być silna gospodarka, a żeby był kilkuprocentowy wzrost gospodarczy potrzebne jest sprawne zarządzanie. I nie ma alternatywy, trzeba wybrać takiego prezydenta, który będzie wspierał rząd i pozwoli mu działać, a nie będzie sypał piasku w szprychy. Niech lepiej strzelbę czyści, czereśnie zrywa, albo w ogóle nic nie robi – byleby nie przeszkadzał!
– Nie musisz tak detalicznie tłumaczyć, przecież kumam od początku, tylko o tych ciapatych nie pomyślałem. Jaka jest szansa, że tam pojadą w dużych ilościach i namieszają trochę w moherowych łbach?
– No… nieduża, ale większa niż w przypadku wygranej Kaczora wspieranego przez Episkopat, Półboga z Torunia, lepperowców, korwinowców i sieroty po PRLu.
– Tyle to i ja wiem, tylko zastanawiam się, czy mój jeden głos przeważy tę pisowską chujnię?
– Każda szabla się liczy, synu!
– Tak, szabla w morzu galarety. Możemy sie karnąć do tego konsulatu, tylko nie za wcześnie. Daj mi pokimać.
OK, ty będziesz kimał, a ja będę liczył nasze szable: adin, dwa, tri… 🙂

Reklamy

Tagi: , , , ,

komentarzy 9 to “Szabla w morzu galarety”

  1. cenobita Says:

    Laudate, chyba kupię Ci bilet do Szikago 🙂

    • laudate44 Says:

      Do Szikago? Tam to dopiero galareta! Z moherowym kożuchem… fuj!
      Jeśli już to wolę bilet do Szanghaju, bo lubię być na haju!

    • cenobita Says:

      Ale w Czykago trzeba rozpuszczać galaretę, a w Szanghaju to tylko markowe zakupy.

  2. wiedźma Says:

    Dobrze Panowie…. mam swoich pięciu, którzy wcześniej nie głosowali, ale teraz pójdą… Jeszcze jest czas na zaproszenie innych leniwców . Do roboty :), moze jeszcze zbawię jakąś duszyczkę .

  3. Korneliusz Says:

    Hallo,
    nie tylko Ty jeden ja tez jade,a jest nas tu wiecej,z wiarygodnych
    źrodeł wiem, że na ok 30.000 tu pracujacych prawie 80% poparlo
    mniejsze zło w osobie Pana Komorowskiego i tak trzeba trzymac.
    Laudate ma 100% racji.
    Pozdrawiam.

  4. cenobita Says:

    News z Szykago 🙂
    Obchodzone jutro Święto Niepodległości 4 Lipca moze wpłynąć na frekwencję w naszych wyborach.
    Poniedziałek po święcie jest wolny, takze duzo ludzi już w sobotę po prostu wyjeżdża.

    • laudate44 Says:

      Co Chicagowska kato-demencja schrzani, euro-emigranci zrównoważą. Zatem, skoro za granicą bilans jest na zero – cała nadzieja w głosach oddanych w PL.
      A w ogóle nuży mnie medialne podbijanie bębenka z tą oderwaną od realiów Polonią amerykańską. Wpływ na wynik ostateczny mają niewielki, a wzbudzają zainteresowanie jak każdy dziwoląg. Media prześcigają się w informowaniu, „jak głosował katolicki skansen”.
      Przy okazji polecam: http://www.obserwatorlaicki.wordpress.com – tekst raczej dla dorosłych i „bezpruderyjnych”.

      I na koniec: mecze dzisiejsze znakomite. Wygrali lepsi, choć na początku turnieju typowałem Argentynę na mistrza. 😦

  5. wiedźma Says:

    ” moja pani, moja pani”…. kiedyś to był magiel i plotkary, dziś to sa media skłonne zobaczyć wieloryba pod Płockiem. O wiele sympatyczniejszy był potwór z Loch Ness, bo pojawiał się regularnie, nie robił nikomu krzywdy, a było o czym pogadać i niekoniecznie była to d…. Maryny. Gwałtowna potrzeba zapełniania każdej sekundy medialnym hałasem to jest nasza oświecona rzeczywistość.
    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: