Wieloznaczne hasło – jednoznaczne intencje

Trwa jeszcze kampania wyborcza, skorzystam z okazji by zastanowić sie nad jednym z haseł tej kampanii „Polska jest najważniejsza.”
Szermuje tym hasłem kandydat, który przeszedł do drugiej tury, teoretycznie ma szansę na zostanie prezydentem Polski. Dbałość o sprawy polski dla prezydenta rzeczywiście winna być najważniejsza. Ale czy w takim postawieniu sprawy nie czai się pułapka?
Gdybym usłyszał Polacy są najważniejsi, to byłoby wszystko jasne. Przyszły prezydent deklaruje, że los jego współobywateli bedzie priorytetem w jego urzędowych działaniach. Takie hasło wyrażałoby zapowiedź tego, że kandydat będąc głowa państwa w równym stopniu będzie się troszczył o biednych i bogatych, młodych i średnio-starych, z dużych miast, mniejszych miast (po obu stronach Wisły) oraz żyjących na wsiach. Że jego prezydencka troska obejmie także tych, którym za ciasno było na ziemi ojczystej i zostali emigrantami. Byłoby wspaniale usłyszeć deklarację tego kandydata, że w odróżnieniu od poprzedniego prezydenta, on polskich emigrantów nie nazwie nigdy „nieudacznikami”. Byłoby… ale nie jest.

Hasło bowiem nie dotyczy ludzi jako takich. Operuje pojęciem raczej abstrakcyjnym, a w każdym razie wieloznacznym. Polska to geograficzna nazwa kraju i zarazem zbiorcze określenie wszystkich tych aspektów (politycznych, społecznych, kuturowych, historycznych, itd.), które tworzą organizm państwowy. Mnogość czynników składających się nań oraz fakt, że przewaga pewnych składników nad innymi decyduje o charakterze państwa i odbiera pojęciu Polska jednoznaczność. To nie jest tak, że powiemy „kapelusz” i już z grubsza wiemy o co chodzi, bo znany jest kształt kapelusza, przynajmniej w jego podstawowej odmianie.
Oczywiście w dłuższych wypowiedziach to kontekst wskazuje jak rozumieć słowo Polska. Jednak w przypadku hasła skałdającego się z trzech słów, należałoby uściślić wypowiedź odpowiedzią na pytanie „jaka Polska?” Czy narodowo-katolicka, czy ta rzekomo będąca kolonią obcych mocarstw, czy Polska zaściankowego ciemnego ludu dopominającego się o swoje prawa do pozostania ciemnym ludem, czy też Polska otwarta na współpracę i nowoczesność, albo stawiająca na potencjał militarny, liczne służby policyjne i wywiadowcze? Czy chodzi o Polskę ludzi zadowolonych z siebie i śmiało podejmujących inicjatywy służące ogółowi, czy raczej ma to być Polska ludzi zastraszonych, zamkniętych w sobie, stroniących od udziału w życiu społecznym? Jaką Polskę ma na myśli kandydat, który ogłasza, że Polska jest najważniejsza? Czy ktoś go dopytał? I czy odpowiedź brzmiała wiarygodnie?

Może dla niego samego wymowa hasła jest oczywista, jednak z mojego punktu widzenia pojawiają się wątpliwości. Polska to niby co właściwie? byt państwowy? kraina geograficzna? Ojczyzna Chopina czy miejsce gniazdowania orla bielika? Dlaczego tylko Polska ma być NAJWAŻNIEJSZA? Przyznam od razu: dla mnie nie jest najważniejsza, cokolwiek ta hasłowa Polska oznacza. Zdecydowanie dobrze życzę Polsce i Polakom, z równą troską myślę o Irlandii – kraju, z którym nie łączą mnie żadne sentymenty, ale który daje mi pracę, bezpieczny byt i kształci mojego syna. Zależy mi na wielorakich sukcesach tego kraju, bo one gwarantują, że będzie tu bezpiecznie i dostatnio. Składając życzenia urodzinowe jakiejś osobie, życzymy jej zdrowia i szczęścia, które można rozumieć jako bezpieczeństwo, dostatek i satysfakcja. Tego zwyczajowo życzy się ludziom i tego samego należałoby życzyć zbiorowości. Na przykład tak: „bądźcie wszyscy dookoła zdrowi, żyjcie w dostatku, bo wasze zdrowie to moje bezpieczeństwo, a wasz dostatek to także moja korzyść.”

Zastanawia mnie jednak, dlaczego w tych życzeniach miałbym się ograniczać do mieszkańców jednego kraju? Czy to ma być miara patriotyzmu? Chyba raczej ciasnoty umysłowej. Przeciwstawianie ważności jednego kraju wobec ważności krajów innych jest pojęciowym anachronizmem, świadczy o niezrozumieniu fundamentalnych praw rozwoju. Warto zerwać z epoką wojen krzyżowych, z mentalnościa Dżingiz Chana, który zbudował potęgę swojego plemienia na krwi innych plemion i narodów. Dlatego myśląc o polepszeniu bytu moich sióstr i braci mieszkających gdzieś nad Odrą przekornie zawołam „Islandia jest najważniejsza!”
Jak wiadomo, kłopoty gospodarcze Islandii mają wpływ na finanse Brytyjczyków. Z kolei Wielka Brytania jest największym partnerem gospodarczym Irlandii. Warto pamiętać, że z obu tych wysp płynie do Polski strumień emigranckich pieniędzy. Nie można zapominać o innych krajach Europy: z ekonomicznego punktu widzenia także Norwegia, Francja i Niemcy* są fundamentem stabilności ekonomicznej tej części świata. Nie zaszkodziłoby też odmówić paciorka za gospodarkę Węgier, bo wielokrotnie słabość forinta ciagnęła w dół złotówkę. Osobiście jak najlepiej życzę Szwecji, bo to piękny kraj imponujący mi tym, że myśl racjonalna ma tam pierwszeństwo przed zabobonami i emocjami. Nie jest mi wcale obojetne, co stanie się ze Słowacją, Włochami, Grecją lub Hiszpanią. Nigdy w tych krajach nie byłem, ale potrafię sobie wyobrazić, że tak Polska jak Irlandia i Szwecja tworzą wraz z pozostałymi system naczyń połączonych. Cokolwiek poważnego dzieje się w każdym z tych krajów, ma wpływ na życie obywateli krajów pozostałych. Wiedzą o tym socjolodzy, codziennie trąbią o tym ekonomiści i dziennikarze. Czy politycy ich nie słuchają?

Hasło „Polska jest najważniejsza” budzi nieufność. Brak jednoznaczności powoduje, że nie wiadomo czy autor hasła i jego odbiorca rozumieją je tak samo. Potrzeby wyborcy, którego to hasło przyciagnie są łatwe do przewidzenia – on od swojego państwa oczekuje zapewnienia dostatku, bezpieczeństwa i w wększym lub mniejszym stopniu satysfakcji z przynalezności do tego państwa. Nie ma jednak gwarancji, że o to samo chodzi kandydatowi na prezydenta, który się tym hasłem posługuje. Dlatego mnie to hasło zdecydowanie nie przekonuje, nawet gdybym nie wiedział, że stoi za nim Jarosław Kaczyński, wielokrotny kłamca z wyrokami sądowymi, polityk, który nigdy nie dał wyraźnego dowodu, że chodzi mu o coś więcej niż o władzę. Skoro wiem, kim jest Kaczyński, tym bardziej nie dam się nabrać na dęte hasło zalatujące narodowo-socjalistycznym „Deutschland, Deutschland uber alles”.
U Kaczyńskiego wszystko może być pozorne, płynne i niedookreślone – tylko jego intencje od lat są niezmienne i jednoznaczne: nie ważne jakimi metodami, w jakim towarzystwie, bez względu na koszty: Władza jest najważniejsza!

*) Wybór trzech bogatych państw jest intuicyjny, nie sięgałem po statystyki. Chodziło o przykład.

Reklamy

komentarzy 19 to “Wieloznaczne hasło – jednoznaczne intencje”

  1. deratyzator Says:

    W pelni popieram. To w sumie jednoznaczne haslo z „JA jestem najwazniejszy” i dla tych wszystkich, ktorym wydaje sie, ze sa tez najwazniejsi.

    Pozdrawiam goraco

  2. Kartka z podróży Says:

    Cześć Laudate
    Przyznam, że to hasło też mnie „gryzło” choćby przez wykorzystanie niejednoznaczności określenia Polska. Oczywiście, że Kaczynski mówiąc Polska ma na myśli panstwo czyli biurokrację – konkretnie to, co jest w jego rozumieniu jej „solą” czyli aparat przymusu. To nadużycie równające mazurki Chopina z facetami w kominiarkach „żre” w tym haśle. Ten wymysł łaczenia Polski, Ojczyzny i panstwa w jedno wlecze się od komunizmu – to tkwi jak intelektualna zadra w ludziach. Pewnie dlatego ten kieszonkowy fuhrer odnosi wciąż polityczne sukcesy.
    Całkowicie się zgadzam z Twoją międzynarodową perspektywą widzenia. Dla mnie też Irlandia, Portugalia, Hiszpania …. są równie ważne co Polska
    Pozdrawiam

  3. laudate44 Says:

    Witam,
    nie ma takiej bzdury i takiej fantasmagorii, której za sprawą Jarka nie mozna zobaczyć w realu. Kilka dni temu pisałem jak prezes PIS składa kwiaty na grobie Bieruta i wydawało mi się przez chwilę, że moja wyobraźnia poszla za daleko, że to nawet niesmaczne tak kpić z antykomunistycznych pogladów Kaczyńskiego.
    A tymczasem Jaro pojechał na Śląsk podlizywać się zwolennikom Edwarda Gierka. Czyli dał w pysk tym członkom Solidarności, którzy z narażeniem zdrowia i wolności strajkowali przeciw polityce PZPR. Czy oni nadal będą głosować na farbowanego kryptokomunistę Jarka?
    http://www.tvn24.pl/0,1663151,0,1,kaczynski-o-gierku-patriota,wiadomosc.html

  4. Kartka z podróży Says:

    Laudate
    Ciekawe czy dostanie to poparcie. Niedawno czytałem jak się nieszczęsny Adam Gierek z poparcia dla Lecha kaczynskiego tłumaczył. Lewica śląska ma w każdym razie dylemat. Z jednej strony tęsknota do krainy marzeń tj PRL-u a z drugiej pamięć Barbary Blidy za której smierć Kaczynski nie przeprosił. No bo gdyby przeprosił – myslę, żę to znaczy dla niego tyle co splunąć – to by się do odpowiedzialności przyznał. Tak więc cykor wymyślił Adama Gierka
    Pozdrawiam

    • laudate44 Says:

      Ech, Kartko, dostanie czy nie dostanie. Ale jaki tupet, jakie zeszmacenie! Najgorsze słowa cisną się na usta. Jeśli istnieje skala podłości i świadomego oszustwa to czyny Jarka dawno wyszły poza tę skalę.
      Jak pisał Lec
      „Myślicie, że ten autor mało dokonał? Obniżył poziom ogólny!”

  5. Kartka z podróży Says:

    Laudate
    Najsmutniejsza to jest obserwacja zeszmacenia jego wyborców – mnie dlatego ręce opadają
    Pozdrawiam

  6. wiedźma Says:

    Nie mamy dobrych nastrojów…. oglądanie i słuchanie Kaczyńskiego przekracza moje możliwości. Szubrawiec i kłamca, bezwzględny cynik. Brataniczka będzie rozdawała broszki z tulipanem Maria Kaczyńska, kochana córeczka, prawda ? No cóz, ukłoni się nam znowu syndrom Tymińskiego?:(

    • laudate44 Says:

      Czyli jak nie hakiem go i teczką to… tulipanem. Jakie przebiegłe! Czuję się jakbym znowu czytał „Krzyżaków”. Ich lektura była dla mnie prawdziwym wstrząsem, bo Sienkiewicz pokazał podłość, fanatyzm i bezwzgledność zakonników w klinicznej postaci.
      Oślepienie Juranda… Kto oślepił 45 % społeczeństwa?

      PS. Netowe wrażliwe dusze zarzucają mi, że włączenie Marty K. do grona osób ubiegających się o władzę, to nadużycie.
      O, idealiści! Chcielibyście widzieć w Marcie niewinną czarną różę z trzema milionami odszkodowania. A ona jak najbardziej okupuje pałacowe apartamenty (prowokuje zwolenników porządku, aby w razie czego podnieść lament i oskarżać ich o szarganie pamięci zmarłych…)pozuje ze stryjaszkiem do zdjęć i w przeddzień wyborów rozdaje broszki-tulipany. To takie sentymentalne, nie?
      http://www.tvn24.pl/-1,1663138,0,1,marta-kaczynska-rozdaje-tulipany,wiadomosc.html

  7. laudate44 Says:

    Jaro powiedział, że Gierek był dobrym patriotą. A kim wg Jara byli ci, którzy za czasów Gierka walczyli o wolność i godność Polaków. Dla których POLSKA była ważniejsza od osobistego bezpieczeństwa i zdrowia, nierzadko tracili dla niej życie. I gdzie wtedy stało ZOMO? Przy boku „patrioty-Gierka” czy wspierało KORowców, protoplastów „Polski solidarnej”?
    Wiem, pytania retoryczne ale skala obłudy Kaczyńskiego jest za duża, żeby milczeć.
    Link do patriotycznych zasług Edwarda Gierka
    http://kor.org.pl/

  8. Kartka z podróży Says:

    Laudate
    Bo on się odwoluje do obłudnych pieczeniarzy. Najpierw przyzwoitych ludzi ustawił tam gdzie stało zomo a pieczeniarzy na barykadach. A teraz już wprost popiera pieczeniarzy z tamtych lat. Przecież pamietam w jakiej pustce społecznej działał KOR i SKS-y do sierpnia 1980 roku. Pieczeniarzy nic to nie obchodziło.

  9. wiedźma Says:

    To się nazywa elegancko ochlokracja i na tym bazuje prezes. Gardzi tymi ludźmi i ma ich za mierzwę na której wyhoduje swoje paranoje. Bo to jest paranoik ogarnięty obsesją władzy . I jak każdy paranoik umie być przekonywujący.

  10. wiedźma Says:

    Zanam ten tekst. Nigdy się nie przebił do szerszej świadomości. Bo kto czyta „Dżumę”, a kto wie kim był Carl Schmitt. Nasza inteligencja…… jak złośliwie mawiał mój ojciec jest w dużej mierze ” szpagatowa”. Ludzie kończyli i kończą studia bez jednaej szerszej myśli. A za nic w świecie nie umieją powiązać swego życia z tym co ich otacza. Nieważne jak i skąd…. państwo ” ma dać”, bo się należy. Dziecinne społeczeństwo do niczego jeszcze nie dojrzało?

  11. Korneliusz Says:

    Hallo,
    swietne ujecie spraw patriotyzmu,przedmurza,Kato-Polakow,waznosci itp,itd.
    Dodam,ze kiedys ktos znaczacy intelektualnie powiedzial”tam jest moja ojczyzna gdzie jest mi dobrze i jestem szanowany” czego dowodem wiekszosc wielkich Polakow i Polek,ktorzy tworzyli na obczyznie.
    Pozdrawiam.

  12. romskey Says:

    Podoba się mi przykład z kapeluszem. Czytając „kapelusz” zobaczyłem niewielką galerię kapeluszy (Pierwszy typowy-jako ołówkowy szkic a pozostałe prezentowały kapelusz kowbojski, damski czarny z bardzo szerokim rondem, szwedzki a’la „potop szwedzki” i kilka innych.
    Nie zobaczyłem sombrero, melonika i cylindra gdyż te wydają się już być opcjami podstawowej formy.
    Jaki kapelusz zobaczy większość Polaków ?

    Kaczyński operuje pewnym schematem. Polskę można rozumieć podobnie do definicja „kościoła” – kościół jako wyznanie, instytucja lub wspólnota wierzących. KOŚCIÓŁ jest najważniejszy ! – może być wszystkim na raz lub każdym elementem z osobna.
    Czy warto roztrząsać o co chodzi kaczyńskiemu ? Może lepiej dociec tego jak rozumieją to hasło Polacy – bo i taki jest jego cel. Dla mnie to kolejna grabież flagi – sugestia jakoby polityczni rywale zabiegali o dobro Mongolii i Nowej Zelandii no i oczywiście „zgoda buduje” – chodzi o zgodę układu, kolesi, Ribbentrop-Mołotow-Tusk..

    Polak, profesor, katolik – porządny człowiek.
    Pod monopolowym słyszałem :
    -Nie no, X dorzucił dychę,chociaż nie pije, porządny człowiek
    Znajomy nie narzekający na masę stwierdził kiedyś :
    -Porządny gość, pierogi przyniósł.

  13. Zbyniek Says:

    Śmieję się teraz w kułak z Napieralskiego i jego promotorów Leszka, Olka ,Józka (Olina). Po kiego chuja ten Rakowski kazał ich sztandar wyprowadzić? Tak się pospieszyć to skandal.
    Nie lepiej zamast kukły mogli pomóc prawdziwego Wałęse spalić i byliby prawdziwymi patriotami tylko trochę komunistycznymi – co nie przeszkadza Jarosławowi Kaczyńskiemu.
    Dziś z prezesem składaliby kwiaty na grobie Bolesława Bieruta i Wandy Wasilewskiej, w imieniu AK i Rajmunda Akowca za doznane przywileje. Oraz co roku zapaliliby znicz tow.Gierkowi.

  14. Kartka z podróży Says:

    Zainspirowany gierkowską nostalgią Prezesa znalazłem taki cudny film o Gierku. Zaczynam rozumieć dlaczego te czasy budzą tak ciepłe uczucia Kaczynskiego

    • laudate44 Says:

      Dobra muza na tym gierkowym Woodstocku, tylko Jimiego Hendrixa nie widziałem. Za to wszyscy strażacy na haju!
      Dzięki za filmik Kartko.

  15. laudate44 Says:

    Informuję, że napastliwych i obraźliwych komentarzy nie zatwierdzam, dlatego nie można ich tutaj zobaczyć.
    Przyjąłem zasadę, żeby nie wchodzić w jałowe polemiki i wymiane złośliwości. Szkoda energii na „kopanie się z koniem.”
    A wczytywanie się w trollowskie spamy i prostackie zaczepki, to doprawdy marnowanie czasu. Złośliwcy oraz ETAtowi opluwacze, wybaczcie.
    Pozostałym dziękuję za akceptację.
    Laudate

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: