Cisza i gwiazdy na niebie

Trwa cisza wyborcza, cicho jest lub przynajmniej ma być. Są tacy co narzekają, że cisza ta jest tworem niepotrzebnym i nieprzystającym do współczesności zdominowanej przez internetowe facebooki i nasze-klasy. „Bo tam, o zgrozo, mogą trwać rozmowy niekontrolowane…”
Cokolwiek by ta cisza znaczyła, uważam, że nadal ma sens i PKW nie powinna z niej rezygnować.

Cisza wyborcza wprowadzona jest odgórnie, a za jej złamanie przewidziane są kary. Sam ten fakt, zwłaszcza w społeczeństwie nawykłym do opresyjnej roli państwa, pokazuje, że następujące po dniu ciszy wybory sa aktem doniosłym, nie mogacym się w żaden sposób kojarzyć z wyborami miss polonia albo głosowaniem na kolejny telewizyjny talent. Właśnie aktywność mediów z ich konkursami, quizami i głosowaniami via SMS jest poważnym argumentem za tym, żeby ciszę wyborczą zachować. Własnie dla podkreślenia doniosłości wyborów organizowanych przez państwo i odróżnienia ich od telewizyjnych plebiscytów.

Intuicja mówi mi, że pozostawienie jednego dnia bez agitacji i pokazywania sondaży (które również służą promocji kandydatów) jest, nie wiem czy zamierzonym, ale zauważalnym, okazaniem szacunku wyborcy. PKW przekazuje nam prosty komunikat:

„oto wyborco drogi, nasłuchałeś się bajek o osiągnięciach i pomysłach kandydatów do Wysokiego Urzędu, naoglądałeś spotów z owcami i uschniętymi dębami, zmęczyli cię jazgotliwi goście w studiach telewizyjnych – masz teraz chwilę na otrzeźwienie, porozglądanie się dookoła i wyciągnięcie wniosków.
Tego dnia nie pozwalamy nikomu zagłuszać twojego własnego osądu: leżąc pod gruszą na dowolnie wybranym boku możesz sam ocenić, czy obraz który wpajano ci podczas kampani wyborczej jest zgodny z twoimi obserwacjami czy nie. Bo może, mimo wszystko, jakimś cudem, wyrobiłeś sobie pogląd na to jaka powinna być prezydentura i czemu ona ma służyć.
Może akurat ten jeden dzień, swoista wigilia przed świętem demokracji, potrzebna ci jest, żeby oddzielić ziarno od plew, owczą skórę od wilka, wąsy od muszki, współczucie od politycznych perspektyw i podjąć własną suwerenną decyzję.
My jako Państwowa Komisja Wyborcza stajemy w obronie twojej, szanowny wyborco, samodzielności myślowej, wierzymy, że potrafisz ocenić, który z kandydatów będzie bardziej sprzyjał realizacji twoich osobistych planów, a który będzie je nieustająco „krzyżował”. Dajemy ci licencję na mądry wybór i jednocześnie odbieramy alibi, żebyś w przyszłości nie miał pretensji do nikogo, że wybrany prezydent nie działa tak skutecznie jak to pokazywali w reklamach. Dajemy ci dzień bez reklam, wybierz najlepiej jak potrafisz. Tak nam dopomóż kruk.”

Tyle w tym cichym dniu powiedziala mi na ucho PKW. Ja wam powtórzyłem, choc nie ręczę, że dosłownie. Przed nami jeszcze cicha noc, piękna noc.

Reklamy

Tagi: , ,

komentarzy 10 to “Cisza i gwiazdy na niebie”

  1. romskey Says:

    Właściwie to jest mi obojętne to czy jest cisza czy jej nie ma. Jej istnienie przypomina mi głównie o tym że istnieje jakieś nadrzędne prawo. W latach minionych byłem jej przeciwnikiem gdyż kojarzyła się mi z usilnym zamykaniem pysków ludziom którym przekazano wcześniej wyczerpujące treści które zdaniem władz obywatel miał poznać.

    Mój nocny epizod ukazał Polskę mniej znaną gdzie obywatele na swój sposób egzekwują prawo : jedni działają na jego granicy a drudzy łamią prawo w imię prawa.

    Tak w zasadzie to zastanawiałem się jak to dokładnie jest np. z anty-agitowaniem ?

  2. laudate44 Says:

    Pan Antoni u siebie też docenia dobroczynny wpływ ciszy wyborczej na szare komórki obywatela. Potem zaś łapie trochę nerwa i opisuje polską ideologiczną szarpaninę. Jak zwykle celnie. Chciałbym Mu sie ukłonić ale system nie pozwala tam komentować. Pozdrawiam anyway.

  3. Zbyniek Says:

    Laudate zarezerwuj jak najszybciej lot do Polski aby wysłuchać porannych pouczeń w fabrykach osiedlowych proboszczów.
    Wtedy przestaniesz być naiwnym i wierzyć że nad tymi facetami jest jakaś PKW nad nimi jest episkopat i jego interesy.
    Zobacz co się dzieje w sprawie Petza oni mają tą modlącą się masę głęboko w dupach jak i jej jakieś tam PKW

  4. Kartka z podróży Says:

    Zbynek
    No bo są dwie Polski – jedna bez hamulców, ogarnięta jakimś amokiem a druga dobijająca się tylko o zachowanie minimum rozsądku. Jak wczoraj pisałem ciszę zaserwowałem sobie już dwa dni temu wybywając w góry. Po prostu miałem dosyć tego neurotycznego nastroju. I trafiłem w miejsca w których byłem przed kilku laty gdy umierał papież. Tego dnia też przeszedłem na czeską stronę i odsiedziałem kilka godzin w schronisku pijąc na słońcu piwo. Wtedy poczułem się wolny i lżejszy od ciężaru, który mi pakowano na plecy kilkaset metrów dalej – za polską granicą. Niedawno napisał do mnie chłopak z którym między innymi tam wtedy przeszedłem. Choć kilka lat minęło podsumował list zdaniem -” Ciągle pamiętam jaki się wtedy poczułem wolny”. Podobnie było w czasie tego wypadu. Gdy zziajany wlazłem na górę, przeszedłem przez tą nieistniejącą już praktycznie granicę poczułem się lekki – to była cisza. Nikt mi nie chciał z jazgotem wskakiwać na plecy. Tak to już jest z dwiema Polskami – jedna kwitnie w bezsensownym jazgocie a druga dobija się o ciszę, o możliwośc spokojnej refleksji czyli normalnego życia.
    Pozdrawiam

    • laudate44 Says:

      Tak Kartko, nieraz tego doświadczam na jakimś dublińskim skwerku albo w pobliskich górach Wicklow. I wiem, że mógłbym z tej ciszy korzystać, ale coś każe mi się włączać w niekończącą się narodową dyskusję o trzeciorzednych sprawach.
      Czytając wieści z PL, zabierając głos, na własne życzenie zakłócam sobie sielski żywot. Bo dopóki jest nadzieja, że swoim gadaniem powstrzymuje rozrost emocjonalnej i intelektualnej mierzwy na Polskiej glebie – będę gadał. Na milczenie jeszcze przyjdzie czas. Poza tym: czym bym się zajmował, gdyby nie istniało to polskie bagno i jego wyziewy działające jak narkotyk?
      🙂

  5. laudate44 Says:

    I jeszcze jedno: cisza (wyborcza) ciszą, ale ONE już głosują. Wklejam fotkę ku przestrodze:


    źródło: onet.pl

  6. Jurgi Filodendryta Says:

    Przyznam, że do tej pory raczej uważałem ciszę wyborczą za niezbyt sensowny pomysł. Ale zachwiałeś moim zdaniem. Ciekawe argumenty za.

  7. wiedźma Says:

    Popieram ciszę wyborczą. i jak dla mnie mogłaby być dłuższa… zwłaszcza, że to, co przyszło nam oglądać było nudne, śmieszne a miejscami straszne.

    • laudate44 Says:

      Wiedźmo, mam dla ciebie dobra wiadomość: po wyborach nadal będzie nudno, śmieszno i straszno. Poza tym będzie radośnie, wzruszająco i sielsko-anielsko. Zależy gdzie oko i ucho przyłożyć.
      Obyśmy zdrowi byli i nieustraszeni jak Gary Cooper w samo południe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: