300 dni zbierania kopów?

Znakomity bloger „Kartka z podróży” słusznie zauważył, że w kilku ostatnich wpisach zajmowałem się głównie nieudacznikami różnych profesji, ludźmi, których niekompetencja i zła wola sporo kosztuje innych. Tak się złożyło, że wśród krytykowanych postaci są politycy, urzędnicy państwowi, przedstawiciele palestry, dziennikarze i architekci – a to w ich rękach spoczywają mniej lub bardziej poważne decyzje dotyczące całego społeczeństwa. Zatem moje zastrzeżenia były jak najbardziej pro publico bono . W myśl zasady, że osób publicznych nie wolno spuszczać z oka, bo władza deprawuje. A internet uczy, bawi i wychowuje – zatem blogerska zabawa w opisywanie skrzeczącej rzeczywistości trwa.

Zaplanowałem na dziś okolicznościowy wpis o polityku najbardziej szkodliwym w najnowszej historii Polski, niewyobrażalnie tępym aparatczyku, pełnym złej woli dyletancie na urzędzie państwowym – lecz sobie odpuszczę. Nie z lenistwa i nie z powodu uwag „Kartki”. Uznałem, że nie warto.

Powodów jest kilka: sytuacja polityczna nabrała przyśpieszenia, szczury uciekają z tonącego okrętu, dawni sprzymierzeńcy okazują się wrogami i na osiem miesięcy przed upragnioną reelekcją gasną kolejne światełka w tunelu, choć wierni pretorianie desperacko wmawiają publiczności, że „ich prawda” zwycięży i „nie ma się czego bać, to tylko ksieżyc wyszedł srebrne chmurki prać”. Zaklęcia szamanów na usługach wspomnianego mega-dyletanta moc mają coraz słabszą, podatnych na zabobony coraz mniej, co nie znaczy, że brat z bratem mają mniejszy apetyt na władzę. Czerwonousta Jadwiga za kilka dni znowu pojawi się w telewizji, żeby zaprzeczyć faktom i podać karkołomne tezy, w których naród powinien się trzymać. Ale jak pokazują sondaże, przekorny naród zamiast się trzymać, woli się puszczać.

Nie będę przytaczał całej zebranej z Waszą pomocą listy grzechów tego jegomościa (taki był pierwotny zamysł), bo po pierwsze leżącego się nie kopie, a po drugie lista (niestety!) nie jest kompletna. Już jutro a najdalej 5 marca może sie okazać, że najgorsze jeszcze przed nami. Że to co braliśmy za działania szkodliwe społecznie, mało szlachetne, niegodne głowy państwa, głupie, małostkowe i prymitywne to Pikuś Mały w porównaniu z tym, co podczas ostatnich 300 dni może jeszcze nastąpić. Agonia bywa bolesna. Może to być całe 300 dni zbierania kopów z różnych stron! Czego oczywiście nikomu, nawet jemu, nie życzę. Pozostaje spokojnie przyglądać się upadkowi szkodnika a za kolejne 100 a potem 200 dni dla porządku sprawdzić „zestawienie grzechów i zaniechań”. Bez większej nadziei na komunikat w rodzaju „na Sanie w Przemyślu ubyło sześć”.

http://www.pepepe.pl/ – licznik Palikota odliczający dni, godziny, minuty i sekundy do końca kadencji prezydenta.

Od jutra tygodniowa przerwa w pisaniu bloga – jadę do Polski na imieniny przyjaciela, przyjrzę się z bliska nadchodzącej wiośnie, porobię zdjęcia lubelskiej Starówki. Przywiozę sobie parę książek a jedną z nich będzie najnowsza książka prof. Bartoszewskiego „Spotkałem różnych Niemców”. Pozdrawiam czytelników.

http://wladyslawbartoszewski.blox.pl/2010/02/Spotykalem-roznych-Niemcow.html

Reklamy

Komentarzy 15 to “300 dni zbierania kopów?”

  1. Zbyniek Says:

    Laudate ta ostatnia wiadomość z Twojego wpisu jest więcej warta niż to że jeszcze 300 dni błazna na tronie.
    Oby po nim nastąpił jakiś mądry i uczynny oraz inteligentny władca.
    Zajrzyj do Biłgoraja do pana P.
    I aby Ci pogoda sprzyjała

  2. laudate44 Says:

    Pan P. mieszka w Lublinie, właśnie na Starówce. Ale przecież nie do niego jadę. Dzięki za życzenia.

  3. Kartka z podróży Says:

    Dzięki za miłe słowa i szczęśliwej podróży. No i inspirujących wrażeń na miejscu. Będzie na pewno ciekawie bo po przyjeździe z zagranicy wyraźniej i jaśniej się widzi.
    Pozdrawiam serdecznie

    • laudate44 Says:

      Kartku, bywam w Polsce kilka razy w roku. Skupiam się na swoich sprawach, przeżywam spotkania ze znajomymi, odwiedzam ulubione miejsca, zapalam świeczki na grobie rodziców.
      Przez tydzień lub dwa w dupie mam politykę i to jest jak najbardziej zdrowy objaw. Dopiero gdy wracam tutaj, z nudów zaglądam w szklane pudło i daję sie ponieść…
      Pozdrawiam.

  4. romskey Says:

    Tydzień… dobrze. Jakoś sobie będziemy musieli radzić…;)

    • laudate44 Says:

      He he, nie wątpię.
      Będę zaglądał, żeby sprawdzać „co gryzie Romskeya…” oraz „czym tym razem pisowcy wkurwiają Zbyńka. 🙂

  5. SAWA Says:

    A mnie cieszy, że na ścianie wschodniej też ubywa – na Bugu we Włodawie też ubyło 3 ……… 😉

  6. romskey Says:

    Laudate czy ten tekst ma 300 dni wisieć ??:))

    • laudate44 Says:

      Nie było takiego planu, żeby wisiał 300 dni. Jakoś tak wyszło, że na razie nie mam nic do powiedzenia. Może w weekend coś napiszę o pędzącym króliku albo pisowskim programie lotów kosmicznych. Albo o sposobach uprawy pietruszki…
      Tymczasem słucham Dead Can Dance i pozdrawiam.

      • romskey Says:

        O pisie w kosmosie miałem ochotę coś skrobnąć. Bo z jednej strony nadzieja ale i niebezpieczeństwo. Wysłać pis ? Czy nie wysłać ? Oto jest pytanie;)

        Zostawiam temat do dyspozycji. Na wiosnę ludzie chyba lubią trochę lżejsze choć soczyste klimaty;)

        pozdrówka;)

  7. Kartka z podróży Says:

    To przesyłam muzyczną kartkę z kraju

    Pozdrawiam

  8. Starszy Dyszczo Says:

    Ja poproszę o pietruszce. Przynajmniej z tego jakiś pożytek będzie. Wybieram się po nasiona. 😛

  9. Starszy Dyszczo Says:

    Ale mi się napisało! Przepraszam, czasami tak miewam, szczególnie późna nocą 😉

  10. laudate44 Says:

    Proszę bardzo, zaczynamy poradnik ogrodnika:
    Kiedy najlepiej siać pietruszkę?
    Odp.: na trzy dni przed ciepłym Dyszczem!

  11. Starszy Dyszczo Says:

    W czasach kiedy nawet prognozy pogody są przekłamane, to raczej mało możliwe :))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: