Prawo i Łaska pańska

Do kancelarii prezydenta RP wpłynęła prośba u ułaskawienie Jakuba Tomczaka skazanego w Anglii za gwałt i spowodowanie śmierci kobiety. Sprawa była głośna ze względu na szereg wątpliwości dowodowych,błędy w postępowaniu policji oraz nieprzejednane stanowisko sądu w Exeter. Angielska opinia publiczna w większości jest przekonana o winie Polaka, z kolei polscy obserwatorzy i media trzymają stronę 24-letniego Tomczaka poddając w wątpliwość bezstronność sędziów brytyjskich. Mówi się, że Jakub Tomczak został w to przestępstwo „wrobiony”, że jest kozłem ofiarnym skazanym nie przez sąd tylko przez żądną zemsty społeczność Exeter.

Nie chciałbym być w skórze prokuratorów, którzy na użytek prezydenta mają wystawić opinię o ułaskawieniu lub nie. Gwałt jest ciężkim przestępstwem i pobłażanie takim uczynkom może prezydenta narazić na zarzut zbyt daleko idącej pobłażliwości i stworzenie potencjalnego zagrożenia, gdy gwałciciel znajdzie się na wolności. Dodatkowo akt łaski dla przestępcy skazanego za granicą z pewnością będzie odczytany jako policzek dla tamtejszego wymiaru sprawiedliwości, a w przypadku budzącej emocje sprawy „emigranta-gwałciciela” możliwe jest powstanie napięć społecznych na tle narodowościowym. Wówczas ucierpieliby Polacy pozostających w Wielkiej Brytanii. Jeśli fakt ułaskawienia podchwyciłyby tabloidy – nastroje zostaną podgrzane.

Z drugiej strony prokuratorzy nie mogą pominąć zdania obrońców Tomczaka wskazujących na słabe punkty oskarżenia, liczne nieścisłości zbagatelizowane przez sąd podczas rozprawy. Bo jeśli sąd się pomylił i skazany na podwójne dożywocie domniemany gwałciciel jest rzeczywiście niewinny, to akt łaski jest jedyną i najszybszą drogą do zdjęcia z niego kary za nieswoją winę. Najważniejsze jest tu słowo JEŚLI.

Być może przedstawiony prokuratorom materiał dowodowy jest na tyle jednoznaczny, że nie sprawi im trudnośći rozstrzygnięcie za lub przeciw. Jeśli jednak (znowu jeśli) nie znajdą nic czego wcześniej nie prześwietlił sąd w Exeter, pozostaje im porzucenie kategorii prawniczych i zdanie się na wiarę. Albo uwierzą w niewinność Tomczaka i będą wnioskować o jego ułaskawienie albo uznają słuszność sądowego werdyktu i prośbę o ułaskawienie zaopiniują negatywnie. Prezydent jednak wcale nie musi tych opinii brać pod uwagę. W myśl przysługujących mu uprawnień, zrobi co zechce.

Niedawno podpisał akt łaski dla sprawców linczu we wsi Włodowa. Każdy kto śledził tę sprawę, decyzję prezydenta przyjął bez zdziwienia. Okoliczności przestępstwa były kontrowersyjne, od początku za ułaskawieniem lobbował Ziobro, który mimo, że już nie jest ministrem, nie przestał pozować na jedynego sprawiedliwego szeryfa. Lech Kaczyński nie mógł poczuć się mniej sprawiedliwy, poza tym wspomniana wieś leży gdzieś na Podlasiu, więc nie bez znaczenia była chęć przypodobania się najwierniejszym zaściankowym wyborcom.
W przypadku Tomczaka korzyści społeczne mogą być nikłe, w grę wchodzi prawdopodobne oburzenie Brytyjczyków a kodeks wartości radiomaryjnych nakazywałby raczej podtrzymanie kary dla groźnego przestępcy. Obecny prezydent jest na tyle nieprzewidywalny, że nie podejmuję się zgadywać, co zrobi.

Swoją drogą, dziwi mnie istnienie „aktu łaski”, który odwołuje się do „dobroci władcy” a pomija ustanowione zapisy prawne. To, czy prezydent (były, obecny czy następny) komuś łaskę okaże lub nie – zależy często od sprawności lobbującego adwokata, a sprawność adwokata zależy głównie od możliwości finansowych skazanego. Zgodnie z sentencją babki Pawlakowej: „Sądy sądami, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. Instrument pozwalający prezydentowi wypuszczanie z więzień ludzi skazanych prawomocnymi wyrokami deprecjonuje pracę kolejnych instytucji wymiaru sprawiedliwości. Sprzeniewierza się zasadzie trójpodziału władzy, która to zasada jest fundamentem demokracji. Trójpodział władzy zakłada między innymi, że politycy nie wchodzą w kompetencje sędziów i odwrotnie. A kim jest w Polsce prezydent? Supermanem, omnipotencją, pomazańcem bożym wsławionym salomonowymi wyrokami? Nie, jest tylko politykiem, któremu dano do ręki możliwość podważania wyroków niezawisłych sądów. A przedziwna tradycja czyni go archaicznym władyką, którego „łaska” lub „niełaska” stoi wysoko ponad poczuciem sprawiedliwości społecznej.

Reklamy

Tagi: , , ,

komentarzy 5 to “Prawo i Łaska pańska”

  1. romskey Says:

    Badania DNA mnie przekonują tym bardziej że były ponowione i wynik był ten sam. Trudno powiedzieć co dokładnie zdarzyło się i to jest jakaś niewiadoma. Na pewno obrona ma prawo walczyć o to aby wyrok był „polski” czyli nie więcej niż 3.5 roku w zawieszeniu. Dożywocie to przesada.
    Napisałeś o tym że prezydent ma moc podważania wymiaru sprawiedliwości… Chyba za ostro choć po kaczyńskim nie dziwię się takiej opinii. Ułaskawienie uważam za ułaskawienie, czyli że istnieje możliwość tzw. Odkupienia na które prawo jako takie nie pozwala. Kłopot w tym że odkupienie jest możliwe gdy człek wyrazi skruchę, przyzna się do winy, okaże się że działał w amoku, podda się leczeniu jeżeli ma kłopot z kieliszkiem, zajmie się jakąś pracą na rzecz społeczeństwa.
    Jest pewna wysoka idea ułaskawienia – ukazuje iż człowiek jest podmiotem. Zgadzam się w pełni że ważne jest kto takiej łaski udziela.
    Juliusz Cezar a kaczyński to pewna różnica.

    Trudno jednoznacznie osądzić człowieka nie mając wglądu w materiał dowodowy , jednak prawo musi na czymś się opierać i właśnie w ten sposób może zachować autorytet iż to nie ono ułaskawia.

    Rozumiem Twoje intencje.
    Pozdrawiam

  2. laudate44 Says:

    Nie probowałem być na siłę radykalny, ważyłem słowa i nie przeciwko Kaczyńskiemu jest ten wpis.
    Zdaję sobie sprawę, że sprawa ma wiele wymiarów. Opiera się na tradycji i ma głebokie uzasadnienie. Pytanie dotyczy tego, czy prawo łaski nie jest w PL nadużywane i czy korzystają z tego prawa głównie lobbyści. Może gdyby prok. i sądy działały rzetelniej taka super-nadzwyczajna salomonowa instancja nie byłaby potrzebna.
    Co do winy Tomczaka – nie mam zdania. Jeszcze teraz bym go nie ułaskawiał. Może za rok, dwa.
    Dzięki za zrozumienie R.

    • romskey Says:

      Mała poprawka : pisząc „po kaczyńskim” – miałem na myśli „po rządach tego cymbała nie dziwię się Twojej opinii”;)

  3. SAWA Says:

    Gdy się weźmie pod uwagę ułaskawienie przez Kwaśniewskiego Piotra Filipczyńskiego (Petera Vogla), któremu ponad wszelką wątpliwość udowodniono zamordowanie 75letniej kobiety, to przypadek Jakuba Tomczaka budzi więcej kontrowersji. O ile sobie kojarzę, to w prawie polskim byłby to proces poszlakowy i jego wynik zapewne zakończyłby się całkiem inaczej.
    Rzeczywiście to potężny problem dla Lecha Kaczyńskiego i trudno powiedzieć, co przeważy w tej jego decyzji. Jednego jestem pewna, że będą to względy polityczne, a nie prawne lub moralne.

  4. laudate44 Says:

    O to mi właśnie chodziło. O możliwość całkowitego pomijania względów PRAWNYCH.
    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: